Dostawy gazu gazociągiem Nord Stream 1 wstrzymane. Siemens Energy: Tłumaczenia Gazpromu nieprawdziwe

Od dziś (03.09.2022) przez Nord Stream 1 nie płynie do Niemiec rosyjski gaz. Podane przez Gazprom uzasadnienie, że nie można zagwarantować bezpiecznej pracy gazociągu, niemiecka firma Siemens Energy nazywa nieprawdą.

Siemens Energy, dostawca turbin dla Gazpromu, nie uznaje podanej przez niego przyczyny wstrzymania dostaw gazu przez Nord Stream 1. Gazprom wcześniej uzasadnił decyzję przeciekiem oleju na stacji sprężarek Portowaja. Do chwili jego usunięcia przepływ gazu przez nią będzie wstrzymany.

Zobacz wideo Kiedy nastąpi uwolnienie rynku gazu? Głośniewska: Powinno to nastąpić od 1 stycznia 2024 r.

Wyciek bez wpływu

"Jako producent turbin możemy jedynie stwierdzić, że taka awaria nie stanowi żadnego technicznego powodu do wstrzymania pracy gazociągu" – głosi oświadczenie Siemens Energy.

Zdaniem koncernu taki wyciek w normalnych warunkach nie wpływa na prace turbiny i może być usunięty na miejscu. Jest to czynność rutynowa, którą przeprowadza się w ramach typowych prac konserwacyjnych. Także w przeszłości podobne wycieki oleju nie wpływały na wstrzymanie pracy gazociągu, jak podkreśla niemiecka firma.

Więcej informacji z Polski przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Siemens Energy nie otrzymał w tej chwili zlecenia na dokonanie takich prac, ale firma jest do nich gotowa w każdej chwili. Poza tym w stacji sprężarek Portowaja jest zainstalowanych wystarczająco dużo innych turbin, które mogą zapewnić płynną pracę gazociągu Nord Stream 1.

Gazprom: Uruchomienie Nord Stream 1 odwołane. Pretekstem Gazprom: Uruchomienie Nord Stream 1 odwołane. Pretekstem "wyciek"

Zakręcony kurek

Gazprom twierdzi natomiast, że wyciek oleju na tej stacji powstał wskutek prac konserwacyjnych prowadzonych wspólnie z ekspertami firmy Siemens Energy. Co więcej, doszło do niego w kilku różnych miejscach, co uniemożliwia bezpieczną pracę ostatniej pozostałej tam turbiny.

Rosyjski gigant zwraca także uwagę na podobne wycieki oleju, do których dochodziło wcześniej. List na temat zastrzeżeń wobec pracy agregatu typu Trent 60 z numerem 24 i koniecznych pracach remontowych, skierowano na ręce prezesa firmy Siemens Energy, Christiana Brucha.

Od soboty, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, przez Nord Stream 1 ponownie nie płynie żaden gaz do Niemiec. Rosyjski koncern państwowy Gazprom poinformował o tym w piątek wieczorem za pośrednictwem komunikatora internetowego Telegram. Zakłada się jednak, że po zakończeniu trzydniowych prac konserwacyjnych dostawy gazu zostaną wznowione w niedzielę 4 września. 

Ursula von der LeyenVon der Leyen: "Nałożymy limit cenowy na rosyjski gaz". Kreml odpowiada

Niemcy. Napełnianie magazynów gazu

Wstrzymanie dostaw rosyjskiego gazu nie zrobiło większego wrażenia na niemieckim Ministerstwie Gospodarki. Jego rzeczniczka oświadczyła w piątek wieczorem (02.009.2022), że obecnie zbiorniki gazu są napełnione w 84,3 procent. Jak powiedziała: "Przewidziany na październik stan napełnienia zbiorników gazu w wysokości 85 procent ich pojemności powinien zostać osiągnięty już w pierwszych dniach września".

Niemcy czynią też postępy w zaopatrzeniu w gaz ziemny innymi drogami niż przez gazociąg Nord Stream 1 i zaopatrują się także pomyślnie w gaz skroplony. Większość gazu ziemnego Niemcy uzyskują obecnie z Norwegii, Holandii i Belgii.

W ostatni czwartek, jak podała Federalna Agencja Sieci, do Niemiec napłynęło z tych trzech państw około 2900 gigawatogodzin gazu ziemnego. Dla porównania: w miniony poniedziałek, czyli w ostatni dzień przed zapowiedzianym ograniczeniem dostaw rosyjskiego gazu, przez gazociąg Nord Stream 1 dostarczono tylko około 348 gigawatogodzin gazu. Ilość gazu zgromadzonego w magazynach przekracza ostatnio znacznie ilość gazu odebranego z Rosji. Na przykład w środę do magazynów skierowano 965 gigawatogodzin gazu, a pobrano z nich 354 gigawatogodziny. (DPA, RTR/jak)

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle

 
Więcej o: