Na archipelagu Svalbard padł rekord ciepła. Dzień później woda z lodowca zalała jedyną kopalnię węgla

W sobotę 25 lipca na archipelagu Svalbard odnotowano najwyższą w historii temperaturę. Termometry pokazały tam 21,7 stopni Celsjusza, czyli o 0,4 stopnia więcej od poprzedniego rekordu z 1979 r. Dzień później woda z topniejącego lodowca wdarła się do jedynej na archipelagu kopalni węgla kamiennego i jak na razie nie udało jej się usunąć.

Rekordową temperaturę zmierzono w pobliżu miejscowości Longyearbyen o godz. 18 czasu lokalnego w poprzednią sobotę. Archipelag Svalbard, którego największą wyspą Spitsbergen, znajduje się w Arktyce, tysiąc kilometrów od bieguna północnego. 

Dzień później (26 lipca) firma Store Norske poinformowała, że woda z topniejącego lodowca przedostała się do oddalonej o 15 km od Longyearbyen kopalni węgla kamiennego Gruve 7. 

Zobacz wideo Grenlandia topnieje w zastraszającym tempie

Jak informują portale thebarentsobserver.com i polarjournal.ch, Gruve 7 jest jedyną funkcjonującą kopalnią węgla kamiennego na archipelagu arktycznym. Kopalnia dostarcza do pobliskiej elektrowni około 30 tys. ton węgla rocznie, a kolejne 80 tys. ton przeznaczone są na eksport. Z powodu epidemii koronawirusa wydobycie zostało wstrzymane do 17 sierpnia. Przedstawiciele Store Norske nie wykluczają, że z powodu zalania przerwa w pracy potrwa jeszcze dłużej, bo choć zainstalowano dodatkowe pompy, wody wciąż nie udało się usunąć. 

- Musimy dokonać przeglądu sprzętu, by wiedzieć co zostało zniszczone przez wodę. Dopiero, gdy go wymienimy, wydobycie rozpocznie się na nowo - powiedział jeden z pracowników kopalni. 

Portal thebarentsobserver.com przypomniał, że należąca do norweskiego skarbu państwa firma Store Norske od lat jest krytykowana za prowadzenie wydobycia węgla kamiennego właśnie na archipelagu Svalbard. Z powodu globalnego ocieplenia to właśnie tam temperatury rosną najszybciej na świecie. 

Na archipelagu Svalbard padł rekord temperatury. Wskaźniki pozostają powyżej średniej już od stycznia

Jak informuje AFP, normalnie o tej porze roku na archipelagu Svalbard można spodziewać się temperatur rzędu 5-8 stopni Celsjusza powyżej zera. Co więcej, już od stycznia w całym regionie odnotowywane są temperatury o 5 stopni wyższe niż średnia w poprzednich latach. W lipcu w syberyjskiej części Arktyki padł zresztą jednodniowy rekord ciepła (38 stopni Celsjusza).

Według raportu "Klimat Svalbardu w 2100 r." autorstwa norweskiego konsorcjum naukowego NCCS, średnie temperatury archipelagu w latach 2070–2100 wzrosną o 7-10 stopni ze względu na poziom emisji gazów cieplarnianych. Natomiast od 1971 do 2017 r. średnia temperatura podniosła się od trzech do pięciu stopni (największe wzrosty obserwowano zimą). 

Svalbard, znany ze swojej populacji niedźwiedzi polarnych oraz z Globalnego Banku Nasion, w którym od 2008 roku gromadzone są zapasy zasobów rolnych.