Niemcy chcą "szybkiej" budowy terminali LNG. Chcą zmniejszyć zależność od gazu z Rosji. "Zmienimy kurs"

Bezpośredni dostęp Niemiec do skroplonego gazu ziemnego jest od dawna przedmiotem dyskusji. Chodzi o zmniejszenie zależności od Rosji. Kanclerz Niemiec Olaf Scholz rozważa dwie lokalizacje.

W związku z wojną w Ukrainie plany zmniejszenia zależności Niemiec od rosyjskiego gazu mają zostać przyspieszone. Chodzi między innymi o budowę terminali do skroplonego gazu ziemnego (LNG).

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz poinformował w niedzielę (27 lutego) podczas nadzwyczajnego posiedzenia Bundestagu, że rząd Niemiec podjął decyzję o szybkiej budowie dwóch terminali LNG w Brunsbuettel i Wilhelmshaven nad Morzem Północnym. - Zmienimy kurs, aby zmniejszyć nasze uzależnienie od importu od poszczególnych dostawców energii - mówił.

Jedną z konsekwencji takiej zmiany mogą być jednak wyższe ceny energii, ponieważ LNG jest droższy niż rosyjski gaz ziemny. Koalicja (SPD, Zieloni i FDP) uchwaliła już pakiet ulg z powodu inflacji. Scholz zapowiedział ewentualne dalsze działania i zapewnił, że rząd Niemiec przygląda się aspektowi wysokich cen energii.

Zobacz wideo Ursula von der Leyen: Zamykamy przestrzeń powietrzną dla Rosjan, dla oligarchów też

Niemcy chcą zmniejszyć uzależnienie od importu surowców z Rosji

Minister gospodarki Niemiec Robert Habeck przyznał, że Niemcy nie były wystarczająco ostrożne, jeśli chodzi o swoją zależność spowodowaną dużym importem ropy naftowej, gazu i węgla z Rosji. Habeck chce teraz przedstawić "plan wyjścia" z energii kopalnej. Polityk Zielonych zaznaczył, że kwestia zaopatrzenia stała się sprawą bezpieczeństwa narodowego. Zgodnie z planami Habecka do Wielkanocy mają zostać przedstawione kompleksowe działania na rzecz poszerzenia oferty zielonej energii. Obecnie istnieje nadal szereg utrudnień.

Habeck już wcześniej zapowiedział, że będzie wspierał budowę własnego niemieckiego terminalu LNG. Ministerstwo stwierdziło, że należy rozważyć wsparcie finansowe ze strony państwa.

Terminal musiałby zostać zbudowany w taki sposób, aby był "gotowy do użycia wodoru". Wodór jest istotnym zasobnikiem energii w procesie transformacji energetycznej, ale najpierw musi zostać wyprodukowany przy użyciu dużej ilości energii elektrycznej. Chociaż w UE istnieje wiele terminali LNG, który pochodzi np. z USA lub Kataru, to jak dotąd nie ma żadnego w Niemczech. Plany, by to zmienić, istnieją już od jakiegoś czasu. Jednakże branża gazowa skarżyła się na nieodpowiednie warunki ramowe dla inwestycji. Jako lokalizacje dla terminalu LNG rozważane były Brunsbuettel, Wilhelmshaven i Stade na zachód od Hamburga.

Nie wiadomo dlaczego Olaf Scholz nie wspomniał teraz o Stade. Również postawienie na Wilhelmshaven może być dla niektórych zaskoczeniem, ponieważ firma energetyczna Uniper z siedzibą w Duesseldorfie zrezygnowała z wcześniejszych planów dla miasta dotyczących portu głębokowodnego nad Zatoką Jade.

Zamiast tego zamierzano w ostatnim czasie skupić się na wykorzystaniu wodoru z amoniaku - pierwiastek ten ma być następnie wykorzystywany, chociażby do produkcji stali przy niskiej emisji CO2. Zgodnie z informacjami podanymi przez "Handelsblatt", rząd Niemiec zwrócił się do firmy o reaktywację planu ze względu na pozyskanie LNG w Wilhelmshaven.

Ukraine Invasion-BPBP sprzedaje swoje udziały w Rosniefcie. 'To jest news XXXL'

Niemcy. Ekolodzy przeciwko budowie terminalu LNG

Organizacje ekologów sprzeciwiają się budowie niemieckiego terminalu LNG i argumentują, że to nie rozwiąże problemu bezpiecznych dostaw energii, a będzie jedynie "ślepą uliczką". Krytycznie do tych planów odniósł się też ruch "Fridays for Future".

Z kolei minister energetyki Dolnej Saksonii Olaf Lies powiedział, że rząd jego landu zrobi wszystko, by przyczynić się do realizacji planu wraz z miastem Wilhelmshaven i rządem Niemiec. - Nie ma wątpliwości, że import z Rosji nie może być dłużej podstawą naszego bezpieczeństwa dostaw. [...] Alternatywą jest pozostanie uzależnionym od dostaw z Rosji - mówił. Uważa on, że pierwsze dostawy LNG mogłyby nastąpić w 2024 roku. Wskazał też, że plan zostanie przyspieszony.

Ponadto Olaf Scholz zaznaczył, że w Niemczech należy stworzyć rezerwy węgla i gazu. Robert Habeck już to zapowiedział.

Jak dotąd w Niemczech istnieje państwowa rezerwa ropy naftowej. Kanclerz Niemiec podkreślił, że rząd podjął decyzję o zwiększeniu ilości magazynowanego gazu ziemnego o dwa miliardy metrów sześciennych w ramach tzw. opcji długoterminowych. Ponadto planowane jest pozyskanie dodatkowych ilości gazu ziemnego na rynkach światowych.

Rosja, Moskwa, kolejka do bankomatu, 27 lutego 2022.Tak wygląda pierwszy poranek gospodarczego pariasa. Rubel tonie

Europa chce alternatywy dla dostaw z Rosji. Gaz ziemny coraz częściej płynie z Kataru i USA

Tej zimy zapasy gazu były stosunkowo niewielkie - w Niemczech ich stan wynosił niecałe 30 procent.

Branża energetyczna zakłada, że będzie w stanie sprostać zobowiązaniom związanym z dostawami gazu tej zimy - niezależnie od Rosji, jak poinformowało Federalne Stowarzyszenie Przemysłu Energetycznego i Wodnego. Zaznaczyło ono, że w Europie istnieją również mechanizmy zabezpieczające w sytuacji "wąskiego gardła".

Obecnie Europa coraz częściej pozyskuje również skroplony gaz ziemny za pośrednictwem dużych tankowców z USA i Kataru. Szczególnie tam i w Australii producenci są w stanie w krótkim czasie zwiększyć swoją ofertę.

Istnieje zatem możliwość pozyskania dodatkowych ilości skroplonego gazu ziemnego, ale prawdopodobnie po wysokich cenach. Wąskim gardłem mogą okazać się jednak chociażby globalny popyt czy dostępność terminali.

(DPA/ gwo)

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle

 
Więcej o: