Niemcy. Od soboty kwarantanna. Co z pracownikami transgranicznymi?

Niemcy uznały Polskę za obszar ryzyka epidemicznego. Uderzy to w turystów, ale dla uczniów i pracowników transgranicznych przewidziano wyjątki.

Od soboty 24 października cała Polska uznawana jest przez Niemcy za obszar ryzyka epidemicznego. Oznacza to, że osoby wjeżdżające do Niemiec z Polski będą musiały poddać się czternastodniowej kwarantannie albo zrobić test na obecność koronawirusa wykluczający infekcję.

Niemcy wprowadziły kwarantannę dla przyjeżdżających z Polski 

Obowiązek kwarantanny to ogromne utrudnienia dla tysięcy osób żyjących na terenach przygranicznych i pracujących w sąsiednim kraju. Dlatego niemieckie landy dopuszczają wyjątki ws. kwarantanny. Ale uwaga, przepisy są różne w poszczególnych landach graniczących z Polską.

W Brandenburgii z obowiązku kwarantanny zwolnieni są pracownicy transgraniczni, czyli osoby, które z powodu wykonywanej pracy regularnie przekraczają granice. Chodzi m.in. o polskich pracowników firm znajdujących się w Niemczech czy polski personel medyczny niemieckich szpitali. Także uczniowie chodzący do szkoły po drugiej granicy nie muszą poddawać się kwarantannie. Wyjątki obowiązują także dla kierowców samochodów ciężarowych, maszynistów oraz pilotów.

Pozostałe osoby, aby uniknąć obowiązku kwarantanny, muszą posiadać zaświadczenie lekarskie w języku niemieckim lub angielskim potwierdzające wykonanie przed wjazdem do Niemiec testu na obecność koronawirusa Sars-Cov-2, który dał wynik negatywny. Test nie może być starszy niż 48 godzin.

Zobacz wideo Prof. Horban: Pozdrawiam ruchy antyszczepionkowe. Tak właśnie wygląda świat bez szczepionek

Wyjątki dla pracowników transgranicznych

Także w Saksonii przewidziano zwolnienie z obowiązku kwarantanny dla osób regularnie przekraczających granicę na trasie pomiędzy miejscem pracy a miejscem zamieszkania. Z kwarantanny zwolnione są też osoby przybywające do Saksonii na mniej niż 24 godziny, czyli np. transgraniczni uczniowie. Wyjątki przewidziano też dla zawodowych kierowców ciężarówek, a także dla załóg pociągów oraz samolotów.

W Saksonii także można uniknąć kwarantanny posiadając zaświadczenie lekarskie oparte na negatywnym teście nie starszym niż 48 godzin od wjazdu.

Nieco inaczej wygląda sytuacja w trzecim landzie graniczącym z Polską, a mianowicie w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Tutaj także zawieszono obowiązek kwarantanny dla osób pracujących w regionach przygranicznych oraz dla uczniów, ale wprowadzono kilka dodatkowych obostrzeń.

Pracownicy transgraniczni oraz uczniowie przyjeżdżający do Meklemburgii-Pomorza Przedniego codziennie muszą złożyć swojemu przełożonemu, pracodawcy czy dyrektorowi szkoły oświadczenie, w którym zapewniają, że nie mają symptomów charakterystycznych dla infekcji koronawirusem Sars-Cov-2 jak kaszel, gorączka, katar czy utrata smaku albo powonienia.

>>>Politycy apelują, ale Niemcy ruszyli do sklepów. Papier toaletowy znów sprzedaje się na potęgę

Ponadto wszystkie osoby pełnoletnie muszą raz w tygodniu poddawać się testowi na koronawirusa i przedstawić jego negatywny wynik. Poza tym trzeba mieć przy sobie dokumenty potwierdzające konieczność pokonywania granicy - na przykład zaświadczenie z zakładu pracy albo ze szkoły.

Z obowiązkowej kwarantanny w Meklemburgii-Pomorzu Przednim wyłączone są osoby odwiedzające krewnych pierwszego stopnia, a także małżonków lub życiowych partnerów, jeśli nie mieszkają oni w jednym gospodarstwie domowym.

Jednocześnie władze landu Meklemburgia-Pomorze Przednie ponownie uruchomiły program wsparcia finansowego dla firm i placówek służby zdrowia, tak aby mogły pokryć koszty zakwaterowania pracowników z terenów ryzyka, którzy zrezygnują z regularnych podróży przez granicę i pozostaną w Niemczech na dłużej.

Wprowadzając wyjątki w przepisach o kwarantannie władze niemieckich landów graniczących z Polską najwyraźniej chciały nie dopuścić do powtórki sytuacji z wiosny tego roku, kiedy wprowadzenie obowiązkowej kwarantanny przez władze Polski oraz przywrócenie kontroli granicznych, doprowadziło do chaosu na pograniczu. Początkowo nie przewidziano bowiem żadnych wyjątków dla uczniów czy osób pracujących transgranicznie, co wywołało protesty na granicach.

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle.