Zimy nie ma także na zachodzie Europy. Fala upałów we Francji i Włoszech, w Hiszpanii do 28 stopni

Nie tylko w Polsce pogoda zupełnie nie przypomina zimowej. Na południu Francji i w częściach Włoch oraz Hiszpanii odnotowano dziś kolejny raz z rzędu wyjątkowo gorący dzień. Temperatura w niektórych rejonach była blisko 10 stopni Celsjusza wyższa od normy, a miejscowo sięgała 27-28 stopni.
Zobacz wideo

Początek lutego przyniósł wyjątkowo ciepłą pogodę na południu Francji, w Hiszpanii, północnych Włoszech, a nawet w Szwajcarii. W poniedziałek odnotowano wyjątkowo wysoką temperaturę, w niektórych miejscach - rekordową. Np. w Cambo-les-Bains przy granicy francusko-hiszpańskiej odnotowano 26,5 stopnia.

Francuski meteorolog Etienne Kapikian zauważył, że taka temperatura nie jest zupełnie niespotykana (w ubiegłym roku w lutym w tym samym regionie odnotowano 29 stopni), jednak taka fala upałów znacznie przekracza normy temperatury. Jeszcze goręcej było w części hiszpańskiego wybrzeża, gdzie temperatura maksymalna sięgała w wielu miejscach 27-28 stopni. W szwajcarskim Grono na przedgórzu Alp było około 24 stopni. Agencja ANSA informuje o 27 stopniach na Sardynii.

Mniej spektakularna była temperatura w Paryżu (do 16 stopni) czy dużej części Niemiec (10-12 stopni), jednak w praktycznie całej Europie temperatura znacząco odstawała od normy. Serwis rfi.fr opisuje, że upały na południowym zachodzie Europy są związane z wyżem, który przyniósł cieplejsze powietrze znad Afryki oraz fenem - ciepłym wiatrem wiejącym z gór w doliny. To on przyczynił się od ocieplenia po francuskiej stronie Pirenejów. Wyjątkowe upały to efekt zjawisk pogodowych, jednak obserwowany wieloletni trend coraz cieplejszych zim pokazuje wpływ zmian klimatu na pogodę w Europie.

  • Klimat i ekologia są dla ciebie ważne? Najnowsze informacje, ciekawe teksty i praktyczne porady zbieramy dla Was w naszym nowym, copiątkowym Zielonym Newsletterze. Możesz dopisać się pod tym linkiem. Zobacz, jak wygląda przykładowy newsletter. 

Styczeń ciepły i bez śniegu. Może grozić nam susza

Dotychczas zima także w Polsce znacznie różni się od normy. Jest bardzo ciepło, brakuje śniegu i opadów jako takich. Taki trend pogody wpisuje się w przewidywane skutki zmian klimatu. A jeszcze w tym roku możemy zobaczyć konsekwencje w postaci suszy i nieurodzaju - pisaliśmy w cyklu Piątki dla klimatu.

Prof. Zbigniew Karaczun ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego wskazał, że klimat zmienia się w sposób, który “nie jest dla nas korzystny”. Ocenił, że - choć mogą jeszcze przyjść mrozy i śnieg - to utrzymanie się obecnej pogody do końca zimy będzie oznaczać "bardzo poważny problem z wodą". - W zeszłym roku zużycie wody było w różny sposób regulowane w 350 gminach w Polsce. W tym roku może być jeszcze gorzej - powiedział w rozmowie z Gazeta.pl. 

Więcej o: