Kolejne potwierdzenie: tegoroczny maj wyrównał globalny rekord ciepła. Ale anomalii jest więcej

Rekord za rekordem - i nie ma się tutaj z czego cieszyć. Choć część Europy była w maju wyspą zimna, to jednak większość globu notowała rekordowo wysokie temperatury. Średnia światowa dla tego miesiąca także jest rekordowa. Cały 2020 rok według prognoz jest na drodze do zajęcia pierwszego miejsca pod względem wysokości średniej temperatury w historii pomiarów. Do tego dochodzą inne anomalie.
Zobacz wideo Pandemia vs środowisko. Nieoczekiwane efekty dystansu społecznego i wątpliwości ekspertów

Klimat to nie to samo co pogoda. W Polsce (i części Europy) maj był chłodny, co oczywiście nie przeczy temu, że ogółem temperatury na świecie rosną, a globalnego ocieplenia nie ma. Jest, i właśnie mamy na to kolejny dowód.

Rekordowo ciepły maj, nie tylko według NOAA

Jak podała amerykańska agencja meteorologiczna (NOAA - National Oceanic and Atmospheric Administration), maj był globalnie rekordowo ciepły - zrównał się z majem 2016 roku i oba te miesiące ex aequo były najgorętszymi majami od 141 lat, czyli od czasu kiedy prowadzone są pomiary. 

Średnia globalna temperatura w maju wyniosła 15,7 stopnia Celsjusza i była o 0,95 stopnia powyżej średniej wieloletniej z XX wieku - tak samo jak we wspomnianym maju 2016. Ale rekordów jest więcej. Dla półkuli północnej był to najgorętszy maj w historii pomiarów - o 1,19 stopnia powyżej wieloletniej średniej. Globalna temperatura na lądach pobiła rekord, a temperatura w ocenach była druga najcieplejsza w historii. Części Afryki, Azji, zachodniej Europy oraz południowej i centralnej Ameryki także zanotowały rekordy majowego ciepła. Do tego okresy trzech miesięcy od początku marca do końca maja oraz od początku roku do końca maja były globalnie drugie najcieplejsze w 141-letniej historii pomiarów. 

To już kolejny taki raport. Tydzień wcześniej wyliczenia dotyczące maja opublikował europejski program Copernicus, z tym że z jego danych wynika, że maj 2020 zajął (niechlubne) pierwsze miejsce pod względem rekordu temperatury dla tego miesiąca.

Czytaj też: Prof. Szymon Malinowski o zmianach klimatu: Stoimy na progu końca świata, ale w panice jest nadzieja

W piątek 12 czerwca pojawił się też raport niezależnej organizacji non-profit Berkeley Earth (zajmuje się ona analizą danych dotyczących globalnego ocieplenia - głównie temperatury gruntu, założyła ją grupa naukowców - profesorów fizyki i analityków danych). Także według tej organizacji, poprzedni miesiąc był najcieplejszym majem od 1850 roku. Co więcej, zgodnie z nowymi prognozami tych ekspertów, jest 89 proc. szans na to, że cały 2020 rok ustanowi nowy rekord ciepła - i to bez efektu El Nino. 

Odpowiadać za to ma w dużej części to, co dzieje się w Azji, choć na mapie przedstawionej przez naukowców, która pokazuje odstępstwa majowych temperatur od wieloletniej średniej, widać wyspy chłodu. Jest na nich nasza część Europy, Ameryka Północna, Indie i Australia. Eksperci oszacowali, że około 4,9 proc. powierzchni Ziemi w ubiegłym miesiącu zanotowało swój lokalnie najcieplejszy maj, 75 proc. było cieplejsze niż właściwa dla nich wieloletnia średnia, a tylko na 0,02 proc. był to lokalnie najzimniejszy maj. Znów: to, że gdzieś na Ziemi jeden miesiąc był chłodny, nie zmienia trendu postępującego globalnego ocieplenia. 

Anomalie temperatury w maju w odniesieniu do wieloletniej średniej.Anomalie temperatury w maju w odniesieniu do wieloletniej średniej. Berkeley Earth

Anomalie nie tylko w temperaturze

Wróćmy jeszcze do raportu NOAA. Agencja wylicza w nim także kilka anomalii, jakie w maju pojawiły się na świecie. Poza opisanymi także powyżej wyspami chłodu (NOAA pokazuje przykład Australii, gdzie maj był najchłodniejszy od 2011 roku) są to m.in:

- fala upałów w Europie Południowo-Wschodniej w okresie od 16 do 19 maja, z temperaturami przekraczającymi 40 stopni Celsjusza;

- najcieplejszy maj w Azji w historii, po raz pierwszy odchylenie od wieloletniej średniej przekroczyło tam 2 stopnie Celsjusza; 

- średnia pokrywa lodu morskiego w Arktyce czwarta najniższa w 42-letniej historii pomiarów, 7 proc. poniżej wieloletniej średniej (z lat 1981-2010). 

"Wciąż w długim terminie mamy ocieplenie i dla każdego miesiąca jest prawdopodobne, że będziemy pukać w te drzwi, blisko rekordu w tej erze" - mówi, cytowany przez agencję Associated Press Deke Arndt z NOAA. 

Więcej o: