Szczyt klimatyczny organizowany przez USA. Co powie Duda? M.in. temat węgla. "Zostaliśmy wybrani"

Prezydent Andrzej Duda na piątkowym szczycie przywódców w sprawie klimatu będzie mówił o polskiej perspektywie transformacji energetycznej. Ma poruszyć m.in. temat węgla, atomu i "przedstawić polski punkt widzenia na kwestię ochrony klimatu". Inicjatorem międzynarodowego wydarzenia w formule on-line jest prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden.

Wystąpienia zaproszonych 40 przywódców państw i organizacji międzynarodowych trwają od czwartku 22 kwietnia. Polski prezydent zabierze głos podczas debaty dotyczącej zagadnień wzrostu gospodarczego i tworzenia miejsc pracy w połączeniu z ambitną polityką klimatyczną.

Zobacz wideo Włodzimierz Czarzasty apeluje do Andrzeja Dudy: Niech się pan obudzi i weźmie do roboty!

Szczyt klimatyczny. Andrzej Duda zabierze głos. "Dla USA nasza część Europy się liczy"

W czwartek podczas spotkania z dziennikarzami Andrzej Duda mówił, że zaproszenie na szczyt traktuje jako podkreślenie roli zarówno naszego kraju, jak i regionu Europy Środkowo-Wschodniej.

To, że zostaliśmy wybrani spośród tych 40 krajów do tego, żeby zaistnieć w sposób nie tylko bierny, ale również i czynny w czasie tego szczytu, a więc również poprzez możliwość zabrania głosu, pokazuje, że dzisiaj dla USA nasza część Europy się liczy, a my w niej. Co oczywiście dla mnie jest bardzo ważne i przynosi mi dużo satysfakcji

- powiedział prezydent. Jak dodał, jego obecność na szczycie to także zobowiązanie wobec państw Trójmorza. W ostatnich dniach Duda przeprowadził rozmowy z kilkoma prezydentami krajów Inicjatywy (Bułgarii, Litwy, Słowenii). Powiedział, że w swoim i ich imieniu chce mówić m.in. o węglu.

W podobny sposób podchodzimy do realizacji celów klimatycznych, bo musimy pokonać podobne trudności, jak kwestia rozwiązania wydobycia węgla kamiennego, pracowników i rodzin utrzymywanych przez nie

- powiedział Duda, dodając: - Co zrobić z tymi zasobami? Trzeba je zachować i niech tam będą, bo kto wie co przyniosą czasy za pięć, dziesięć i więcej lat.

Zaznaczył też, że jego zdaniem "bardzo ważnym elementem jest to, aby zachować gaz jako rozwiązanie przejściowe zanim przejdziemy do źródeł energii pozwalających nie stosować węgla ani węglowodorów", a górnicy chcą "mieć możliwość zatrudnienia za godne pieniądze" w innych dziedzinach gospodarki, jeżeli nie będą mogli już pracować w kopalniach.

Prezydent chce "przedstawić polski punkt widzenia na kwestię ochrony klimatu" i zwrócić uwagę na znaczenie sprawiedliwej transformacji, czyli uwzględniającej uwarunkowania społeczne i gospodarcze danego regionu lub kraju. Andrzej Duda przedstawi też plan redukcji emisji gazów cieplarnianych. Jak podkreślał, "celem naszego kraju jest w pierwszej kolejności równowaga emisyjna, a neutralność klimatyczna to dalsza perspektywa".

Miejmy świadomość, że to są ogromne koszty. Jeśli będziemy mogli realizować europejski plan budowy i będziemy mogli zostać na ten cel transformacyjny zasileni poważnymi środkami unijnymi (...), to miejmy nadzieję, że będziemy w stanie to zrealizować jak najszybciej

- powiedział. 

Prezydent mówił również o rosnącej roli odnawialnych źródeł energii w Polsce. Jak zaznaczył, do 2030 roku w naszym kraju OZE powinno stanowić ponad 30 procent produkowanej energii. Na szczycie Rady Europejskiej pod koniec 2019 roku Polska nie zobowiązała się do osiągnięcia do 2050 roku neutralności klimatycznej. Warszawa argumentuje, że popiera ten cel na poziomie ogólnounijnym a nie krajowym.