Japończycy spisują tę datę od 812 roku. Wyszło im, że wiśnie jeszcze nigdy nie kwitły tak wcześnie

Japońskie miasto Kioto ogłosiło, że w sobotę 26 marca oficjalnie rozpoczął się tam tegoroczny sezon kwitnienia wiśni - sakura. I stało się to rekordowo wcześnie. Naukowcy podejrzewają, że winne są zmiany klimatu. Ale w tej historii fascynujące jest też, skąd to w ogóle wiadomo.
Zobacz wideo Coraz więcej martwych stref w Bałtyku. "Problem się pogłębia"

Japonia słynie z kwitnących wiśni, a sezon ten rozciągnięty jest na wiele tygodni. Zaczyna się zwykle pod koniec marca na południowozachodnich wyspach Kiusiu i Sikoku, po czym zmierza na północ, by zakończyć się na Hokkaido w okolicach początku maja.

Japonia. W Kioto początek kwitnienia wiśni. Rekordowo wcześnie 

Położone na Honsiu Kioto wymieniane jest jako jedno z miast, które najbardziej warto odwiedzić, by podziwiać to zjawisko. Zwykle oblegają je tłumy turystów. W tym roku z powodu restrykcji pandemicznych nie będzie to możliwe - w każdym razie nie dla przybyszów z zagranicy. Zwykle też wiśnie zaczynają kwitnąć na początku kwietnia. Nie w tym roku. 

Kioto oficjalnie rozpoczęło swój sezon kwitnących wiśni 26 marca. Jak się okazuje, najwcześniej w historii. A dokładniej od 1209 lat. To brzmi wręcz niewiarygodnie, ale Japończycy z Kioto - dawnej stolicy kraju i siedziby cesarza - gromadzą takie informacje od 812 roku.

Sam rekord wyliczyli analitycy Datagraver. Z opublikowanego przez nich tweeta wynika, że tegoroczny sezon kwitnienia nieznacznie pobił ten z 1409 roku, kiedy początek zapisano na 27 marca. Zwyczaj oglądania kwiatów - hanami - jest bardzo popularny w Japonii, a w szczególności w przypadku kwiatów wiśni - nazywanych sakura. Kilkusetletnia tradycja łączy się też z zapiskami dotyczącymi pierwszego dnia w roku, kiedy kwiaty są w pełnym rozkwicie. Dane te, jak podaje Datagraver, w Kioto zbierane są od 1209 lat. Dzięki temu możemy obserwować efekty, jakie wywołują lokalnie zmiany klimatyczne.

Datagraver działa jako część holenderskiej firmy informatycznej Itude. Zajmuje się przetwarzaniem danych dostępnych w otwartych źródłach, robi to dla klientów takich jak samorządy, przedsiębiorstwa i organizacje (na swojej stronie wymienia m.in. holenderskie gminy, muzeum oraz Greenpeace). Poza tym publikuje niektóre efekty swoich prac na Twitterze. Jako pierwszy na "polskim" Twitterze wpis Datagraver zauważył profil AlePogoda. 

Ponad tysiąc lat tradycji pokazuje wpływ zmian klimatu

Informacja o kwitnących wyjątkowo wcześnie japońskich wiśniach zwróciła uwagę między innymi Rutt Mottram, znanej duńskiej glacjolożki i ekspertki zajmującej się badaniem klimatu, a w szczególności tego, co można na ten temat wyczytać z lodu w Arktyce i Antarktyce.  

"Ten rok [pod względem początku kwitnienia wiśni - red.] jest jednym z najwcześniejszych odnotowanych w Kioto - gdzie szczyt sezonu kwitnienia wiśni jest jednym z najdłuższych nieprzerwanych zapisów fenologicznych na świecie" - napisała w niedzielę po południu na Twitterze (fenologia zajmuje się badaniem powiązań między zmianami czynników klimatycznych a okresowymi zjawiskami przyrodniczymi, takimi jak kwitnienie czy odloty ptaków). Mottram zwróciła też uwagę na jeszcze jedną kwestię, widoczną zresztą także na powyższym wykresie Datagraver. Przypomniała artykuł "The Economist" z 2017 roku na ten temat. Już wtedy widać było wyraźnie, że wiśnie zakwitają w Japonii coraz wcześniej. 

Jak pisali autorzy tamtego artykułu, od szczytu z 1829 roku, kiedy pełny rozkwit sakura nastąpił 18 kwietnia, data rozpoczęcia sezonu przesuwała się coraz wcześniej, a od lat 70. XX wieku były to przeważnie okolice 7 kwietnia. Wiadomo, że to, kiedy drzewka wiśni wypuszczą pędy, zależy od temperatury w lutym i marcu. "Cieplejsza planeta to cieplejsze marce. Zwykle data pełnego kwitnienia w Waszyngtonie, gdzie festiwal kwitnienia wiśni jest względnie nowy (rozpoczął się w 1927 r.), również się przesunęła, o pięć dni od pierwszej zarejestrowanej daty w 1921 r." - pisał "The Economist". Magazyn także opublikował wtedy podobny wykres, oparłszy się na danych z Uniwersytetu Osakijskiego.

Również agencja Reutera zauważyła, że tegoroczny sezon kwitnienia wiśni rozpoczął się blisko dwa tygodnie wcześniej niż zwykle. Kwiaty pojawiły się także w Tokio, w którym tydzień temu zakończył się ogłoszony na początku roku stan wyjątkowy związany z pandemią koronawirusa.

Jak podaje Reuters, wiele parków w regionie stolicy zakazuje hanami, niektóre nawet stawiają ogrodzenia. Rząd wezwał Japończyków, by ograniczyli tradycyjne świętowanie. 

Więcej o: