Niemcy: Wskaźnik zatrudnienia obcokrajowców mocno w górę

Z powodu braku rąk do pracy niemieckie firmy coraz częściej sięgają po pracowników z zagranicy - wynika z raportu DIHK.
Zobacz wideo

Zatrudnianie pracowników spoza Niemiec staje się coraz częstszą praktyką niemieckich firm, które cierpią z powodu braku rąk do pracy. „Zatrudnianie siły roboczej z zagranicy cieszy się coraz większym zainteresowaniem” – czytamy w najnowszym raporcie Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej DIHK.

Odnotowany w ubiegłym roku wzrost zatrudnienia o 540 tysięcy osób, w ponad połowie idzie na konto pracowników zagranicznych. Dla porównania, w roku 2011, stanowili oni tylko jedną piątą nowych zatrudnionych.

Raport DIHK bazuje na sondażu przeprowadzonym wśród tysięcy niemieckich przedsiębiorców. Co trzecia firma przyznała, że w ostatnich latach zatrudniła pracownika z zagranicy.

Czytaj więcej: Oferty pracy jednak bez podawania wynagrodzeń? Poseł PiS: Projekt narusza prawo do prywatności

Budowlanka na czele

Najczęściej po siłę roboczą z innych krajów sięgały przedsiębiorstwa z branży budowlanej: 42 proc. pytanych firm. W szeroko rozumianym przemyśle było to 33 proc. W usługach 32 proc., w handlu 22 proc.

Prawie co ósme przedsiębiorstwo planuje w przyszłości skoordynowaną rekrutację pracowników w krajach spoza Unii Europejskiej.

Przewodniczący Federalnego Zrzeszenia Niemieckich Pracodawców (BDA) Ingo Kramer powiedział agencji DPA, że w nadchodzących latach Niemcy będą zdane na pracowników z innych krajów. – Brak rąk do pracy to największe wyzwanie przed jakim stoi (niemiecka) gospodarka. Jeśli chcemy utrzymać jej siłę, musimy postawić także na siłę roboczą z zagranicy – powiedział.

Szacuje się, że z powodu starzenia się społeczeństwa, do połowy lat trzydziestych liczba osób w wieku produkcyjnym w Niemczech zmniejszy się o sześć milionów.

Artykuł pochodzi z serwisu "Deutsche Welle"

Więcej o: