Samorządowcy zarzucają, że rząd utrudnia walkę ze zmianami klimatu. "Budżety okrojone"

- Budżety są okrojone, ale będziemy realizować te działania, które będziemy w stanie - mówiła na konferencji prasowej w Gdańsku zastępczyni prezydenta Poznania Katarzyna Kierzek-Koperska. Samorządowcy podpisali deklarację ws. walki z kryzysem klimatycznym - i oskarżali rząd, że utrudnia to przez ograniczanie budżetów.
Zobacz wideo

"Poczuwając się do odpowiedzialności za los przyszłych pokoleń apelujemy do polskiego rządu o wyznaczenie ambitnych celów zmierzających do osiągnięcia neutralności klimatycznej" - piszą autorzy podpisanej w Gdańsku Deklaracji współpracy klimatycznej polskich miast i gmin.

Dokument, pod którym popisy złożyli przedstawiciele kilkudziesięciu samorządów, deklaruje bardziej intensywną współpracę na rzecz ochrony klimatu, wdrażanie lokalnych planów adaptacji do zmian klimatycznych i promocję edukacji z tym zakresie. 

Podczas ceremonii podpisania Deklaracji w czwartek na kongresie "Smart Metropolia" w Gdańsku przedstawiciele samorządów zwracali uwagę z jednej strony na własne inicjatywy, ale z drugiej - na kwestie, w których są zależni od rządu. Oskarżali władze, że "dociskając" coraz bardziej lokalne budżety (m.in. przez przerzucanie na nich kosztów podwyżek dla nauczycieli czy zmiany w PIT) pozbawiają je środków na walkę i przystosowanie się do zmian klimatu. 

- Do tej deklaracji zapraszamy wszystkich samorządowców. Zmiany chcemy zacząć od siebie, ale też postawić ten temat bardzo poważnie na agendzie debaty publicznej. A także wezwać polski rząd do tego, by aktywnie włączył się w działania w ramach przyszłego budżetu Unii Europejskiej - mówiła prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.

"Budżety są okrojone"

Na kwestie działań - i ograniczeń - ze strony rządu zwracali uwagę kolejni samorządowcy na konferencji po podpisaniu Deklaracji.

- My jako samorządowcy nie boimy się trudnych wyzwań. Mimo tego, że mamy świadomość, iż niestety ogranicza nam się wpływy do budżetu i możliwość stanowienia tego budżetu. Ale bierzemy sprawy w swoje ręce

- powiedziała Hanna Zdanowska, prezydent Łodzi. Poinformowała, że na początku lata w Unii Metropolii Polskich powstał specjalny zespół, który zajął się stworzeniem katalogu dobrych praktyk w zakresie ekologii. Ma on być gotowy "niebawem" i zostać udostępniony także mniejszym gminom. Zdanowska zapowiedziała też, że mają zostać opracowane i złożone w parlamencie projekty aktów prawnych w tym zakresie.

Zastępczyni prezydenta Poznania Katarzyna Kierzek-Koperska w swoim wystąpieniu przypomniała słowa prezydenta Andrzeja Dudy o tym, że w Polsce "mamy węgla na 200 lat". - Dlatego my sami musimy poważnie podejść do tematu zmian klimatycznych i sami wprowadzać w naszych samorządach działania, które poprawią życie naszych mieszkańców - mówiła.

Chwaliła powstawanie nowych ruchów, jak Młodzieżowy Strajk Klimatyczny. - To jest bardzo cenne, że młodzi ludzie zdają sobie sprawę, jak ważne jest, by żyli w czystym, zdrowym klimacie. My wspieramy takie inicjatywy - zapewniała.

Ona także wskazywała na to, że – zdaniem samorządowców - nie dostają oni dość środków na radzenie sobie z wyzwaniami klimatycznymi i ekologicznymi. - Na przykład wymiana pieców. Finansujemy to z własnych pieniędzy, które powinny iść na zupełnie inne cele. Pieniędzy niestety nie dostajemy od rządu - powiedziała. - Budżety są okrojone, ale będziemy realizować te działania, które będziemy w stanie robić. Nie poddamy się, zmiany klimatu są bardzo istotnym problemami będziemy stawiać im czoła - zadeklarowała.

Więcej o: