Wiceminister nauki zobaczył śnieg w styczniu, więc postanowił zakpić z globalnego ocieplenia

Żart ze "zwolenników ocieplenia klimatu" znalazł się we wpisie, który zamieścił na Twitterze Tomasz Rzymkowski, wiceminister nauki i edukacji. Później nazwał to "ironicznym komentarzem". Jednak nie jest to odosobniony przypadek negowania zmian klimatu wśród polityków partii rządzącej.
Zobacz wideo Unia chce odejść od węgla. Balt: Będziemy próbowali wpływać na resztę świata

Mroźna i śnieżna pogoda niezawodnie obradza komentarzami kpiącymi ze zmian klimatu. Często autorami są anonimowi użytkownicy serwisów społecznościowych, jednak teraz o taki komentarz pokusił się wiceminister edukacji i nauki. 

Tomasz Rzymkowski, sekretarz stanu w MEiN wybrał się w weekend na sanki z dziećmi. Na Twitterze zamieścił zdjęcie synów na śniegu i opatrzył komentarzem:

Piękna zima, jak zapowiadali zwolennicy ocieplenia klimatu. A my poszliśmy na sanki.

Kpina z globalnego ocieplenia wywołała falę komentarzy, w tym krytyki wobec takiej opinii ze strony wiceministra nauki i edukacji, a także prób wyjaśnienia, czemu okres pogody ze śniegiem i mrozem - nawet gdyby była to najostrzejsza zima od lat - nie znaczy, że nie ma zmian klimatu. 

Śnieg w MadrycieŚnieg w Madrycie nie oznacza, że nie ma zmian klimatu. Bo przez okno nie widać całej planety

Brak edukacji klimatycznej

Dzień później Rzymkowski napisał, że był to "ironiczny komentarz" i "bawią go inwektywy i teorie spiskowe" na jego temat. Jednak nie jest to wcale odosobniony przypadek denializmu klimatycznego wśród polityków partii rządzącej. 

Jednym z bardziej pamiętnych przykładów jest wpis Andrzeja Dudy jeszcze sprzed jego prezydentury. Komentując chłodną pogodę w kwietniu 2013 roku, napisał: "Jak sobie pomyślę, że płacimy za 'globalne ocieplenie' i popatrzę za okno, to mnie trafia szlag". Jarosław Kaczyński w 2012 roku mówił, że to "śmiechu warte", jakoby dwutlenek węgla miał wpływ na klimat. W 2019 roku pełniący wtedy funkcję ministra nauki Jarosław Gowin twierdził wbrew faktom, że rola człowieka w globalnym ociepleniu "budzi kontrowersje wśród naukowców". 

Problem jest szerszy niż tylko komentarze w sieci, ponieważ stan wiedzy (czy raczej jej brak) przekłada się na realne działania. W polskich szkołach praktycznie nie przekazuje się aktualnej wiedzy o zmianach klimatu. Wprowadzenia jej do podstawy programowej domagają się m.in. aktywiści z Młodzieżowego Strajku Klimatycznego. Na razie ministerstwo może wręcz szkodzić tej wiedzy. 

W ramach wsparcia dla edukacji zdalnej na serwisie MEN zamieszczano w ubiegłym roku materiały dla uczniów i nauczycieli. W "filmie edukacyjnym" zatytułowanym "Życie na Ziemi" wymieniano o wiele więcej pozytywnych niż negatywnych skutków zmian klimatu - co jest sprzeczne z aktualną wiedzą naukową.