Nawet milion ptaków zginął przez "blob" - wyjątkowe ocieplenie wody na północnym Pacyfiku

Zmiany klimatu i ekstremalne warunki mają negatywne efekty nie tylko na lądzie, ale też na morzach i oceanach. Według szacunków naukowców przez 12 miesięcy wyjątkowe ocieplenie powierzchni wody na północnym Pacyfiku przyczyniło się do śmierci około miliona ptaków morskich.

Od połowy 2015 roku do lata 2016 na północnym Pacyfiku u wybrzeży USA i Kanady utrzymywał się "blob" - czyli plama - jak naukowcy nazwali obszar wyjątkowo nagrzanej wody na powierzchni oceanu. Dopiero teraz naukowcy oszacowali skutki tego zjawiska i są one porażające. 

Według szacunków "blob" mógł przyczynić się do śmierci nawet miliona ptaków morskich w ciągu 12 miesięcy - podaje CNN. Mająca 1600 km plama była cieplejsza o 3-6 stopni Celsjusza. Z tego powodu drastycznie spadła ilość alg, którymi żywią się najróżniejsze zwierzęta, od krewetek po wieloryby. Nadmiernie rozwijały się za to inne typy alg, które szkodziły niektórym zwierzętom i powodowały straty dla rybaków. Ginęły też np. lwy morskie czy wieloryby.  

Wyjątkowo poszkodowane zostały nurzyki, występujące na półkuli północnej ptaki morskie. Ocean wyrzucił na brzeg ponad 60 tys. martwych ptaków, jednak zazwyczaj tylko ułamek pojawia się na wybrzeżach. Dlatego badacze szacują, że łącznie mógł zginąć nawet milion nurzyków. Prawdopodobnie ptaki padły z głodu - tyle samo zwierząt konkurowało o mniejszą ilość pokarmu. Do tego wyższa temperatura wody mogła zwiększyć metabolizm np. niektórych ryb i sprawić, że jadły one więcej. Dewastacja populacji nurzyków jest "bez precedensu" - uważają cytowani przez CNN eksperci. Populacja może już nigdy nie odrodzić się do wcześniejszego poziomu - szczególnie biorąc pod uwagę potencjalne dalsze zagrożenia, w tym ocieplenie.

Zobacz też: "Pogoda zwariowała nie bez powodu. Mamy kryzys klimatyczny"

Zobacz wideo

Kryzys klimatyczny nagrzewa oceany

"Blob" w latach 2015-2016 był związany z wyjątkowymi warunkami pogodowymi oraz zjawiskiem El Nino, czyli gwałtownym ociepleniem wód powierzchniowych Pacyfiku. Jednak według cytowanych przez CNN naukowców globalne ocieplenie sprawia, że występowanie takich zjawisk jest coraz bardziej prawdopodobne. Oceany ocieplają się podobnie jak atmosfera. Rok 2019 był kolejnym rokiem rekordowego ocieplenia oceanów. W ubiegłym roku woda oceaniczna była cieplejsza niż kiedykolwiek wcześniej w historii pomiarów.

W 2019 roku "blob" powrócił na północny Pacyfik. Latem ubiegłego roku ponownie doszło do nagrzania powierzchni wody w regionie - informowało NASA. Przyczyną było wyjątkowe zachowanie pogody, m.in. system wysokiego ciśnienia, który zapewniał jedynie słaby wiatr i w konsekwencji - słabsze mieszane się wody na powierzchni i w głębinach.

Dodatkowo populacje morskich zwierząt są przetrzebiane nie tylko przez kryzys klimatyczny, ale też inne skutki działalności człowieka, jak zanieczyszczenie, zaśmiecenie oceanów czy rabunkowe rybołówstwo. 

Więcej o: