Rząd przyjął strategię energetyczną i od 4 tygodni jej nie opublikował. "Standardowy proces"

Mijają prawie cztery tygodnie od przyjęcia przez rząd dokumentu, który ma wyznaczyć zmiany w energetyce na najbliższe 20 lat. Założenia są znane, ale szczegóły już nie, bo uchwała i dokument nie zostały oficjalnie ogłoszone w Dzienniku Urzędowym. Resort klimatu zapewnia, że pracuje nad tym, aby stało się to "jak najszybciej".
Zobacz wideo Daria Gosek-Popiołek o obronie Puszczy Karpackiej przed wycinką

"2 lutego 2021 r. to nowa ważna data dla polskiego sektora paliwowo-energetycznego" - pisało Ministerstwo Klimatu chwaląc się przyjęciem przez rząd "Polityki energetycznej Polski do 2040 r.". To dokument, który - mówiąc ogólnie - ma wyznaczać długoterminowe kierunki rozwoju energetyki oraz transformacji związanej z polityką klimatyczną. 

O szczegółach trudno rozmawiać czy pytać o nie urzędników albo ekspertów, bo dokument (i uchwała o jego przyjęciu) nadal nie zostały oficjalnie upublicznione. Choć od przyjęcia PEP2040 (jak skrótowo jest nazywany dokument) minęły prawie cztery tygodnie, to nadal nie opublikowano uchwały w Dzienniku Urzędowym "Monitor Polski". 

Główne założenia PEP2040 zostały opisane na podstawie wcześniejszych projektów i przecieków do mediów. Jednak bez szczegółów trudno rozmawiać o strategii, która dotyczy kluczowej gałęzi gospodarki i transformacji energetycznej. Tymczasem z tym związane są m.in. negocjacje rządu z górnikami czy tworzenie Krajowego Planu Odbudowy (opisującego, jak chcemy wydać unijne fundusze na odbudowę gospodarki po kryzysie - z których duża część musi iść na kwestie związane z klimatem)

"Standardowy techniczny proces"

O to, dlaczego nadal nie poznaliśmy oficjalnie treści uchwały i samego PEP2040 zapytaliśmy Ministerstwo Klimatu i Środowiska. W odpowiedzi Wydział komunikacji medialnej resortu napisał, że ministerstwo "prowadzi prace mające na celu jak najszybszą publikację obwieszczenia ws. PEP2040 w Dzienniku Urzędowym "Monitor Polski" we współpracy z Rządowym Centrum Legislacji (odpowiedzialnym za dzienniki urzędowe).

Ministerstwo podkreśliło, że "czas związany z publikacją PEP2040 w Dzienniku Urzędowym nie jest odstępstwem i jest związany ze standardowym technicznym procesem i procedurą w zakresie przygotowania publikacji". Rzeczywiście czas na publikację uchwał nie jest jasno określony. Jednak da się to zrobić szybciej. Na przykład uchwała w sprawie przyjęcia Strategii na rzecz Osób z Niepełnosprawnościami (to ponad 300-stronnicowy dokument) została przyjęta przez rząd 16 lutego i opublikowana 25 lutego, a więc w niespełna dwa tygodnie.

PEP może już być nieaktualna

Projekt założeń polityki energetycznej rząd opublikował jesienią ubiegłego roku. O ich ocenę poprosiliśmy wtedy Oskara Kulika, specjalistę ds. polityki klimatyczno-energetycznej WWF Polska.  

- W porównaniu do poprzedniego planu jest to drobny krok do przodu. Ale przewidywany udział węgla w produkcji energii w 2030 i dalsze jego wykorzystywanie po roku 2030 jest ewidentnie sprzeczne z celami klimatycznymi wynikającymi z raportów IPCC (Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu) - mówił ekspert. 

Teraz część ekspertów wskazuje, że (jeszcze nieopublikowany) projekt już jest pod pewnymi względami nieaktualny. Ceny uprawnień do emisji dwutlenku węgla osiągnęły na początku tego roku poziom ok. 38 euro. Tymczasem PEP zakłada, że do taki poziom cen zostałby osiągnięty... za prawie 20 lat. Na cenach tych uprawnień opiera się część założeń planu, m.in. tempo odchodzenia od węgla. 

To wytykał zresztą były już wiceminister Janusz Kowalski, główny krytyk transformacji oraz PEP2040 w Zjednoczonej Prawicy.