Brandenburgia zdana na pracowników z Polski. Pokonują nawet 600 km dziennie. Są też dane o zarobkach

Bez "pendlerów" (pracownicy z rejonów przygranicznych dojeżdżający codziennie do pracy - red.) nie sposób wyobrazić sobie życia społecznego i gospodarczego w Brandenburgii - twierdzi w raporcie Izba Przemysłowo-Handlowa niemieckiego regionu.

Pandemia koronawirusa i czasowe zamknięcie granicy polsko-niemieckiej wiosną tego roku unaoczniły wszystkim, jak bardzo gospodarka wschodnich landów Niemiec zdana jest na pracowników z Polski. Do tego stopnia, że władze wszystkich trzech niemieckich regionów przygranicznych: Brandenburgii, Meklemburgii-Pomorza Przedniego i Saksonii zaoferowały wsparcie finansowe dla Polaków, którzy zdecydowali się zostać i pracować po niemieckiej stronie granicy w czasie obowiązywania obostrzeń pandemicznych. W Brandenburgii z pomocy skorzystało około 7000 pracowników przygranicznych z Polski. Wnioski o wsparcie rozpatrywała regionalna Izba Przemysłowo-Handlowa (IHK-Ostbrandenburg), która teraz na ich podstawie przeanalizowała, z których części Polski pochodzą pracownicy przygraniczni, ile kilometrów pokonują, by dojechać do pracy, ile zarabiają i w jakich branżach pracują.

Zobacz wideo

Kilkaset kilometrów codziennych dojazdów

Według opublikowanego właśnie raportu niektórzy „pendlerzy” pokonują nawet 600 kilometrów dziennie, by dojechać do pracy i z niej wrócić. To jednak wyjątkowe przypadki. Zazwyczaj pracownicy przygraniczni pochodzą z zachodniej części Polski i przejeżdżają dziennie „znacznie mniej niż 350 km”.

Z kolei osoby, które dojeżdżają do pracy w Brandenburgii raz w tygodniu bądź raz na kilka dni, nierzadko pochodzą ze wschodnich regionów Polski i pokonują do 700 km tygodniowo.

Według analizy IHK „we wszystkich branżach regionalnej gospodarki jest duże zapotrzebowanie na siłę roboczą z Polski". Złożone wiosną wnioski niemieckich firm o wsparcie dla pracowników przygranicznych pochodziły w większości z branż przemysłu i usług. Co dziesiąty wniosek pochodził z sektora handlu, podobna liczba z sektorów transportu i logistyki oraz rolnictwa i gospodarki leśnej. Nieco mniej wniosków dotyczyło branży budowlanej oraz hotelarskiej i restauracyjnej, choć ten ostatni sektor zmuszony był mocno ograniczyć swoją działalność w związku z pandemią.

W dobie internetu łamanie praw autorskich zdarza się nagminnie. Co należy wiedzieć, żeby uniknąć problemów?1500 zł dopłaty na komputer dla dziecka. Wnioski tylko do 30 grudnia

Najlepiej zarabiają budowlańcy

Zarobki polskich pracowników przygranicznych w Brandenburgii bardzo się różnią. Na podstawie 2268 zaświadczeń o zarobkach IHK stwierdziła, że większość wynagrodzeń „pendlerów” mieści się wprawdzie w przedziale od 1501 do 2500 euro brutto miesięcznie. Niektórzy zarabiają jednak po kilkaset euro, podczas gdy najwyższe wykazane wynagrodzenie wynosiło 16 872 euro brutto. Autorzy raportu zwracają uwagę, że w wielu przypadkach kwoty te były zawyżone przez dodatki od pracodawców związane z pandemią, np. na koszty zakwaterowania.

Najwięcej zarabiają pracownicy branży budowlanej i przemysłu. Także w transporcie i logistyce oraz usługach wynagrodzenia są wyższe od średnich. Mniej zarabia się w rolnictwie, zaś najniższe wynagrodzenia odnotowano w branży pośrednictwa pracy. 

Hotel (zdjęcie ilustracyjne)Hotelarze błagali rząd o złagodzenie restrykcji. Nowe możliwe po świętach

Nowe inwestycje zwiększą zapotrzebowanie

IHK formułuje też zalecenia dla władz regionu związane z obecnością pracowników przygranicznych. Wskazuje, ze ich znaczenie dla gospodarki Brandenburgii będzie rosnąć z uwagi na brak rodzimej wykwalifikowanej siły roboczej oraz planowane nowe wielkie inwestycje w regionie, jak gigafabryka Tesli w Gruenheide, inwestycje Deutsche Bahn i BASF oraz rozwój nowego lotniska BER. Autorzy sugerują m.in. rozbudowę infrastruktury komunikacyjnej między Brandenburgią a sąsiednimi regionami polskimi i zaniechanie nowych obostrzeń na granicy.

„Trudno sobie wyobrazić codzienność społeczną i gospodarczą w Brandenburgii bez pendlerów. Dlatego polityka musi stworzyć im odpowiednie warunki” – konkluduje IHK.

Według cytowanych w raporcie danych Instytutu Badań nad Rynkiem Pracy i Aktywnością Zawodową (IAB) w połowie 2019 roku do pracy w Niemczech dojeżdżało z Polski 68 900 osób, w tym 13 800 do Brandenburgii.

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle

Niemcy od środy 16 grudnia wprowadzają lockdown. Na zdjęciu przechodnie na ulicy handlowej we Frankfurcie.Niemcy. Koniec z wyjazdami na zakupy do Polski. Lockdown na pograniczu

Więcej o: