Tłumy na lotniskach w Niemczech. "Nie można jednak mówić o chaosie"

Na niektórych lotniskach w Niemczech sytuacja się poprawiła, ale podróżujący i tak muszą liczyć się z dłuższym czasem oczekiwania.

Jeszcze daleko, by odwołać alarm związany z chaosem na niemieckich lotniskach, ale na niektórych z nich sytuacja już się nieco poprawiła. W kolejny wakacyjny weekend pasażerowie musieli jednak dalej liczyć się z dłuższym czasem oczekiwania na odprawę.

Zobacz wideo O co chodzi w sporze kontrolerów ruchu lotniczego z PAŻP? Garwolińska: Nie chodzi o pieniądze

Dłużej, ale bez chaosu

W sobotę rano, 9 lipca, na lotnisku Kolonia/Bonn czas oczekiwania wynosił chwilami dwie i pół godziny, po czym sytuacja znów się uspokoiła – poinformował rzecznik policji federalnej. Dodał, że pasażerowie pozostali cierpliwi i wszystko przebiegało sprawnie.

Podobnie wyglądała sytuacja na lotnisku w Duesseldorfie – największym w Nadrenii Północnej-Westfalii. We wczesnych godzinach porannych w terminalach utworzyły się długie kolejki, ale sytuacja stopniowo uległa poprawie. Oczekujący zachowali spokój i obyło się bez chaosu.

Na lotnisku w Hamburgu pasażerowie musieli czekać nawet 90 minut na kontrolę bezpieczeństwa, a najdłuższe kolejki tworzyły się we wczesnych godzinach porannych. Według rzeczniczki hamburskiego portu lotniczego nikt nie przegapił swojego samolotu. W północnych landach Niemiec – Hamburgu, Szlezwiku-Holsztynie i Meklemburgii-Pomorzu Przednim trwają już letnie wakacje. W Dolnej Saksonii rozpoczną się 14 lipca.

Donald TrumpTrump o kryzysie klimatycznym. "Będziemy mieli więcej domów na plaży"

Długie oczekiwanie po bagaż

Opóźnienia w odprawie, miejscami znaczne, miały miejsce również na największym niemieckim lotnisku we Frankfurcie nad Menem. Według operatora lotniska, firmy Fraport, długi czas oczekiwania dotyczył przede wszystkim odbioru bagażu. - Nie można jednak mówić o chaosie – zapewniła rzeczniczka Fraportu.

Na niemieckich lotniskach brakuje około 7200 pracowników – wynika z badań przeprowadzonych przez Instytut Niemieckiej Gospodarki. Wielu odeszło z branży z powodu pandemii koronawirusa. Teraz odwołane loty i długie kolejki są na porządku dziennym. Niemieckie linie lotnicze Lufthansa odwołały już tysiące lotów z Monachium oraz Frankfurtu i zapowiedziały kolejne anulacje.

Częściowym rozwiązaniem problemu na niemieckich lotniskach ma być sprowadzenie personelu z zagranicy, głównie z Turcji. Przewoźnicy twierdzą jednak, że ruch lotniczy unormuje się znowu dopiero w 2023 roku. (DPA,DW/dom)

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle

 
Więcej o: