Ich błękitna krew ma ważną rolę w produkcji szczepionek. Naukowcy alarmują: Superbohater w kryzysie!

Naukowcy alarmują, że zmniejsza się populacja skrzypłoczy w Oceanie Atlantyckim i może im grozić wyginięcie. Powodem jest zapotrzebowanie na ich krew wykorzystywaną w przemyśle medycznym.

Skrzypłocze żyją na Ziemi od 425 mln lat. Stawonogi zwane również mieczogonami są bardzo cenione w przemyśle medycznym, gdyż w latach 70. XX wieku odkryto, że ich błękitna krew wykazuje zdolność do wykrywania endotoksyn (występują w błonie zewnętrznej niektórych bakterii i są toksyczne dla człowieka). Ta właściwość wykorzystywana jest w procesie kontroli czystości mikrobiologicznej leków, płynów infuzyjnych, endoprotez, rozruszników oraz szczepionek. 

Zobacz wideo Pfizer zmniejsza dostawy. Rząd zmienia harmonogram szczepień

Skrzypłocze mogą wyginąć. Ekolodzy proponują wprowadzenie syntetycznego zamiennika

"W laboratorium każdy wrażliwy skrzypłocz jest umieszczany na stojaku, a w tkankę wokół serca wbija się igłę i spuszcza krew. Wiele z tych organizmów ginie w wyniku tego procesu" - czytamy we wpisie "Superbohater w kryzysie!" na facebookowym profilu Akwarium Gdyńskiego. 

Szef ARM Michał KuczmierowskiPfizer zmniejsza dostawy szczepionek "Każdy zaszczepiony otrzyma drugą dawkę"

Pandemia koronawirusa oraz ogromne zapotrzebowanie na szczepionki może jednak spowodować, że skrzypłocze wyginą. W poście czytamy również, że według ekologów pozyskiwanie dzikich zwierząt do badań jest nierozważne, a przemysł medyczny powinien zacząć korzystać z syntetycznej alternatywy, znanej jako rekombinowany czynnik C. Tak się nie dzieje m.in. dlatego, że przy obecnej metodzie produkcji sztuczna krew nie dorównuje jakością krwi skrzypłoczy. "Przejście na rFC (rekombinowany czynnik C - red.) może uratować każdego roku 100 tys. skrzypłoczy i pomóc zagrożonym ptakom wędrownym, które żywią się jajami tych zwierząt" - czytamy w poście. 

Skrzypłocze na wymarciu? Szczepionka na koronawirusa może nagłośnić sprawę 

Ekolodzy starają się wykorzystać popularny temat szczepionki na koronawirusa, aby zwrócić uwagę opinii publicznej na temat malejącej populacji skrzypłoczy. "Pomimo wieloletnich prac konserwatorskich prowadzonych przez instytucje rządowe i organizacje non-profit, którym zależy na zdrowiu naszych ekosystemów przybrzeżnych, nie widać znaczących rezultatów" - czytamy w poście. "Intensywne działania należy podjąć już teraz, zanim gatunki – takie jak skrzypłocz – znikną na zawsze z naszej błękitnej planety" - dodano.