Niemcy. Zdecydowana większość badanych za gazociągiem Nord Stream 2

Trzy czwarte pytanych opowiedziało się za dokończeniem budowy kontrowersyjnego gazociągu na dnie Bałtyku.
Zobacz wideo Nord Stream 2: Gdy nie wiadomo, o co chodzi, chodzi o pieniądze?

W badaniu przeprowadzonym przez ośrodek Forsa aż 75 procent pytanych uznało, że Nord Stream 2 powinien zostać zbudowany do końca, także przy sprzeciwie Stanów Zjednoczonych. Odmiennego zdania było zaledwie 17 procent uczestników sondażu.

Sekretarz stanu USA Antony Blinken domaga się wstrzymania prac nad Nord Stream 2. 'To rosyjski projekt geopolityczny'Zielone światło dla Nord Stream 2. Niemiecki urząd zdecydował

Niemcy za dokończeniem Nord Stream 2 

Co ciekawe, większość zwolenników dokończenia budowy znalazła się nawet wśród wyborców partii Zielonych, która najgłośniej krytykuje budowany gazociąg. Za opowiedziało się 69 procent pytanych.

Sondaż pokazuje także, że inwestycja jest popularniejsza wśród mieszkańców wschodnich Niemiec, gdzie za jej dokończeniem było aż 87 procent badanych.

Nie zmarnować miliardów

Oliver Hermes- przewodniczący stowarzyszenia Komisja Wschodnia Niemieckiej Gospodarki, które zleciło sondaż - powiedział, że wyniki badania to "jednoznaczny sygnał dla obecnego i przyszłego rządu Niemiec i niemieckiej polityki, aby nie uginać się przed żądaniami sankcji przeciwko temu projektowi". Jak dodał, nie można dopuścić do tego, aby gazociąg stał się inwestycyjną ruiną na dnie Bałtyku, która pochłonęła miliardy euro.

Sekretarz stanu USA Antony Blinken potwierdził wcześniej, że władze amerykańskie zrezygnują z sankcji na niemieckie podmioty zaangażowane w budowę Nord Stream 2. Niemiecki minister spraw zagranicznych Heiko Maas przyjął tę decyzję z zadowoleniem i ocenił, że to konstruktywny krok.

Prezydent USA Joe BidenUSA zawieszają sankcje dla firmy budującej Nord Stream 2. Co świat na to?

Dwunitkowy gazociąg o długości ok. 1200 km z Rosji do Niemiec jest w 95 procentach gotowy. Ma transportować po dnie Bałtyku 55 miliardów metrów sześciennych rosyjskiego gazu rocznie. Stany Zjednoczone sprzeciwiają się tej inwestycji tłumacząc, że Europa stanie się przez to jeszcze bardziej zależna od rosyjskiego surowca. Krytykują też osłabienie pozycji Ukrainy jako kraju tranzytowego.

(RTR/szym)

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle. 

 
Więcej o: