Zaskakujące dane z Niemiec. Więcej zagrożonych biedą na zachodzie, mniej na wschodzie

Gdy w zachodnioniemieckich krajach związkowych ubóstwo zagraża coraz większej liczbie mieszkańców, na wschodzie jest lepiej - wynika z najnowszych statystyk.

Odsetek osób zagrożonych ubóstwem wzrósł w ciągu minionej dekady we wszystkich zachodnioniemieckich krajach związkowych oraz w Berlinie - wynika z najnowszych danych Federalnego Urzędu Statystycznego w Wiesbaden (Destatis), omawianych w piątek (14.08.2020) przez dzienniki "Frankfurter Allgemeine Zeitung" i "Bild". Według statystyk poprawiła się natomiast sytuacja mieszkańców wschodnich krajów związkowych RFN.

Niemcy. Różnice zacierają się powoli

Najwyższy odsetek osób zagrożonych ubóstwem ma Brema, gdzie wskaźnik ten wynosił w 2019 roku 24,9 proc. To w tym kraju związkowym w minionym dziesięcioleciu liczba osób, którym grozi bieda, najbardziej wzrosła; w 2009 roku było to 20 proc. mieszkańców. Za zagrożoną ubóstwem uważana jest osoba, której miesięczny dochód netto w zeszłym roku nie przekraczał 1074 euro, czyli 60 procent średniego dochodu.

W najludniejszym niemieckim kraju związkowym, Nadrenii Północnej-Westfalii, ubóstwem zagrożonych jest 18,5 proc. mieszkańców, a odsetek ten rośnie. Także w Dolnej Saksonii i Kraju Saary wskaźnik ten jest względnie wysoki i wynosi odpowiednio 17,1 proc. i 17 proc. Z tendencją wzrostową. Z kolei w stolicy Niemiec, Berlinie - 19,3 proc.

We wschodnich krajach związkowych Niemiec wprawdzie zmniejszył się udział osób zagrożonych ubóstwem, jednak nadal utrzymuje się powyżej średniej. Saksonia-Anhalt to po Bremie drugi kraj z najwyższym odsetkiem takich osób, który wynosi tam 19,5 proc., ale w ciągu minionych dziesięciu lat spadł o dobre dwa punkty procentowe. W Meklemburgii-Pomorzu Przednim za zagrożonych ubóstwem uważa się 19,4 proc. mieszkańców, podczas gdy w 2009 roku było to 23,1 proc.

W Brandenburgii udział zagrożonych ubóstwem wynosi 15,2 proc. (w 2009 roku - 16,7 proc.), w Saksonii - 17,2 proc. (w 2009 roku było to 19,5 proc.), zaś w Turyngii - 17 proc. (spadek z 18,1 proc. w 2009 roku).

Wyjaśnieniem rosnące dochody i migracja

Najlepiej ze wszystkich krajów związkowych wypada w tym zestawieniu Bawaria, gdzie udział osób zagrożonych biedą to 11,9 proc. (wobec 11,1 proc. w 2009 roku).

Jak zastrzega "FAZ", nie bez znaczenia dla tych statystyk jest wzrost średnich dochodów mieszkańców Niemiec. Jeszcze w 2015 roku za zagrożoną ubóstwem statystycy uznawali osobę o miesięcznym dochodzie poniżej 942 euro. "Jeśli rosną dochody w społeczeństwie ogółem, co miało miejsce w minionych latach, niektórzy mogą znaleźć się pod progiem, choć nie zarabiają mniej, niż wcześniej" - wyjaśnia gazeta.

Jak dodaje, ważnym powodem, który tłumaczy odmienny rozwój sytuacji na zachodzie i na wschodzie Niemiec, może być migracja. Od 2015 roku w zachodnioniemieckich krajach związkowych liczba imigrantów wzrosła o wiele bardziej, niż na wschodzie. W tej grupie mieszkańców odsetek osób zagrożonych ubóstwem wynosi aż 28 proc., zaś wśród pozostałych - 12 proc. Te wskaźniki utrzymują się na podobnym poziomie od 10 lat. W całych Niemczech odsetek zagrożonych biedą wzrósł w ciągu dziesięciu lat o 1,3 punktu procentowego.

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle. 

Zobacz wideo Zobacz też protesty na Białorusi przeciwko Łukaszence.Pracownicy MAZ-u w Mińsku