Św. Mikołaj będzie musiał zrezygnować z kożucha i sań. Biegun północny ociepla się najszybciej

Na najnowszych mapach klimatycznych Arktyka jest czerwona niczym płaszcz świętego Mikołaja. Bajkowa kraina elfów i reniferów w wyniku globalnego ocieplenia wchodzi w zupełnie inny klimat. To wpływa nie tylko na wyjątkową, lokalną przyrodę, ale też całą Ziemię.

Biegun północny, Arktyka, może Laponia - tak powiedzielibyśmy pewnie zapytani przez dzieci o to, gdzie mieszka święty Mikołaj. A jego kraina jest mroźna, pełna śniegu i reniferów. Tyle, że ten obraz wraz z postępującymi zmianami klimatu coraz bardziej odbiega od rzeczywistości. Bieguny - a szczególnie biegun północny - to najszybciej ocieplające się rejony świata. To zagraża ich prawdziwym mieszkańcom - tak zwierzętom, jak i ludziom.

Nie oznacza to jeszcze, że już teraz czy w najbliższej przyszłości całkowicie zabraknie tam śniegu i lodu. Jednak jak powiedziała cytowana przez "The Guardian" badaczka klimatu Laura Landrum, z powodu emisji gazów cieplarnianych Arktyka "przechodzi transformację w stronę zupełnie innego klimatu". 

Topnienie lodu, upały i pożary

W raporcie o klimacie Arktyki za 2020 rok czytamy, że średnia temperatura w okresie październik 2019 - wrzesień 2020 była drugą najwyższą od co najmniej 1900 roku. Wiosenne topnienie lodu morskiego zaczęło się w niektórych regionach wyjątkowo szybko i latem zanotowano drugą najniższą powierzchnię lodu w historii pomiarów satelitarnych.  

Zmiany temperatury, burz, lodu morskiego i warunków na ocenie wspólnie zwiększyły poziom erozji zmarzliny na wybrzeżu - a więc w miejscu, gdzie żyje największa część mieszkańców Arktyki i gdzie skupia się działalność gospodarcza i nie tylko.

Na lądzie wyjątkowo wysoka temperatura wiosną przyczyniła się do najniższego zasięgu pokrywy śnieżnej w czerwcu w eurazjatyckiej części Arktyki od początku prowadzenia pomiarów. Na Syberii zaobserwowano rekordowo wysokie temperatury, topnienie śniegu, a także pożary. Pokrywa lodowa Grenlandii topniała szybciej od średniej, choć nie tak szybko, jak w rekordowym sezonie 2018/2019.

Według naukowców te zjawiska uwypuklają to, jak pilne są działania na rzecz zatrzymania globalnego ocieplenia. - Jeśli nie obniżmy emisji [gazów cieplarnianych - red.], klimat Arktyki zmieni się tak bardzo, że tegoroczna powierzchnia lodu będzie wydawać się rozległa, a rekordowo wysokie temperatury uznamy za chłodne w porównaniu z tym, czego doświadczymy w przyszłości - powiedziała  Laura Landrum. 

Ocieplenie w Arktyce zagraża ludziom i zwierzętom

Zmiany klimatyczne w Arktyce zagrażają mieszkającym tam ludziom i zwierzętom. Serwis theconversation.com opisuje, że masowe wymieranie reniferów - śmierć dziesiątek, a nawet setek tysięcy osobników odnotowano m.in. w latach 2013/2014 i 2018/2019 - jest związane ze zmianami klimatu. 

W jaki sposób wyższa temperatura zagraża żyjącym w czasem ekstremalnych warunkach reniferom? Wzrost i późniejszy spadek temperatury powoduje topnienie śniegu i ponowne zamarzanie wody (lub zamarzanie wody z opadów deszczu). Warstwa lodu przykrywa porosty na ziemi, którymi w tym czasie żywią się renifery. To zjawisko występuje częściej, przez co reniferom może brakować pożywienia. Dodatkowym zagrożeniem jest utrata naturalnych siedlisk z powodu prowadzenia działalności gospodarczej jak górnictwo czy leśnictwo. 

Cieplejszy klimat zagraża także innym gatunkom, jak foki, niedźwiedzie polarne czy morsy. Te ostatnie potrzebują lodu morskiego do odpoczynku i znajdowania pokarmu. Gdy brakuje lodowych platform, morsy są zmuszone do tłoczenia się na wybrzeżach Syberii i Alaski. Dramatyczne sceny zwierząt ginących na klifach były pokazane w dokumencie "Nasza planeta". 

 

W wyniku kryzysu klimatycznego zagrożone są też lokalne społeczności Arktyki, szczególnie rdzenni mieszkańcy. Ich tradycyjny styl życia jest ściśle związany z warunkami klimatycznymi, których coraz bardziej brakuje. Niektóre społeczności żyją z hodowli reniferów, które są zagrożone przez zmiany klimatu. Inne polegają na śniegu i lodzie do transportu i jego brak może oznaczać odcięcie od świata. 

Wreszcie trzeba pamiętać, że - jak mówią obrońcy przyrody - co dzieje się w Arktyce nie zostaje w Arktyce. Zachodzące tam zmiany przekładają się na globalny klimat. Topnienie lodowców powyższa poziom oceanów; brak lodu morskiego latem potęguje nagrzewanie się planety; pożary i topnienie zmarzliny prowadzą do dodatkowych emisji gazów cieplarnianych. Dlatego w interesie nie tylko tamtejszych mieszkańców, ale całego świata jest zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych i powstrzymanie - także nieodwracalnych - zmian klimatu Arktyki.