Gdzie w maju "podziało się globalne ocieplenie"? Maj był najgorętszy w historii pomiarów

W Polsce majowa pogoda była raczej deszczowa i chłodna jak na tę porę roku. Ale wbrew temu, co piszą np. niektórzy politycy, nie oznacza to, że globalne ocieplenie zniknęło. Jest globalne - i w skali planety maj był najgorętszy w historii pomiarów. Nasz region był jednym z wyjątków z chłodniejszą temperaturą.
Zobacz wideo Globalne ocieplenie. "Pogoda zwariowała nie bez powodu. Mamy kryzys klimatyczny"

Maj w Polsce był najchłodniejszy od blisko 30 lat. Jednak w skali świata nasz region (obok kilku innych) jest wyjątkiem. Europejski program Copernicus opublikował dane, z których wynika, że miniony miesiąc był najgorętszym majem w historii pomiarów (czyli od ok. połowy XIX wieku). 

Średnia temperatura na świecie była o 0,63 stopnia Celsjusza wyższa od średniej lat 1981-2010 i o ok. 1,2 stopnia wyższa od temperatury sprzed ery przemysłowej, kiedy zaczęliśmy spalać paliwa kopalne i zmieniać klimat Ziemi. A z danych Copernicusa widać, że ta anomalia nie była rozłożona równomiernie. Niektóre regiony - w tym Europa środkowa i wschodnia ze Skandynawią, a także Australia i część Ameryki Północnej - były chłodniejsze od średniej. Powyżej normy była temperatura nad większością oceanów,  dużą częścią Afryki i Azji, a bardzo dużą anomalię (5-6, a miejscami 10 stopni) odnotowano nad Antarktydą i Syberią. 

Drugi najcieplejszy maj przypadł w 2016 roku, a trzeci - w 2017 roku. Według wcześniejszych prognoz są dość duże szanse, że rok 2020 będzie najgorętszym w historii. Jak wynika z danych Copernicusa okres ostatnich 12 miesięcy (od lipca 2019 do maja 2020 - na mapie poniżej) był o 0,66 stopnia cieplejszy od średniej, zatem był najgorętszym 12-miesięcznym okresem w historii pomiarów, ex aequo z okresem od października 2015 do września 2016. Najgorętszym rokiem kalendarzowym w historii był rok 2016. 

embed

Globalne ocieplenie nigdzie sobie nie poszło

Po chłodnym maju w Polsce pojawiły się (jak zazwyczaj w takich sytuacjach) głosy wątpiące w globalne ocieplenie. Na przykład senator PiS Marek Pęk pytał na Twitterze: "Co się stało z globalnym ociepleniem?".

W komentarzach wiele osób wytknęło mu, że jest to zjawisko - jak sama nazwa wskazuje - globalne i obserwacje z własnego podwórka nie świadczą o tym, co dzieje się w skali planety. Wyraźnie pokazują to nowe dane z Copernicusa. Widać to także dobitnie w zestawieniu miesięcznych anomalii temperatury ostatnich 40 lat. 

embed

Zagrażają nam wywołane przez człowieka zmiany klimatu

Naukowcy od ponad 50 lat wiedzą, że emitowane przez ludzką działalność gazy cieplarniane wywołują efekt cieplarniany. Praktycznie wszyscy eksperci potwierdzają, że trwają antropogeniczne - czyli powstałe na skutek działalności człowieka - zmiany klimatu. Przyczyną jest głównie dwutlenek węgla ze spalania ropy, węgla gazu, ale też m.in. niszczenie lasów i rolnictwo na skalę przemysłową. Od rewolucji przemysłowej (kiedy zaczęliśmy masowo spalać paliwa kopalne) planeta ociepliła się o ponad 1 stopień Celsjusza i już teraz widzimy tego efekty. Ocieplenie powyżej 2 stopni będzie katastrofalne, a wg obecnych trendów zmierzamy w stronę 3-4 stopni do końca stulecia. Do uniknięcia katastrofy klimatycznej konieczne jest ograniczenie emisji dwutlenku węgla do poziomu neutralności klimatycznej - czyli tak małych emisji, że są one w całości pochłaniane.

Przeczytaj, dlaczego używamy określenia “kryzys klimatyczny” i co każdy z nas może zrobić dla ochrony klimatu.