Spektakularny rekord w Wielkiej Brytanii. Elektrownie węglowe nie działają od dwóch miesięcy

Brytyjska energetyka doskonale radzi sobie teraz bez spalania węgla. Szkodliwe dla środowiska elektrownie nie działają już od ponad dwóch miesięcy.

W minioną środę na Wyspach padł rekord – minęły równe dwa miesiące od czasu, gdy zatrzymano wszystkie elektrownie węglowe. Brytyjska energetyka od tego czasu korzysta wyłącznie z nisko lub zeroemisyjnych źródeł energii. W tym bardzo duży jest udział najczystszej zielonej energii pochodzącej z wiatru i słońca.

W ostatnich tygodniach elektrownie słoneczne w Wielkiej Brytanii wytwarzały do 10 proc. zużywanej energii a farmy wiatrowe niemal połowę – dokładniej około 48 proc. Poza wymieniowymi odnawialnymi źródłami energii (OZE), Brytyjczycy produkowali ostatnio mniej więcej jedną trzecią energii w elektrowniach gazowych i brakującą część w elektrowniach atomowych.

Czytaj więcej: Organizacje chcą zielonego impulsu gospodarczego. Chodzi o 580 mld zł i o 240 tys. miejsc pracy

Rekord dwóch miesięcy bez węgla udało się osiągnąć głównie dzięki temu, że pandemia koronawirusa spowodowała spadek zużycia energii elektrycznej o 15 do 20 proc. Źródłom OZE sprzyjała też korzystna dla nich pogoda – było wietrznie i słonecznie. Jednak i tak proces odchodzenia od energetyki węglowej w Wielkiej Brytanii wyraźnie dobiega końca i, co zaskakujące, został przeprowadzony w bardzo krótkim czasie. 

Zobacz wideo Czy budowa elektrowni jądrowej ma jeszcze sens? Atomowe za i przeciw

Jeszcze niedawno w Wielkiej Brytanii było jak w Polsce

Jeszcze 10 lat temu energetyka węglowa wytwarzała około 40 proc. energii elektrycznej w Zjednoczonym Królestwie, a w 2016 roku mniej więcej jedną czwartą. W ubiegłym roku natomiast już tylko 2,1 proc. Pierwszy dzień bez spalania węgla w elektrowniach, Wielka Brytania zanotowała w 2017 roku, w 2019 padł poprzedni rekord – bez czarnego surowca produkowano prąd przed dwa tygodnie.

Wkrótce brytyjskie elektrownie węglowe przejdą w całości do przeszłości. Zostały już tylko trzy. Jedna odejdzie od węgla w marcu przyszłego roku, dwie inne zostaną zamknięte przed rządowym przymusowym wygaszeniem węglówek, czyli przed 2024 rokiem.

Energetykę w Wielkiej Brytanii czekają jednak dalsze zmiany. Zaczyna się coraz głośniej mówić o konieczności zmniejszania liczby i mocy elektrowni gazowych – choć są ok. trzykrotnie mniej szkodliwe od węglowych, to jednak nadal emitują gazy cieplarniane. Brytyjczycy chcą też dalej rozwijać energetykę odnawialną, stawiając też na magazyny energii. 

Czytaj więcej: PGNiG pracuje nad "paliwem przyszłości". Na program wodorowy spółka przeznaczy 31 mln zł

Tekst pochodzi z bloga PortalTechnologiczny.pl.

Więcej o: