Niemieccy uczniowie marzą o tradycyjnych zawodach

W czasach cyfryzacji i sztucznej inteligencji młodzież w Niemczech widzi swoją przyszłość w tradycyjnych zawodach, częściowo nawet wymierających.

Lekarz, menadżer, nauczyciel, prawnik, policjant – w oczach niemieckich uczniów to ciągle najbardziej atrakcyjne zawody, wykazało badanie Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Na pytanie, kim chcieliby być w wieku 30 lat, połowa 15-letnich respondentów wskazała na jeden z dziesięciu najbardziej znanych, klasycznych zawodów (47 proc. chłopców i 53 proc. dziewcząt).

Decyduje pochodzenie społeczne

Oprócz wymienionych profesji, są to jeszcze takie zawody jak mechanik, pracownik biurowy, pielęgniarka, sekretarka. Myślą o nich przede wszystkim uczennice i uczniowie pochodzący z uboższych i mniej wykształconych rodzin, nawet, jeżeli osiągają dobre wyniki w nauce. Ambicje uzyskania dyplomu szkoły wyższej dzieci te zdają się grzebać już za młodu. O studiach myśli tylko jedna trzecia z nich. W przypadku równie dobrych uczniów, ale z bardziej uprzywilejowanych domów jest to znacznie więcej, bo dwie trzecie. "Podobnie duża różnica jest jeszcze tylko w Polsce i na Węgrzech", zauważa "Die Welt", który obszernie analizuje badanie OECD, przedstawione w środę (22.01.2020) w Davos, na konferencji towarzyszącej Światowemu Forum Ekonomicznemu.

>>> Zakaz handlu w niedzielę staje się fikcją. "Solidarność" się wścieka, rząd milczy

Zobacz wideo

"Nie można marzyć o zawodzie, którego się nie zna"

Mimo, że wychowana w czasach rosnącej cyfryzacji, mediów społecznościowych i sztucznej inteligencji, młodzież nie interesuje się szczególnie zawodami IT. "Istnieje ryzyko, że kształcimy pokolenie dla naszej przeszłości, a nie jego przyszłości", powiedział dyrektor ds. oświaty OECD Andreas Schleicher.

Popularność klasycznych profesji tłumaczy on tym, że po pierwsze młodzi nie znają wielu nowych zawodów i różnorodności przyszłego rynku pracy, a po drugie świat pracy staje się tak skomplikowany, że „prawdopodobnie ludzie wolą się trzymać tego, co jest im najlepiej znane”. Przekłada się to na młodzież. Dlatego trudno jej marzyć o przyszłości zawodowej, skoro jej nie zna.

Schleicher domaga się w związku z tym "wnoszenia świata pracy do programów szkolnych". Apeluje nie tylko do szkół, ale też przedsiębiorstw i społeczeństwa, żeby ludzie chodzili do szkół i przedstawiali dzieciom swój zawód. Sytuacja jest tym bardziej niepokojąca, że aż 45 procent tradycyjnych zawodów prawdopodobnie zniknie w nadchodzących 10-15 latach, zaznaczają eksperci OECD.

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle.

Więcej o:
Komentarze (25)
Niemieccy uczniowie marzą o tradycyjnych zawodach
Zaloguj się
  • mr.knox

    Oceniono 13 razy -5

    Ubostwo w Niemczech zbiera coraz wieksze zniwo. Moldzi zaczynaja rozumiec jaka moze byc ich przyszlosc po podjeciu pracy za glodowe stawki w obecnych ekonomicznych realiach.

  • beton44

    Oceniono 8 razy -4

    Eee - to chyba coś nie tak - raczej dzisiaj młodzi "Niemcy" to myślą o karierze rzeźnika halal, dozorcy haremu czy nadzorcy aryjskich niewolników - a ci z IQ >80 o karierze kadiego czy imama...

  • junk92508

    Oceniono 10 razy -2

    2h montowania kaloryferow - 600 zl dla hydraulika.

    Mistrz ciesla - 1500 dniowki.

    Prosta naprawa pralki - 200zl.

    1h koszenia trawy - 120zl

    Tester gier - 30zl za h bo ta sama prace zrobi Hindus za 20zl.

    Do tego po 40 informatykom duzo trudniej o pracę...

    Dziwic się że wybieraja tradycyjne zawody?

  • estr

    Oceniono 4 razy 0

    A co to znaczy uprzywilejowane rodziny w Niemczech? Bo w Polsce to są rodziny Morawieckich, Kempów, Szydłów, Dudów, Kaczyńskich i całej tej pisoskiej hołoty.

  • kamuimac

    Oceniono 8 razy 0

    idiotyczny artykuł

    młodzież interesuje się - tylko młodzieży brakuje inteligencji i wiedzy aby osiągnąć cokolwiek w IT .

    IT to nie medycyna albo prawo gdzie da sie kując 24/7 zdać egzaminy na studia.

    matematyki nie da się nauczyć na pamięć - albo się ją rozumie albo nie.

    dlatego informatyków jest ciągle tak mało - bo do tego zawodu nadaje sie maks 2-3 % społeczenstwa.

    w przeciwienstwie do medycyny/prawa gdzie dostęp jest limitowany przez lobby medyczne i prawnicze sztucznie ograniczające ilość studentów i ludzi dopuszczanych do zawodu.

  • 213g

    Oceniono 1 raz 1

    A Greta jaki zawód wybrała?

  • vizline

    Oceniono 5 razy 1

    "Dobry pieniądz wypiera zły pieniądz". Zawody będą wymierały nie dlatego że nie będzie chętnych do ich wykonywania (może oprócz księży) - ale dlatego, że same nie będą potrzebne.

    A dopóki cieśla, zdun czy kafelkarz ma ręce pełne roboty i świetne zarobki (lepsze niż jego klient z doktoratem) - to nie ma co się bać o ich przyszłość.

  • mgkgk

    Oceniono 2 razy 2

    Na szczęście jest możliwość ciągłego kształcenia, przekwalifikowania, a bogaci z Wall Street na wakacje wydają dużo dolców, żeby robić za drwala siekierą w głuszy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX