"Oto co się dzieje w lesie, gdy spadnie deszcz". Nagranie Lasów Państwowych pokazuje radość zwierząt

Lasy Państwowe udostępniły nagranie, na którym widać jelenie kąpiące się w kałuży, która powstała po ostatnich deszczach. Deszcz i burze sprawiły, że zagrożenie pożarowe w lasach z dużego, spadło do średniego i małego - niestety taka sytuacja może znów szybko się pogorszyć.

Nagranie Lasów Państwowych pojawiło się na Twitterze w środę 29 kwietnia. Widać na nim stado jeleni, które korzystają z kałuży powstałej po ostatnich opadach deszczu. "Oto co się dzieje w lesie, gdy spadnie deszcz" - dodano w opisie nagrania, które wykonane zostało na terenie nadleśnictwa Zamrzenica w województwie kujawsko-pomorskim.

Zwierzęta cieszą się z deszczu na nagraniu Lasów Państwowych

Zgodnie z komunikatem Lasów Państwowych ostatnie opady deszczu poprawiły sytuację związaną z zagrożeniem pożarowym w lasach. Kilka dni temu było ono duże w całej Polsce. Teraz głównie w północnych i zachodnich regionach zagrożenie pożarowe jest małe lub średnie. W związku z tym 30 kwietnia Nadleśnictwo Ostrów Mazowiecka oraz Łochów zniosły zakazy wstępu do lasów wydane jeszcze w tym tygodniu. Od 1 maja lasy ponownie zostaną otwarte w Sokołowie, Wyszkowie, Płońsku i Pułtusku.

Niestety przy braku opadów zakazy wstępu do lasu spowodowane przez suszę mogą znów zacząć obowiązywać. Instytut Badawczy Leśnictwa wskazuje, że sytuacja w lasach poprawi się na dłużej dopiero wtedy, gdy przez długi czas będzie systematycznie padał deszcz. Przelotne i niewielkie opady poprawiają sytuację w lasach tylko na jeden, dwa dni. Gwałtowne burze powodują z kolei, że woda spływa do zagłębień, przez co niewystarczająco nawilża ściółkę.

Susza w Polsce nie zniknie nawet mimo kilku deszczowych dni. W Polsce nadal występują obszary, gdzie deszczu pada za mało lub nie pada go wcale. - Jeżeli chodzi o suszę glebową, ona występuje właściwie w całym kraju. Wilgotność gleby w wielu miejscach spadła poniżej 40, a nawet 30 procent, a są też takie miejsca, szczególnie w Polsce południowo-zachodniej, gdzie ta wilgotność spadła nawet poniżej 15 procent. Dalej przeradza się to w suszę hydrologiczną, czyli bardzo niskie stany wody w rzekach. Ponad 65 procent stacji, które należą do Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, mierzy właśnie bardzo niski poziom, a na prawie 90 z nich mówimy, że mamy do czynienia z suszą hydrologiczną, czyli przepływ jest tak niski, że już właśnie mówimy kataklizmie na rzekach - ostrzega rzecznik IMGW Grzegorz Walijewski.

Od stycznia do środy 29 kwietnia polskie lasy płonęły już 4011 razy. W kwitnieniu zanotowano większość z nich, bo aż 3352 pożary. - Teraz w lesie musimy bardzo uważać. Musi nam się zaświecić czerwona lampka. Musimy bardzo ostrożnie korzystać z lasu. My do lasu zapraszamy, ale zawsze prosimy o korzystanie z niego z duża rozwagą. Absolutnie nie możemy rzucić niedopałka, rozgrzanej zapałki, bo to wszystko, co może przyczynić się do pożaru, prawdopodobnie właśnie tym pożarem się skończy - mówiła w Radio Lublin Anna Sternik z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie.