TSUE. Wygrana Polski, przegrana Niemiec w sprawie OPAL-u. "Obowiązek szanowania się"

Unijny Trybunał oddalił skargę Niemiec broniących specjalnego statusu gazociągu OPAL wbrew stanowisku Polski. "Zasada solidarności stanowi podstawową zasadę prawa Unii" - ogłosił TSUE.

Trybunał Sprawiedliwości UE (TSUE) odrzucił w czwartek apelację Niemiec, które chciały podważyć wcześniejszą decyzję Sądu UE z 2019 r. (w tym przypadku służącego za unijny sąd I instancji) co do OPAL-u, czyli lądowego przedłużenia gazociągu Nord Stream prowadzącego przez terytorium Niemiec aż do granicy z Czechami. Sąd UE zarzucił Komisji Europejskiej, że w swych decyzjach co do OPAL-u z 2016 r. pominęła kryterium solidarności energetycznej zapisanej w traktacie unijnym. I unieważnił jej decyzje o wyłączeniu tego gazociągu spod zwykłych wymogów unijnego pakietu energetycznego.

Przedstawiciele Niemiec przekonywali przed TSUE, że traktatowa solidarność energetyczna nie jest kryterium prawnym, lecz „pojęciem niedookreślonym i abstrakcyjnym", więc nie wynikają z niego żadne takie obowiązki dla instytucji UE, które można by kontrolować na drodze sądowej. Może za wyjątkiem przypadków kryzysowych, do których – przekonywały władze Niemiec – nie zalicza się sprawa OPAL-u. Jednak dzisiaj unijny Trybunał Sprawiedliwości jednoznacznie odrzucił te argumenty Berlina.

„Wygraliśmy sprawę OPALU, bo przedstawiliśmy argumenty. Trudno o mocniejszy dowód na bezstronność TSUE i na to, że wojna rozpoczęta z nim wczoraj przez Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej jest sprzeczna z polską racją stanu" – ogłosił europoseł Jerzy Buzek (PO), który w europarlamencie zajmuje się sprawami bezpieczeństwa energetycznego. Jednak także wśród deputowanych PiS słychać dziś głosy zadowolenia, że TSUE potwierdził wiążący charakter traktatowej solidarności UE w kwestiach energetyki, czego „na forum Unii domagał się już prezydent Lech Kaczyński".

Zobacz wideo Paliwa coraz droższe. Dlaczego Niemcy mają podobne ceny?

TSUE w sprawie OPAL-u. Solidarność to twardy wymóg prawny

TSUE w dzisiejszym wyroku podkreślił, że zasada solidarności stanowi „podstawową zasadę prawa Unii, która jest nierozerwalnie związana z zasadą lojalności". A ta nakłada na Unię i państwa członkowskie  konkretny „obowiązek szanowania się i udzielania wzajemnego wsparcia" w wykonywaniu zadań wynikających z traktatów unijnych. – Polityka UE w dziedzinie energetyki ma na celu, w duchu solidarności między państwami członkowskimi, m.in. zapewnienie poprawnego funkcjonowania rynku energii, zapewnienie  bezpieczeństwa dostaw energii w Unii – wskazał unijny Trybunał.

Budowa gazociągu OPAL została ukończona w 2011 r. i pierwotnie Gazprom mógł wykorzystywać tylko połowę jego przepustowości z powodu unijnych przepisów, które – choć możliwe są wyjątki – nakazują właścicielom lub głównym operatorom rurociągów, by udostępniali część ich przepustowości innym graczom rynkowym. Jednak Komisja Europejska w 2016 r. po długich wahaniach i naciskach m.in. ze strony Niemiec i wbrew (idącym w przeciwnym kierunku) naciskom Polski zezwoliła, by ową zarezerwowaną dla innych graczy przepustowość mógł zagospodarować Gazprom poprzez formalny udział w wolnorynkowych aukcjach.

Przełomowy wyrok TSUE po latach sporów

Decyzja Komisji Europejskiej z 2016 r. w praktyce zupełnie oddała rosyjskiemu gigantowi przesył gazu przez OPAL wbrew – jak od początku przekonywali krytycy – intencjom prawa i polityki energetycznej UE. Ich celem jest bowiem dywersyfikowanie źródeł energii zwłaszcza w Europie Środkowej żmudnie wydostającej się z odziedziczonej jeszcze po czasach bloku radzieckiego sytuacji uzależnienia energetycznego od Rosjan. Dlatego władze Polski, wspierane przez Litwę i Łotwę, wniosły do Sądu UE o unieważnienie decyzji Komisji Europejskiej z 2016 r. Przed unijnymi sędziami swej decyzji w sprawie OPAL bronili wówczas z urzędu prawnicy Komisji Europejskiej oraz przedstawiciele rządu Niemiec.

Sąd UE przychylił się w 2019 r. do argumentów Polski i unieważnił decyzję Komisji Europejskiej z 2016 r. jako „sprzeczną z zasadą solidarności energetycznej" w UE. Argumentował, że Komisja po prostu nie sprawdziła skutków swych decyzji co do OPAL-u pod kątem solidarności i nawet nie ujęła tego punktu w swej pisemnej decyzji.

Komisja Europejska postanowiła nie odwoływać się od tej decyzji Sądu UE zgodnej ze argumentacją Polski, lecz samotnie zrobiły to Niemcy. Dzisiejszy wyrok to przełomowe – pierwszy raz potwierdzone tak jednoznacznie przez TSUE – wzmocnienie prawnego wymogu zasady solidarności energetycznej w działaniach instytucji UE i państw członkowskich. To ważne również w kontekście ewentualnych przyszłych decyzji co do egzekwowanie unijnych przepisów wobec gazociągu Nord Stream 2.

Artykuł pochodzi z Deutsche Welle

 
Więcej o: