Koronawirus. UE ujednolica standardy higieny w ruchu lotniczym. Środkowe siedzenie jednak nie musi być wolne

Według ministra transportu Niemiec Andreasa Scheuera państwa UE porozumiały się jeszcze przed czwartkowym szczytem branży lotniczej, co do jednolitych standardów higieny w ruchu powietrznym.

Wspólne przepisy są tu ważne, jak zaznaczył minister transportu Niemiec Andreas Scheuer (CSU) na początku europejskiej konferencji z przedstawicielami branży lotniczej w czwartek 23 lipca. - Dlatego cieszę się, że niemiecka propozycja została przyjęta przez kolegów na szczeblu europejskim i mogliśmy już wczoraj uzgodnić jednolite standardy - powiedział Scheuer.

Zgodnie z tymi ustaleniami zakrywanie nosa i ust na lotniskach i w samolotach ma obowiązywać podróżnych już w wieku sześciu lat. Ponadto podczas kontroli bezpieczeństwa oraz odprawy muszą być zachowane minimalne wymagane odstępy, nawet jeśli opóźnia to proces odprawy. Konieczne jest również zapewnienie dużego udziału procentowego świeżego powietrza w samolotach, jak również rozpowszechnianie informacji w wielu językach, mówił Scheuer. Są też ustalenia dotyczące środkowego siedzenia w maszynach. Okazuje się, że nie musi być ono wolne.

Zobacz wideo Dlaczego samoloty się spóźniają? To nie zawsze wina pogody

Koronawirus. Spore zamieszanie po wprowadzeniu przez państwa różnych zasad

Tym wspólnym rozporządzeniem państwa odpowiadają na zapotrzebowanie ze strony linii lotniczych. Obowiązujące dotąd różne standardy spowodowały spore zamieszanie.

Według federalnego ministerstwa transportu porozumienie zostało osiągnięte w ramach Komitetu Stałych Przedstawicieli Państw i musi zostać jeszcze formalnie zatwierdzone przez ministrów resortu transportu.

Podczas czwartkowej konferencji z przedstawicielami branży lotniczej omówiona zostanie również sytuacja ekonomiczna linii lotniczych i portów lotniczych. Ważne jest przy tym, aby zapewnić, że pomimo drastycznego spadku ruchu lotniczego, prawa do lądowania nie wygasną. UE wprowadziła tu odstępstwa obowiązujące do października. Ale wiele linii lotniczych chce przedłużenia tych praw.

***

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle