Udział energii odnawialnej w UE rośnie. Polska ma sporo do nadrobienia, ale są gorsi

By Unia Europejska osiągnęła swoje cele klimatyczne, do 2030 roku musi mieć przynajmniej 32 proc. energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych. Na razie zbliża się do 20 proc. Każde państwa mają swoje cele, niektóre już je osiągnęły, ale wielu - w tym Polsce - jeszcze sporo brakuje - tak wynika z najnowszych danych Eurostatu.

Jeśli chodzi o "zieloną" energię, to Unia Europejska ogółem nieźle sobie radzi. W 2018 roku (to najnowsze dane, jakimi dysponuje Eurostat) udział takie energii w końcowym zużyciu energii brutto wzrósł do 18 proc. W 2004 roku, pierwszym, za który zebrano dane, było to 8,5 proc.

Energia odnawialna w UE nie rośnie równo

UE jako całość jest bliska osiągnięcia celu na 2020 rok, który zakłada 20-procentowy udział energii odnawialnej w zużyciu. Wyniki poszczególnych państw mocno się różnią. Najlepiej pod tym względem wypadają państwa skandynawskie. W Szwecji już ponad połowa - 54 proc. - zużywanej energii pochodzi ze źródeł odnawialnych. Dalej znajduje się Finlandia z 41,2 proc., Łotwa z 40,3 proc., Dania z 36,1 proc. oraz Austria z 33,4 proc.

Po drugiej stronie zestawienia jest Holandia, gdzie udział energii odnawialnej to tylko 7,4 proc. Słabo wypadają też: Malta - 8 proc., Luksemburg - 9,1 proc. i Belgia - 9,4 proc. Polska zajmuje siódme miejsce od końca.

Polsce do celu jeszcze brakuje

UE, jak pisaliśmy na ten rok ma cel na poziomie 20 proc. - z danych wynika, że w 2018 roku niewiele jej brakowało. Poszczególne państwa mają własne cele. 12 z nich te cele już osiągnęło lub je przekroczyło, w tym na przykład Czechy, Bułgaria i Chorwacja. Kilku brakuje już niewiele. Ale w żadnej z tych dwóch grup nie ma Polski.

Nasz cel na 2020 rok to 15 proc. udziału energii odnawialnej w użyciu energii ogółem. W 2018 roku "zrobiliśmy" 11,3 proc. Sporo brakuje, choć wśród najgorzej wypadających pod tym względem państw UE nie jesteśmy. Co może bardziej niepokoić to fakt, że w ostatnich latach ten udział niemal nie rośnie.

Energia odnawialna w UE - jako odsetek wykorzystywanej energii ogółem.Energia odnawialna w UE - jako odsetek wykorzystywanej energii ogółem. Źródło: Eurostat

W 2004 roku było to 6,9 proc. Do 2015 roku udział zwiększył się do 11,7 proc. I dalej już niewielkie zmiany. W 2016 r. było to 11,3 proc., w 2017 r. 11 proc., i w ostatnim 2018 r. 11,3 proc.

>>>Zobacz też: Aplikacje, które pomogą nam zadbać o środowisko

Więcej o:
Komentarze (29)
Udział energii odnawialnej w UE rośnie. Polska ma sporo do nadrobienia, ale są gorsi
Zaloguj się
  • strange_email

    Oceniono 11 razy 7

    Bo mamy węgiel i bedziemy się tego trzymać. Węgiel jest trochę wschodni ale węgiel. Węgiel to tradycja.
    Poza tym jak będą napędzane te miliony samochodów elektrycznych o których mówił Premier? Tylko węglem.
    Węgiel jest ważny bo są związkowcy których niedługo będzie więcej niż górników.
    Pan prezes grilluje na węglu, więc będzie węgiel. Na elektrycznym ma grillować jak jakiś pedał?

  • idioteka-narodowa

    Oceniono 5 razy 3

    To Rząd PiS zakaz budowania wiatraków w Polsce,czy już odwołał ten zakaz,bo nic tu o tym nie napisali.

  • big_gadu

    Oceniono 9 razy 3

    becia wcześniej uwaliła te branże modyfikacją prawo na zero !

  • pedro.666

    Oceniono 5 razy 1

    Czyli największe dzikusy to Holandia, Luksemburg, Belgia, etc. A tak się Polski czepiają :)

  • jack_flash

    Oceniono 3 razy -1

    Szwecja od samego początku miała elektrownie wodne, Co z resztą u niektórych eko-maniaków też jest „szkodliwe” dla środowiska.

  • sieceonk

    Oceniono 5 razy -3

    ciekawe jaki jest realny bilans energetyczny wiatraka uwzględniający jego budowę, eksploatację (części do napraw), utylizację i wyprodukowaną energię

  • kartownik

    Oceniono 9 razy -3

    Tylko, że. Państwa, które mają wysoki udział energii odnawialnej osiągają to poprzez elektrownie wodne. Tępione przez ekologów. Wyjątkiem jest Finlandia z mała liczba ludności i olbrzymim przemysłem drzewnym dostarczającym odpady do spalenia. Francja ma udział wiatraków i solarów na poziomie 3% i nie zamierza go zwiększać mimo doskonałych warunków naturalnych. Cała propaganda OZE idąca z Niemiec ma małe przełożenie na realne wyniki. Raptem 5% więcej niż w Polsce i już widać kres możliwości. Do tego spora część to import z elektrowni wodnych Norwegii i Austrii.
    Nawet WB ze swoimi, tak rozreklamowanymi wiekimi farmami wiatraków na morzu ma mniejszy udział energii odnawialnej niż Polska.
    Bez atomu się nie da.

  • qawsedrftg

    Oceniono 13 razy -3

    Elektrownie muszą teraz spalać drewno. Drewno (wióry i ścinki) sobie wjeżdża masowo z Białorusi, widać to na stacji w Sokółce. Czy do bilansu doliczamy ropę na zaoranie nowo sadzonego lasu, potem ścięcie, transport... to ekościema. Nie oszukujmy się. Gdyby to miało sens to by najpierw na samowystarczalność przeszły kraje południowe. Polska by np mogła zbudować elektrownię słoneczną w Algierii albo we Włoszech i w nagrodę mieć odpuszczony udział CO2. Ale podstawa to atom.

  • mirkomz

    Oceniono 13 razy -5

    Na Fuertaventurze wieje ostro cały rok i świeci słońce prawie zawsze. Trochę wiatraków, przynajmniej połowa nieruchoma (podobno zepsute, nie opłaca się naprawiać). ZERO paneli fotowoltanicznych. Trochę solarów na dachach prywatnych domów do podgrzewania wody. Prąd jest z przywożonej tankowcami ropy. Ekologizm to najnowszy temat zastępczy dla ciemnych mas.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX