Niemcy. Szefowa CDU rezygnuje z przywództwa w partii i walki o fotel kanclerza po Angeli Merkel

Rezygnacja Annegret Kramp-Karrenbauer to następstwo politycznego wstrząsu w Turyngii.

O swojej decyzji szefowa rządzącego Niemcami ugrupowania poinformowała w poniedziałek rano (10.2.2020) na posiedzeniu prezydium CDU w Berlinie. Nie tylko nie zamierza ona starać się o to, by w kampanii przed wyborami parlamentarnymi w 2021 roku zostać kandydatką niemieckiej chadecji na kanclerza, ale też zrezygnuje za kilka miesięcy z funkcji przewodniczącej CDU.

Jak relacjonował mediom rzecznik ugrupowania, w opinii Kramp-Karrenbauer oczywiste jest, że kandydat na kanclerza powinien jednocześnie stać na czele partii, dlatego w nadchodzących miesiącach przygotuje ona jeszcze jako szefowa CDU proces wyboru kandydata chadeków na kanclerza, a następnie ustąpi ze stanowiska przewodniczącej.

Prawdopodobnie Kramp-Karrenbauer pozostanie jednak ministrem obrony. Jak podaje agencja dpa, tego chce kanclerz Angela Merkel.

>>>Zobacz też: Cezary Tomczyk o reformie sądownictwa. "Jedyną kastą w Polsce jest PiS" 

Zobacz wideo

Złamana żelazna zasada

Decyzja szefowej CDU to pokłosie politycznego trzęsienia ziemi w Turyngii. W zeszłym tygodniu parlament tego wschodnioniemieckiego kraju związkowego nieoczekiwanie wybrał na premiera polityka liberalnej FDP Thomasa Kemmericha, co umożliwiły głosy posłów z prawicowo-populistycznej Alternatywy dla Niemiec (AfD).

Po fali krytyki Kemmerich ustąpił ze stanowiska, ale fakt, że w ogóle dał się wybrać przy poparciu AfD, a chadecy i liberałowie głosowali razem z izolowanym dotąd ugrupowaniem wstrząsnął sceną polityczną w Niemczech. Po raz pierwszy prawicowo-populistyczne ugrupowanie miało bowiem wpływ na obsadę tak ważnego stanowiska. Złamano żelazną zasadę partii głównego nurtu, która zabrania tworzyć jakichkolwiek większości z pomocą AfD.

Nie zapanowała nad kryzysem

W sobotę komisja wielkiej koalicji CDU/CSU i SPD w Berlinie wypowiedziała się za przyśpieszonymi wyborami w Turyngii. Tymczasem regionalna CDU jest sceptyczna wobec takiego rozwiązania.

Media krytykowały Kramp-Karrenbauer za to, że nie poradziła sobie z "zarządzaniem kryzysowym" w ugrupowaniu. Została ona szefową CDU w grudniu 2018 roku, zastępując na czele partii Angelę Merkel, która nie zamierza po raz kolejny kandydować na stanowisko kanclerza Niemiec. Kramp-Karrenbauer, była premier Kraju Saary, jest uważana za protegowaną Merkel.

Wśród prawdopodobnych pretendentów CDU do urzędu kanclerskiego komentatorzy wymieniają Friedricha Merza, byłego szef frakcji CDU, premiera Bawarii Markusa Soedera, ministra zdrowia Jensa Spahna i premiera Nadrenii Pónocnej-Westfalii Armina Lascheta.

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle.