Niemcy i turystyka paliwowa do Polski. Wysoka grzywna zamiast taniego diesla

Ponad 2000 euro podatku i kary za złamanie przepisów zapłaci mieszkaniec Niemiec, który chciał zrobić w Polsce zapasy paliwa.
Zobacz wideo Polski Ład nie wypalił? Ozdoba: Złapaliśmy gumę w ewidentny sposób

Tankowanie w Polsce nie zawsze wychodzi taniej. Przekonał się o tym przedsiębiorca z niemieckiej Turyngii, który, zachęcony obniżką cen paliw na polskich stacjach benzynowych od 1 lutego br., wybrał się tego dnia ciężarówką do Bogatyni po zapasy oleju napędowego. Jednak w drodze powrotnej został zatrzymany przez patrol niemieckiej policji federalnej w Żytawie (Zittau) w Saksonii, która zaalarmowała celników.

Stacja Orlen przy ul. Kopernika w Szczecinie. Tu w sobotę planowana jest blokada dystrybutorów.Niemcy. Media: obawy o konieczność zamykania stacji po obniżce cen paliw w Polsce

Według komunikatu Urzędu Celnego, w ciężarówce znajdowało się osiem metalowych beczek o pojemności 200 litrów. Wszystkie były wypełnione olejem napędowym.

Należny podatek za taką ilość paliwa to 750 euro, które celnicy pobrali na miejscu podczas kontroli. Wobec 59-letniego mieszkańca Turyngii wszczęto podatkowe postępowanie karne. 

Ograniczenia turystyki paliwowej

Ponieważ mężczyzna złamał jednocześnie przepisy dotyczące transportu towarów niebezpiecznych, celnicy zawiadomili policję drogową. Ta wymierzyła mandat w wysokości 1500 euro.

W Niemczech ceny paliw są rekordowo wysokie. Według najnowszych danych ADAC litr benzyny E10 kosztował we wtorek (01.02.2022) średnio 1,712 euro, zaś diesel - 1,640 za litr. W Polsce litr paliwa jest tańszy w przeliczeniu o około 0,30 euro, przez co wielu Niemców (nie tylko z regionów przygranicznych) jeździ tankować za wschodnią granicę.

Prezes Orlenu Daniel Obajtek i premier Mateusz Morawiecki w czasie konferencji na stacji paliw w Warszawie. 1 lutego 2022 r.Premier przed 7:00 rano mówił o cięciu VAT na paliwa. Ale ceny i tak mogą wzrosnąć

Niemieckie przepisy ograniczają ilość paliwa, którą wolno przywieźć z zagranicy bez konieczności uiszczenia podatku. - Można zatankować bak do pełna oraz dodatkowo 20 litrów do kanistra - wyjaśnia DW rzeczniczka Urzędu Celnego we Frankfurcie nad Odrą Astrid Prinz. Według niej, w związku z rozkwitem tzw. turystyki paliwowej nie wzmożono jednak jak dotąd kontroli w regionie przygranicznym.  

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle. 

 
Więcej o: