"Handelsblatt": Niemcy mogą skorzystać na cudzie gospodarczym nad Wisłą. Siła napędowa unijnego rynku

Przebudowa polskiego sektora energetycznego może być szansą dla wielu niemieckich firm - pisze dziennik "Handelsblatt".

Niemiecki dziennik gospodarczy pisze w czwartek, że w dyskusji o perspektywach gospodarczych Niemiec zawsze mówi się albo o USA, albo o Chinach, zaś o znaczeniu krajów sąsiedzkich dla niemieckiego dobrobytu wspomina się zazwyczaj jedynie na marginesie. „Szczególnie w przypadku Polski rozdźwięk między brakiem uwagi a znaczeniem gospodarczym jest szczególnie duży” – pisze „Handelsblatt”. Jak zaznacza, od kiedy polską politykę zdominował PiS pod kierunkiem „ukrytego władcy Polski” Jarosława Kaczyńskiego, szósta gospodarka UE zwraca na siebie uwagę szczególnie poprzez dyskusję o niedostatkach praworządności. Dodaje, że o tym, jak „krytyczna jest sytuacja”, można było przekonać się w środę, gdy prywatne media wstrzymały nadawanie i publikację na 24 godziny „w proteście przeciwko represjom politycznym”.

Zobacz wideo PO chce zamknięcia TVP Info. "Taka telewizja nie ma prawa istnieć"

„Jednak odporność polskiej gospodarki, a przede wszystkim dobre perspektywy wywołują w Europie zdumienie” – pisze „Handelsblatt”. Przypomina, że Polska jako jedyna w UE przeszła globalny kryzys finansowy bez recesji, zaś z kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa wyszła ze spadkiem PKB na poziomie 2,8 proc., „tak łagodnie, jak żaden inny kraj UE”. „Wielu Niemców dziwi się także, że w międzyczasie nasz wschodni sąsiad jest na piątym miejscu wśród partnerów handlowych Niemiec” – pisze „Handelsblatt”. I zauważa, że polska firma, allegro.pl była bohaterem największego zeszłorocznego debiutu giełdowego Europy.

„Uniknąć szoku dla gospodarki”

„Tak pozytywnego rozwoju gospodarczego od przystąpienia do UE w 2004 roku nikt tak naprawdę się nie spodziewał. I niektórzy mówią nawet o małym cudzie gospodarczym nad Wisłą. Cudzie, na którym może skorzystać także największy sąsiad na Zachodzie. Przede wszystkim planowana przebudowa sektora energetycznego, odejście od węgla w stronę energii ze źródeł odnawialnych, może być wielkim polem do działania dla niemieckich firm” – pisze „Handelsblatt”. Minister ds. klimatu i środowiska Michał Kurtyka zapowiedział w rozmowie z niemieckim dziennikiem, że do 2030 roku w sektor ten zainwestowanych będzie w sumie 240 miliardów euro. Dodaje, że do 2040 roku elektrownie wiatrowe mają produkować w Polsce od 8 tysięcy do 11 tysięcy megawatów prądu, a oprócz pieniędzy państwowych i unijnych potrzebne będą też inwestycje prywatne. Aby uniknąć „szoku dla gospodarki” trzeba będzie tworzyć miejsca pracy w sektorach elektromobilności, budowy parków wiatrowych, pomp ciepła czy fotowoltaiki.

Niemiecki dziennik pisze o inwestycjach dużych niemieckich koncernów w Polsce, ale zauważa, że „także dla wielu niszowych i wiodących na rynku światowym średnich niemieckich przedsiębiorstw największy kraj na wschodzie UE, mimo politycznych napięć jest znaczącą lokalizacją i od dawna już nie tylko warsztatem”.

Siła napędowa unijnego rynku

Szef instytutu gospodarczego ifo Clemens Fuest mówi niemieckiemu dziennikowi, że znaczenie krajów w bezpośrednim sąsiedztwie dla gospodarki Niemiec często nie jest doceniane, a dotyczy to w szczególności Polski, „z którą powiązania gospodarcze są bardzo ścisłe”. Dodaje, że polski rynek dynamicznie rośnie, a w przyszłym roku możliwy jest ponadpięcioprocentowy wzrost PKB. Z kolei pochodząca z Krakowa główna ekonomistka Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju Beata Javorcik ocenia, że polską gospodarkę cechuje różnorodność i elastyczność. „Obie te cechy dobrze przysłużyły się Polsce w czasie pandemii koronawirusa” – mówi Javorcik niemieckiej gazecie. Pomógł też – jej zdaniem – „hojny pakiet wsparcia”. EBOiR szacuje, że w tym roku wzrost polskiego PKB wyniesie 3 procent, co oznacza, że Polska byłaby jedynym członkiem UE, który na koniec 2021 roku osiągnie poziom sprzed kryzysu.

Szef Komisji Wschodniej Niemieckiej Gospodarki Oliver Hermes wskazuje, że w listopadzie ub. roku Polska awansowała na trzecie miejsce wśród najważniejszych krajów pochodzenia niemieckiego importu, wyprzedzając USA. Ocenia, że Niemcy i Polska wspólnie stanowią siłę napędową unijnego rynku wewnętrznego, a wiele innowacyjnych produktów niemieckich firm powstaje w Polsce.

Na końcu bardzo pozytywnego artykułu autorzy „Handelsblatt” przestrzegają jednak: „Sukces gospodarczy na dłuższą metę zależy przede wszystkim od tego, czy Polska pozostanie krajem, który opiera się o wartości demokracji i państwa prawa”.

Artykuł pochodzi z serwisu "Deutsche Welle"