Coraz gorsze nastroje niemieckich przedsiębiorców. Ekonomiści ostrzegają przed możliwą ciężką recesją

Troska o zaopatrzenie w energię wpłynęła wyraźnie na nastroje w niemieckiej gospodarce. Dowodzi tego najnowszy wskaźnik klimatu biznesowego Instytutu Badań Gospodarczych Ifo.

Indeks Ifo spadł o 0,7 punktu do poziomu 92,3 punktów – poinformował monachijski Instytut Badań Gospodarczych. Jego eksperci liczyli się wprawdzie z zaburzeniami w niemieckiej gospodarce, ale uważali, że nowy wskaźnik klimatu biznesowego w kraju utrzyma się na poziomie 92,8 punktów.

Zobacz wideo Skąd naprawdę wzięły się wysokie ceny energii? Ekspert wyjaśnia

Groźba kryzysu gospodarczego

Analitycy Ifo oparli swoją najnowszą prognozę na wynikach badań z udziałem 9 tysięcy niemieckich menadżerów. Podkreślają przy tym, że analiza jednak nie oddaje w pełni wpływu wszystkich zjawisk negatywnych.

– Rosnące ceny energii oraz grożący Niemcom niedostatek gazu ziemnego wywołują duży niepokój w niemieckich kołach gospodarczych – oświadczył prezes instytutu Ifo Clemens Fuest w piątek (24.06.2022). Dzień wcześniej rząd w Berlinie ogłosił drugi stopień alarmowy w planie awaryjnym, który ma zapewnić w kraju dostawy gazu.

Przeczytaj więcej informacji z kraju na stronie głównej Gazeta.pl

Nastąpiło to wskutek silnego ograniczenia dostaw gazu ziemnego do Niemiec przez Rosję. Niemieccy ekonomiści ostrzegają przed poważnymi skutkami tej decyzji i twierdzą, że w razie całkowitego przerwania dostaw rosyjskiego gazu Niemcom grozi kryzys gospodarczy.

Emerytura za urodzenie dzieciPolski Ład od lipca. Niektórzy seniorzy dostaną niższe niż dotąd emerytury

Widmo recesji na horyzoncie

Atak Rosji na Ukrainę spowodował, jak mówią monachijscy eksperci z Ifo, wzrost cen surowców, nasilenie się problemów w łańcuchach dostaw oraz wzmagające się zaniepokojenie wśród firm i konsumentów. W rezultacie analitycy z Ifo obniżyli swoją dotychczasową prognozę wzrostu niemieckiego PKB w tym roku z 3,1 do 2,5 procent. Na rok przyszły przewidują, że niemiecki wzrost gospodarczy wyniesie 3,7 procent.

Ta prognoza może cieszyć, ale na tegoroczną zimę, wskutek utrzymywania się ograniczenia dostaw gazu ziemnego z Rosji, ekonomiści przewidują ciężką recesję.

– Sytuacja na rynku gazu ziemnego budzi poważne zaniepokojenie – przyznał doradca rządu federalnego, profesor ekonomii międzynarodowej na Uniwersytecie im. Heinricha Heinego w Duesseldorfie Jens Suedekum. Jak dodał, „grozi nam racjonowanie gazu i związane z tym wstrzymanie produkcji w przemyśle. Skutkiem tego może być poważna recesja".

Plaża w Mielnie (zdjęcie ilustracyjne)Mielno walczy z "paragonami grozy". "Odkłamujemy Bałtyk" z pomocą turystów

Prognozy nieubłaganie lecą w dół

Jens-Oliver Niklasch z Krajowego Banku Badenii-Wirtembergii wskazuje na inny aspekt bieżącej sytuacji, który nie został jeszcze uwzględniony w piątkowej ocenie klimatu biznesowego instytutu Ifo. Nie oddaje on w pełni nastrojów niemieckich menedżerów dlatego, że „najnowsze informacje na temat sytuacji na rynku gazowym pojawiły się później niż zadane im pytania". A to oznacza, że o swych nastrojach poinformowali w tonie bardziej optymistycznym niż wynikałoby to z obiektywnej sytuacji, jak podkreśla Jens-Oliver Niklasch.

Tego samego zdania jest naczelny ekonomista Commerzbanku Joerg Kraemer. – Sytuacja koniunkturalna nie uległa żadnym zmianom. Z jednej strony musimy liczyć się z dalszym ograniczeniem dostaw rosyjskiego gazu, co oznacza jego racjonowanie dla przemysłu, że wszystkimi negatywnymi skutkami tego zjawiska. Z drugiej strony silne podwyżki stóp procentowych w USA mogą wywołać recesję w amerykańskiej gospodarce w przyszłym roku. W obliczu tych wzrastających zagrożeń obniżyliśmy naszą prognozę wzrostu gospodarczego dla Niemiec na rok 2023 z 2,5 na zaledwie 1,0 procent – wyjaśnił ekonomista.

– Większość ekspertów z tym się zgadza – mówi Joerg Zeuner z grupy DZ Bank. – Ich zdaniem sytuacja w nadchodzących miesiącach ulegnie dalszemu pogorszeniu. Zaniepokojenie nadal budzi sytuacja na rynku żywnościowym oraz możliwe dalsze ograniczenie przez Rosję dostaw gazu. Wszystko to zmusza nas do obniżenia oczekiwań na przyszłe miesiące i stosownej do tego oceny sytuacji na giełdzie, która będzie wyróżniać się sporymi wahaniami cen – dodał Joerg Zeuner.

(RTR, DPA/jak)

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle

 
Więcej o: