Etiopia buduje na Nilu Tamę Wielkiego Odrodzenia. Egipt obawia się środowiskowej i ekonomicznej katastrofy

Ministrowie spraw zagranicznych i zasobów wodnych z Egiptu, Sudanu i Etiopii zapowiedzieli, że do końca lutego osiągną porozumienie w sprawie Tamy Wielkiego Odrodzenia - zapory wodnej budowanej przez Etiopię na Nilu Błękitnym przy granicy z Sudanem. Dla Etiopii budowa tamy stwarza nadzieję na wyprodukowanie niezbędnej dla niej energii elektrycznej, dla Egiptu zaś zagrożenie deficytem wody.

Wzdłuż płynącego przez jedenaście krajów Nilu żyje 280 milionów ludzi. Od tysięcy lat stanowił on podstawę gospodarki i życia Egiptu. Rozciągająca się pomiędzy położonymi na wybrzeżu Morza Śródziemnego Aleksandrią i Port Said delta rzeki zamieszkana jest przez ponad 40 milionów ludzi. Połowa egipskiej produkcji rolnej pochodzi z jej obszaru. Nil stanowi jedyne źródło wody dla 100 milionów Egipcjan.

W 1971 r. 750 kilometrów na południe od ujścia Nilu Egipt zbudował Wysoką Tamę, która zaspokajała wówczas połowę zapotrzebowania kraju na energię elektryczną. Jednocześnie rozpoczęła stopniowe wyniszczanie ekosystemu Nilu. Teraz sytuacja ta może powtórzyć się i to w jeszcze większej skali.

>>> Pod względem zasobów wodnych Polska jest jak Egipt. Zobacz wideo:

Zobacz wideo

Etiopia buduje Tamę Wielkiego Odrodzenia

W 2011 roku Etiopia rozpoczęła budowę gigantycznej elektrowni wodnej na Nilu Błękitnym. W celu przeprowadzenia ogromnej inwestycji Etiopczycy zgromadzili cztery miliardy dolarów. Było to możliwe dzięki składkom obywatelskim i sprzedaży rządowych obligacji. Tzw. Tama Wielkiego Odrodzenia będzie największą tego typu budowlą w Afryce.

Elektrownia ma zakończyć niedobory energii elektrycznej, a w przyszłości umożliwić również sprzedaż prądu innym państwom. Mimo szybkiego rozwoju gospodarczego kraju, 65 proc. mieszkańców Etiopii nie ma dostępu do sieci energetycznej. 

Budowa zapory jest już prawie skończona. Od lata Etiopczycy planują rozpocząć napełnianie wodą gigantycznego zbiornika o pojemności 74 miliardów metrów sześciennych.

Zdjęcia powstającej tamy robią wrażenie:

Egipt obawia się deficytu wody

Etiopia rozpoczęła swój projekt po przekonaniu państw z dorzecza Nilu - Demokratycznej Republiki Konga, Kenii, Ugandy, Tanzanii, Burundi i Rwandy - do wystąpienia przeciwko umowom z czasów kolonialnych, które zawierane były pod patronatem Wielkiej Brytanii. Układy z 1929 i 1959 roku dawały Egiptowi i Sudanowi monopol na wody Nilu: na ich mocy z 84 miliardów metrów sześciennych płynącej co roku Nilem wody, Egipt ma prawo aż do 55 miliardów, a 18,5 miliarda przypada Sudanowi (10 miliardów przewidziano na straty).

Jednak etiopska inwestycja nie podoba się Egiptowi z powodów bardziej zasadniczych. Kair obawia się, że powstanie tamy może doprowadzić do deficytu wody. Byłoby to zagrożenie przede wszystkim dla polegającego na irygacji rolnictwa. Obniżenie poziomu wody w Nilu utrudniłoby również transport.

Nil nie jest jednak jedynie źródłem wody. Przecinająca wszystkie strefy klimatyczne kontynentu rzeka odgrywa kluczową rolę dla ekosystemu wschodniej cześć Afryki. Nil i jego otoczenie to dom dla 800 gatunków ryb oraz różnorodnych ptaków, owadów i mikroorganizmów. Cała ta bioróżnorodność będzie zagrożona w wyniku zmiany ilości i jakości wody płynącej przez rzekę po wybudowaniu etiopskiej tamy.

Negocjacje trwają

Konflikt między Etiopią a Egiptem jest na tyle poważny, że według niektórych komentatorów doprowadzić może do wojny. Od 2015 roku między krajami tymi toczą się negocjacje. Uczestniczy w nich również Sudan, chociaż kraj ten nie jest narażony na tak negatywne skutki etiopskiej inwestycji jak Egipt.

W 2019 r. w Stany Zjednoczone i Bank Światowy włączyły się w negocjacje w roli mediatora.

W lutym 2020 r. ministrowie spraw zagranicznych i zasobów wodnych z Egiptu, Sudanu i Etiopii  w końcu zapowiedzieli, że do końca lutego osiągną porozumienie w sprawie Tamy Wielkiego Odrodzenia. Egipt chce by Sudan rozłożył w czasie napełnianie zbiornika przy tamie, tak, by jego zasoby wodne nie zostały gwałtownie uszczuplone. Kair próbuje również uzyskać od Etiopii zapewnienie o utrzymaniu określonego z góry poboru wody podczas suchego sezonu.