UOKiK zapoluje na nielegalne kopciuchy. Użyje w tym celu internetowych botów

Jak donosi Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), Inspekcja Handlowa użyje specjalnego oprogramowania w celu automatycznej weryfikacji ofert sprzedaży niektórych rodzajów kotłów w sieci. Prace zleciło Ministerstwo Rozwoju.

Minister rozwoju Jadwiga Emilewicz i wiceszef UOKiK Tomasz Chróstny podpisali dziś porozumienie, na mocy którego urzędnicy będą łatwiej namierzać sprzedaż "kopciuchów" online. Oprogramowanie, którym ma posłużyć się UOKiK, pozwoli na "zautomatyzowaną weryfikację ofert sprzedaży kotłów na paliwo stałe", które można spotkać w internecie. "Program wyłapie te oferty, w których urządzenie nie spełnia wymagań określonych w przepisach. Formalny dostęp do niego będą mieć pracownicy UOKiK oraz wojewódzkich inspekcji handlowych" - podali urzędnicy.

>>> Interesujesz się nowymi technologiami i czystym powietrzem? Sprawdź nasze propozycje aplikacji sprawdzających jego czystość

Zobacz wideo

UOKiK użyje internetowych botów

Oprogramowanie ma wyławiać z portali internetowych podejrzane oferty m.in. na podstawie sprzeczności słów (np. kocioł klasy 5 i inne parametry emisyjne), pod określonej klasy kotła innej niż klasa 5, pojedynczych słów-kluczy, wpisanego rodzaju paliwa, czy podejrzanych określeń (np. kocioł na zamówienie).

Z obserwacji rynku kotłów na paliwo stałe wynika, że sprzedawcy nadal oferują urządzenia niespełniające wymagań rozporządzenia. To wpływa negatywnie nie tylko na jakość powietrza, a co za tym idzie na nasze zdrowie, ale jest także elementem nieuczciwej konkurencji. Nie zgadzamy się na reklamowanie urządzeń wysokoemisyjnych jako niskoemisyjnych, posługiwanie się fałszywymi świadectwami jakości lub sprzedaż kotłów bezklasowych pod innymi nazwami

- zauważyła minister Jadwiga Emilewicz.

Pierwsze kontrole UOKiK już w grudniu

W grudniu UOKiK i Inspekcja Handlowa poczynią pierwsze kontrole oferowanych kotłów. Inspekcji będą podlegać kotły na paliwo stałe o znamionowej mocy cieplnej do 500 kW, dostępne w sklepach stacjonarnych i internetowych oraz na portalach sprzedażowych, u producentów, hurtowników i importerów. W tym roku kontrolowana będzie przede wszystkim dokumentacja, bo budżet na kontrole zaplanowano dopiero od 2020 r. W przyszłym roku urzędnicy będą ponadto zlecać badania laboratoryjne. Na ten cel przeznaczono 900 tys. zł, co - jak szacuje UOKiK - pozwoli zbadać laboratoryjnie 50 kotłów rocznie.

Będziemy bardzo stanowczo egzekwować wymagania stawiane kotłom na paliwo stałe, aby eliminować z rynku produkty niespełniające norm. Obecnie czyste powietrze przestało być przywilejem - to podstawowe prawo człowieka i obowiązek nas wszystkich, abyśmy zadbali o jego sprawne egzekwowanie

- powiedział Tomasz Chróstny, wiceprezes UOKiK. 

Polskie powietrze rekordowo zanieczyszczone

Jak zauważa UOKiK, Polska od lat jest w czołówce państw Wspólnoty z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem. W rankingach opracowanych przez WHO w 2016 i 2018 roku, wśród 50 miast UE o najbardziej zanieczyszczonym powietrzu aż 36 jest zlokalizowanych w Polsce. Jak podkreślają urzędnicy, spory w tym udział ma niewłaściwe ogrzewanie domów przy użyciu złej jakości paliwa i "nieefektywnych, pozaklasowych kotłach na paliwo stałe". Szacuje się, że na polski rynek trafia co roku ok. 100-200 tys. kotłów. Rynek jest rozproszony, a "szara strefa" wciąż działa, lecz według Krakowskiego Alarmu Smogowego, kotły niespełniające wymagań to nawet 20 proc. krajowego rynku.

Więcej o: