Szczyt UE w sprawie neutralności klimatycznej. Polska poprze Unię, ale ma postulaty

Polska jest gotowa poprzeć neutralność klimatyczną w Unii do 2050 roku, ale stawia warunki. Przedstawia je na szczycie w Brukseli premier Mateusz Morawiecki. Chodzi przede wszystkim o pieniądze.

Warszawa domaga się wpisania do wniosków ze szczytu konkretnych kwot, które miałyby zrekompensować transformację energetyczną naszej gospodarki - poinformował bliski współpracownik premiera. Ponadto rząd chce, by cel neutralności klimatycznej dotyczył całej Unii, ale pod uwagę brana byłaby specyfika poszczególnych krajów i ich punkty startowe. Polska tłumaczy, że od kilkudziesięciu lat uzależniona jest od węgla i jest w gorszej sytuacji niż państwa Europy Zachodniej.

>>> Globalne ocieplenie. "Pogoda zwariowała nie bez powodu. Mamy kryzys klimatyczny"

Zobacz wideo

Podobny pogląd na temat realizowania polityki neutralności klimatycznej wyraził minister klimatu Michał Kurtyka, który zapowiedział, że podejmie ten temat podczas najbliższego posiedzenia Rady Europejskiej. "Z perspektywy Polski ważne jest, aby podejmując zobowiązanie, posiadać narzędzia potrzebne do realizacji tego celu" - zakomunikował szef resortu.

Komisja Europejska ogłasza Zielony Ład

Polska ponowiła też swoje żądanie, by kluczowe decyzje klimatyczne zapadały jednomyślnie, na Radach Europejskich. Jeden z dyplomatów powiedział, że jeśli dziś nie będzie porozumienia, to sprawa wróci na kolejne szczyty. Niezależnie od tego, że Komisja Europejska ogłosiła Zielony Ład i będzie przedstawiać konkretne propozycje przepisów w przyszłym roku. Polska delegacja spodziewa się długiej, być może całonocnej dyskusji, bo oprócz Warszawy swoje zastrzeżenia do neutralności klimatycznej mają również Czechy i Węgry. Jeden z unijnych dyplomatów poinformował, że władze w Pradze chcą uwzględnić we wnioskach ze szczytu energetykę jądrową jako jedno ze źródeł pozwalających na osiągnięcie celu neutralności klimatycznej.