Smog dusi Kraków, ale niekoniecznie stąd pochodzi. Aktywista myśli o pozwaniu "obwarzanka"

We wtorek było tak źle, że Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało SMSy ostrzegające przed wychodzeniem z domów. W środę jest już nieco lepiej, ale Kraków wciąż znajduje się w pierwszej dziesiątce miast z najgorszym powietrzem na świecie. Władze apelują do gmin otaczających stolicę Małopolski, by intensywniej zwalczały smog. Krakowski "obwarzanek" może też czekać pozew.
Zobacz wideo Chcesz wymienić kopciucha? Ekspert w prosty sposób wyjaśnia, jak dostać dofinansowanie

W tym tygodniu mieszkańcy wielu polskich miejscowości nie mają szansy na odetchnięcie świeżym powietrzem na spacerze. Niektórzy nie powinni wręcz w ogóle wychodzić z domów. Takie zalecenia dostali we wtorek między innymi krakowianie.

Na tematy związane z klimatem i środowiskiem więcej na stronie głównej Gazeta.pl. 

Kraków dusi się w smogu

Do ich telefonicznych skrzynek trafiły SMSy Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. RCB ostrzegał: "Uwaga! Dnia 14.12 prognozowana jest zła jakość powietrza w zakresie pyłu zawieszonego. Zrezygnuj z aktywności na zewnątrz". 

Także władze miasta apelowały o unikanie długotrwałego przebywania na zewnątrz i ograniczenie wysiłku aktywności fizycznej na powietrzu, wprowadzono też bezpłatne przejazdy komunikacją publiczną. Wszystko przez zawieszony w tym powietrzu smog.

Tego typu alerty uruchamiane są wtedy, gdy stężenie pyłu zawieszonego znacznie przekracza dopuszczalną normę. W przypadku pyłu PM10 (czyli cząsteczek o średnicy nie większej niż 10 mikrometrów, wśród których znajdują się rakotwórcze metale ciężkie) alarm smogowy uruchamiany jest w Polsce po przekroczeniu średniej wartości na dobę 150 mikrogramów na metr sześcienny, a od 100 mikrogramów to tzw. poziom informowania. W Krakowie we wtorek rano poziom PM10 przekraczał 200 mikrogramów i był na poziomie ponad 430 proc. normy (w pewnych momentach normy przekroczone były znacznie bardziej, o nawet 600 proc.). Polskie miasto trafiło na pierwsze miejsce w rankingu najbardziej zanieczyszczonych miast świata.

W środę było nieco lepiej, ale tylko nieco, bo rano (o 8:00) Kraków wciąż był w pierwszej dziesiątce miast z najgorszym powietrzem według iqair.

Miasta z najgorszą jakością powietrza na świecie. Kraków w pierwszej dziesiątce rano 15 grudnia 2021 r.Miasta z najgorszą jakością powietrza na świecie. Kraków w pierwszej dziesiątce rano 15 grudnia 2021 r. źródło: iqair.com

Lokalne władze ogłosiły pierwszy stopień zanieczyszczenia pyłem PM10 (we wtorek był to najwyższy, trzeci poziom) do końca dnia, który obowiązuje przy stężeniu 80 a 100 cząstek pyłów na metr sześcienny. 

Tak o 8:00 w środę 15 grudnia wyglądała jakość powietrza w Polsce według Airly (im ciemniejszy kolor, tym gorzej). Widać wyraźnie, że negatywnie wyróżnia się tutaj południe kraju - Małopolska i Śląsk.

Smog w Polsce, 15 grudnia 2021 r., godz. 8:00.Smog w Polsce, 15 grudnia 2021 r., godz. 8:00. Źródło: airly.org

Smog w Polsce, 15 grudnia 2021 r., godz. 8:00.Smog w Polsce, 15 grudnia 2021 r., godz. 8:00. Źródło: airly.org

Według IMGW, "znaczna poprawa sytuacji nastąpi dopiero w czwartek". To, czy w danym miejscu wystąpi smog, zależy od kilku czynników, w tym pogody - niskie ciśnienie, mróz i brak wiatru sprzyjają utrzymywaniu się szkodliwych pyłów w miejscu. Niekorzystnie na jakość powietrza mogą wpływać też warunki geograficzne - w dolinach i czy miejscach otoczonych przez wzgórza smog może łatwiej się utrzymywać. Oczywiście, kluczowym elementem są same pyły - jeśli ich nie będzie, nie będzie problemu ze smogiem. 

Stacja pomiaru zanieczyszczenia powietrza (zdjęcie ilustracyjne)Nowy Targ trafił na czoło w rankingu smogu i przeniósł stację pomiarową

Trujący obwarzanek. Pozew niewykluczony

W przypadku Krakowa te problemy się kumulują. Z tym, że same zanieczyszczenia pochodzą przede wszystkim spoza miasta - od dwóch lat obowiązuje tu zakaz palenia węglem i drewnem w domowych piecach. Tak ostrych przepisów nie ma za to w gminach otaczających miasto tzw. obwarzanku. "Wtorek, 14 grudnia ze znacznie przekroczonymi normami pyłów zawieszonych na terenie miasta pokazał, że potrzebne jest zdecydowane - takie jak w Krakowie - zaangażowanie gmin ościennych w walce ze smogiem, skupionych w Stowarzyszeniu Metropolia Krakowska" - napisały władze Krakowa (a dokładnie pełnomocnik prezydenta ds. jakości powietrza Paweł Ścigalski) i wezwały sąsiadów do wzmocnienia działań w ramach walki ze smogiem. 

Jeden z działaczy na rzecz czystego powietrza, Andrzej Guła z Polskiego Alarmu Smogowego, czyli organizacji, której w dużej części zawdzięczamy oficjalne działania władz i zwiększenie świadomości społecznej w tej sprawie, myśli o pozwie.

"Jako mieszkaniec Krakowa poważnie zastanawiam się nad pozwaniem gmin ościennych za zaniechania w walce ze smogiem. Dym wyprodukowany w kilkudziesięciu tysiącach palenisk dookoła Krakowa trafia w ciągu kilku godzin do płuc mieszkańców Krakowa" - napisał w swoich mediach społecznościowych. 

Bardzo poważnie rozważam pozew. Zacząłem już rozmawiać z prawnikami, z którymi zastanawiamy się, jaka forma tego pozwu byłaby najlepsza: czy powinien być to pozew zbiorowy, czy też indywidualny

- mówi Andrzej Guła w rozmowie z nami. - W tak zwanym obwarzanku postępy są bardzo małe. Na przykład w gminie Zabierzów jest 2,5 tys. palenisk, które muszą być wymienione, a na przestrzeni ostatniego roku wymieniono zaledwie kilkadziesiąt sztuk. W tym tempie wymiana wszystkich pieców niespełniających norm będzie trwać dekady. Wiele gmin, choć też oczywiście są wyjątki, wiele gmin jest po prostu opieszałych. - podkreśla. 

W województwie małopolskim za nieco ponad rok - od 1 stycznia 2023 r. wejdzie w życie zakaz wykorzystywania tzw. kopciuchów, czyli starych, emitujących duże ilości pyłów, pieców. W tym samym czasie taki zakaz wprowadzi też Mazowsze. Ale już wcześniej, bo od 1 stycznia 2022 roku, kopciuchów zakaże województwo śląskie. 

Województwo Śląskie jest najaktywniejsze w ramach programu Czyste Powietrze, a szczególnie pozytywnie wybija się Rybnik, który jest liderem, jeśli chodzi o wymianę pieców. W Małopolsce takiej dynamiki nie widzimy. Zastanawiające jest, dlaczego tak się dzieje. Moim zdaniem to efekt niskiej aktywności władz lokalnych, wójtów, burmistrzów, prezydentów

- uważa Andrzej Guła. 

Jeszcze ważna uwaga dotycząca norm jakości powietrza. To, że nie dostajemy alarmującego ostrzeżenia w postacie SMSa z RCB albo powiadomienia od zarządzających miastem, nie znaczy, że powietrze jest czyste. Normy WHO, zaktualizowane jesienią tego roku, stanowią, że w przypadku PM10 średnie dobowe normy to 45 cząstek na metr sześcienny, w przypadku PM2,5 (czyli mniejszych cząsteczek) to 15, przy dwutlenku azotu (NO2) - 25, ozonu 03 - 100, dwutlenku siarki (SO2) - 40, a tlenku węgla (CO) - 4.

Piotr Woźny: czeka nas smogowa zima

"Potężny smog na południu Polski, to potężne zaniedbanie rządu Mateusza Morawieckiego, który odpuścił walkę o czyste powietrze. Od odejścia Piotra Woźnego w polityce antysmogowej panuje marazm, brakuje lidera. Program Czyste Powietrze to pozytywny wyjątek, ale za mało, żeby wygrać walkę ze smogiem" - pisał Andrzej Guła we wtorek. 

Z Piotrem Woźnym, byłym pełnomocnikiem premiera ds. walki ze smogiem, rozmawialiśmy kilka dni temu w Zielonym Poranku Gazeta.pl. Pan Piotr dziś jest prezesem ZE PAK - prywatnej firmy z branży górniczo-energetycznej, należącej do jednego z najbogatszych Polaków, Zygmunta Solorza. Teraz ZE PAK zarabia na węglu brunatnym (ma kopalnie i elektrownie w okolicach Konina), ale stawia na odnawialne źródła i od węgla chce odejść zupełnie do 2030 roku. 

Rachunki za prąd wzrosnąCeny prądu to nie wszystko. "Za 10 lat nam grożą długie godziny blackoutów"

- Czeka nas smogowa zima. Jak mamy kilka milionów domów, które się ogrzewają węglem i bardzo często ten węgiel pali się w takich kotłach, gdzie potem kominów wylatują najgorsze możliwe substancje, to tak długo, jak tak będzie, będziemy mieli smog. Ja myślę, że to, co udało się zrobić, udało się dzięki Polskiemu Alarmowi Smogowemu, dzięki temu, że obudził rządzących. Pokazał też ludziom, że można skutecznie przeprowadzać zmianę, jak na przykład w Krakowie z usunięciem od 2019 roku wszystkich kotłów na węgiel i na drewno z ogrzewania domów - podkreślał Piotr Woźny. Zapraszamy do obejrzenia całej rozmowy, m.in. o tym, jak nasz gość zamierza w zarządzanej przez siebie firmie odejść od węgla, kiedy postawi pierwszy reaktor jądrowy i czy takie zmiany są możliwe w całej Polsce - pod poniższym linkiem:

Piotr Woźny, prezes ZE PAK gościem Zielonego Poranka Gazeta.pl.Z rządu do biznesu. Jego firma zarabia na węglu, chce postawić na OZE i atom

Więcej o: