Rekordowa migracja nie wystarcza. Niemcy potrzebują 400 tys. dodatkowych pracowników

Niemcy notują w tym roku rekordową migrację. Wśród urzędników, ekspertów i przedsiębiorstw istnieje jednak przekonanie, że krajowa gospodarka potrzebuje jeszcze więcej pracowników z zagranicy.

Andrea Nahles, szefowa Federalnej Agencji Pracy (BA), wezwała do działań na rzecz znacznego zwiększenia migracji do Niemiec. "W obliczu zmian demograficznych nie istnieje scenariusz, w którym obejdziemy się bez zwiększenia migracji" – powiedziała w rozmowie z dziennikiem "Sueddeutsche Zeitung". "Niemcy są krajem migracyjnym" – zaznaczyła i dodała, że RFN potrzebuje 400 tys. zagranicznych pracowników rocznie.

Zobacz wideo Jakie mogą być skutki wprowadzenia dochodu podstawowego?

Kłody pod nogami chętnych do przyjazdu

Ten, kto zechce przyjechać do Niemiec do pracy, wciąż musi liczyć się z wieloma barierami. Niemieckie urzędy ds. cudzoziemców same borykają się z brakami personalnymi, co powoduje wydłużenie procedur, np. uznawania dyplomów. Kolejnym problemem jest bariera językowa. "Dlatego politycy muszą chwycić byka za rogi" – stwierdziła Nahles. Jej zdaniem największym wyzwaniem jest pozyskanie wykwalifikowanych specjalistów. "Tylko niewielka ich część może zostać zastąpiona poprzez automatyzację".

DLOKI 'Mocno pesymistycznie' na rynku pracy. Czeka nas wzrost bezrobocia

Szefowa BA zaapelowała również o lepsze wykorzystanie krajowego potencjału. "75 proc. kobiet pracuje, ale wiele z nich jest zatrudnionych w niepełnym wymiarze godzin. Młodzi migranci powinni otrzymać większe wsparcie, niż dotychczas" – powiedziała i podkreśliła, że w szczególności kobiety o pochodzeniu migranckim są dyskryminowane na niemieckim rynku pracy. "Starszym czy bezrobotnym również nie dano dotychczas dostatecznych szans".

Uprościć drogę do obywatelstwa

Monika Schnitzer, przewodnicząca Niemieckiej Rady Ekspertów Ekonomicznych, poparła w tym kontekście reformę ustawy o obywatelstwie, nad którą pracuje rząd w Berlinie. Łatwiejsze nabycie niemieckiego obywatelstwa wzmocniłoby integrację obcokrajowców, którzy już mieszkają i pracują w Niemczech – powiedziała w rozmowie z grupą medialną Funke. "Jest to propozycja zdecydowanie warta poparcia w obliczu zmian demograficznych i coraz większego niedoboru pracowników i specjalistów".

Federalne Stowarzyszenie Małych i Średnich Przedsiębiorstw (BVMW) również popiera rządowe plany. Markus Jerger, dyrektor stowarzyszenia, powiedział w rozmowie z siecią redakcyjną Redaktionsnetzwerk Deutschland, że zlikwidowanie przeszkód biurokratycznych dla specjalistów IT i personelu opiekuńczego w procesie starania się o obywatelstwo, mogłoby w dłuższej perspektywie stać się mocnym argumentem za pozostaniem w Niemczech.

Programowanie Niemcy pilnie potrzebują informatyków. Gotowi brać Rosjan

Rząd w Berlinie chce ułatwić starania o niemieckie obywatelstwo. W przyszłości miałoby być ono przyznawane już po pięciu latach pobytu w Niemczech, zamiast ośmiu, jak ma to miejsce obecnie. W przypadku "szczególnych osiągnięć integracyjnych", ubieganie się o obywatelstwo będzie możliwe już po trzech latach. CDU, największa partia opozycyjna, sprzeciwia się tym planom. Zastrzeżenia mają też liberałowie z FDP.

Tymczasem Federalny Urząd Statystyczny poinformował, że w pierwszej połowie 2022 r. do Niemiec przybyło ponad 1 mln cudzoziemców. Saldo migracyjne od stycznia do czerwca br. wyniosło 1 mln 46 tys. osób. Jest to najwyższy półroczny wynik od zjednoczenia kraju w 1990 r.

Liczba ludności w Republice Federalnej wzrosła od końca 2014 r. do połowy 2022 r. o 2,9 mln. W tym samym czasie spadła natomiast liczba osób, które posiadają niemieckie obywatelstwo – wynika z danych urzędu. Wzrost wynika głównie z powodu napływu uchodźców z Syrii, Afganistanu i Iraku w latach 2015/16 oraz tegorocznej inwazji Rosji na Ukrainę. Do Niemiec przybywają również licznie obywatele krajów unijnych, głównie Rumunii, Bułgarii i Polski.

(AFP, DPA, EPD, KNA/ graj)

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle. 

 
Więcej o: