COVID-19. Jakie skutki uboczne szczepionek przeciwko koronawirusowi? "Zawsze jakieś istnieją"

Czy szczepionki przeciwko COVID-19 wytworzone w błyskawicznym tempie są bezpieczne? Z jakimi reakcjami poszczepiennymi należy się liczyć? Jakie są możliwe uboczne działania? Wyjaśniamy, jak wyglądają normalne reakcje poszczepienne.

Epidemia koronawirusa sprawiła, że szczepionka przeciwko COVID-19 stała się jednym z najbardziej wyczekiwanych leków. Kiedy się wreszcie pojawiła, wraz z nią pojawiły się i obawy. Czy szczepionka na koronawirus jest bezpieczna? Czy potencjalne działania uboczne zostały należycie zbadane.

Szczepionka na koronawirusa, tak jak każda inna, wywołuje tzw. objawy poszczepienne. Ma też efekty uboczne. Co do nich należy? 

.W 2020 r. zmarło w Polsce blisko 480 tys. osób. 60 tys. śmierci "za dużo"

Normalne reakcje poszczepienne

To normalne, że po szczepieniu mogą pojawić się określone reakcje: wokół miejsca ukłucia może wystąpić zaczerwienienie, opuchlizna i ból. Także uczucie zmęczenia czy bóle głowy i kończyn nie są czymś niezwykłym w pierwszych trzech dniach po przyjęciu preparatu, potem na ogół mijają. Są dowodem na to, że preparat działa oraz że system immunologiczny wytwarza przeciwciała w odpowiedzi na "udawaną" infekcję.

Takie objawy mogą wystąpić także po przyjęciu szczepionek firm BioNTech-Pfizer, Moderna, AstraZeneca, jak również rosyjskiego Sputnika V.

Poważne efekty uboczne to rzadkość

Oprócz typowych reakcji poszczepiennych, w kilku przypadkach doszło po podaniu szczepionki  przeciw COVID-19 do szoków alergicznych. To jednak sytuacje wyjątkowe.

Dopuszczone do obrotu preparaty są według Europejskiej Agencji Leków i Urzędu ds. Leków USA (FDA), jak również w opinii Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), bezpieczne. W przeciwnym razie dopuszczenie ich nie byłoby możliwe.

Niektóre z nowych szczepionek – tak zwane preparaty mRNA – zasadniczo różnią się od tradycyjnych: nie zawierają osłabionych lub zabitych wirusów, lecz replikują w ludzkich komórkach pojedyncze białka (proteiny), które są typowe dla wirusa. 

Inny typ to tak zwane szczepionki wektorowe, które wykorzystują adenowirusy (wirusy przeziębienia, które atakują tylko szympansy) do transportu białek SARS-CoV-2 do organizmu, wywołując reakcję immunologiczną.

Szczepienia na COVID-19 w WarszawieŚlimacze tempo szczepień w Polsce. "Od tego zależą ludzkie życia"

Szczepionka Biontech-Pfizer

Preparat BNT162b2 firm Biontech i Pfizer nie wykazał w fazie testów poważnych efektów ubocznych. Rzadko występowały u osób starszych typowe objawy jak bóle głowy czy zmęczenie.

Jednak po wprowadzeniu preparatu do obrotu w niewielu przypadkach doszło bezpośrednio po szczepieniu do silnych reakcji alergicznych.

Jeden pacjent w USA i dwóch w Wielkiej Brytanii doznali szoku anafilaktycznego połączonego z poczuciem braku powietrza. Osoby te nie były alergikami, nie miały też chorób towarzyszących. Jednak brytyjskie władze odradzają szczepienia alergikom.

Szczepionka Moderny

Zasada działania preparatu mRNA-1273 koncernu Moderna jest bardzo podobna do tej, na której opiera się szczepionka Biontech-Pfizer. W fazie testów klinicznych zaobserwowano u zaszczepionych jedynie typowe objawy poszczepienne. U 9,7 procent wystąpiło zmęczenie.

Także tu w kilku przypadkach doszło do reakcji alergicznych, a u bardzo małej grupy osób – do paraliżu nerwów twarzy. Nie jest jednak jasne, czy było to skutkiem szczepienia, czy zostało wywołane przez nanocząsteczki lipidów, które służą jako nośniki mRNA i ulegają rozkładowi w organizmie.

Preparat AstraZeneca

W czasie studiów klinicznych w brytyjsko-szwedzkim koncernie AstraZeneca jeden z uczestników dostał po przyjęciu badanego preparatu zapalenia rdzenia kręgowego. Badania zostały przerwane, a następnie wznowione po tym, jak niezależne gremium ekspertów stwierdziło, że nie miało to związku ze szczepieniem.

Objawami po przyjęciu tej wektorowej szczepionki były najczęściej bóle głowy i mięśni oraz zmęczenie.

Rosyjski Sputnik V

Już w sierpniu 2020 została w Rosji dopuszczona do obrotu wektorowa szczepionka Gam-COVID-Vac (Sputnik V), zanim jeszcze przeszła fazę badań klinicznych. Sputnik V wykorzystuje dwa zmodyfikowane adenowirusy (rAd26-S i rAd5-S).

Pomimo wielu zastrzeżeń wobec rosyjskiej szczepionki, jest ona podawana nie tylko w Rosji, lecz także na Białorusi, w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, w Indiach, Brazylii oraz Argentynie.

2 stycznia 2021 rosyjski minister zdrowia Michaił Muraszko powiedział dziennikarzom, że do różnych regionów Rosji dostarczono 1,5 miliona dawek preparatu i zaszczepiono już 800 000 osób.

Nie ma informacji o ciężkich powikłaniach. Ministerstwo Zdrowia informuje o występowaniu typowych objawów poszczepiennych u pacjentów w Rosji oraz o 317 przypadkach pojawienia się typowych reakcji w Argentynie, gdzie podano ponad 32 tysiące szczepionek.

Zastrzeżenia są jednak duże, i to nie tylko za granicą. Agencja Reuters pisze o sondażu, wedle którego 52 procent rosyjskich lekarzy i innych pracowników zawodów medycznych nie chce przyjąć szczepionki Sputnik V z powodu niewystarczającej ilości informacji.

Czytaj też: W Polsce nie będzie można kupić szczepionki na COVID-19. Szczepienie możliwe w gabinetach prywatnych

Czy narażać się na ryzyko?

Decyzja o szczepieniu jest indywidualną decyzją każdego człowieka. Nieznane są długofalowe skutki przyjęcia nowoczesnych preparatów. "Zawsze więc istnieje jakieś ryzyko", mówi Christian Bogdan, dyrektor Instytutu Mikrobiologii, Immunologii i Higieny w klinice uniwersyteckiej w Erlangen. Skalę skutków długofalowych będzie można poznać dopiero "w nadchodzących miesiącach i latach".

Prof. Bogdan, który zasiada także w Stałej Komisji Szczepień (STIKO) w Instytucie Roberta Kocha (RKI), powiedział Niemieckiej Agencji Prasowej (DPA): Jeśli ryzyko utraty życia przez starego człowieka zakażonego koronawirusem wynosi 20 procent, "a jednocześnie ryzyko wystąpienia ciężkich skutków szczepienia wynosi 1:50.000 lub mniej, to bym zaryzykował".

Natomiast nie zaleca on szczepienia dzieci, bo ryzyko śmierci z powodu koronawirusa jest niemal zerowe. Nie powinny się, jego zdaniem, szczepić także kobiety w ciąży i karmiące, bo w tej chwili jest za mało informacji, które by pozwalały podjąć taką decyzję. Natomiast amerykański Urząd Ochrony przed Pandemiami (CDC) nie wykluczył w swojej rekomendacji przyjmowania przez kobiety ciężarne i karmiące preparatów wektorowych – po konsultacji z lekarzem.

Zobacz wideo Dlaczego Izrael jest liderem w szczepieniach?

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle

Więcej o: