Piętrzą się koszty kryzysu klimatycznego. W tym roku kataklizmy wywołały straty na 100 mld dolarów

Tylko jeden huragan w USA spowodował w tym roku straty na ok. 65 mld dolarów. To jedna z dziesięciu najgorszych pod względem strat finansowych katastrof tego roku, które opisano w nowym raporcie. - Raport jest tym bardziej przygnębiający, że o takich zagrożeniach wraz z ociepleniem klimatu wiedzieliśmy już wcześniej - ocenił prof. Zbigniew Karaczun.
Zobacz wideo Szadkowska: Czy podejmiemy ryzyko poświęcenia planety dla świętości naszego talerza?

- We wsi nie ma jedzenia. Kiedy tylko próbujemy uprawiać ziemię, deszcz zalewa i niszczy moje małe gospodarstwo i dom. Ludzie, którzy mają stada, również cierpią, ich zwierzęta też, bo nie ma dla nich żadnego pastwiska - relacjonuje 55-letnia Asunta Nyanut Deng z Sudanu Południowego. W tym roku powodzie w kraju dotknęły 800 tys. osób, z tym Deng. Przed powodziami rolniczka była w stanie wyżywić rodzinę. - Teraz szukam tylko sposobu, żeby przetrwać, bez żadnej nadziei - co jest trudne - mówi. 

55-latka jest jednym z milionów ludzi, którzy w tym roku padli ofiarą kataklizmów pogodowych, stających się coraz większym problemem przez zmiany klimatu. Organizacja Christian Aid w opublikowanym w poniedziałek raporcie opisuje 10 najbardziej kosztownych kataklizmów klimatycznych 2021 roku. W sumie wywołały one straty liczone w dziesiątkach miliardów dolarów. Inne kataklizmy, nawet jeśli nie wiązały się z takimi kosztami, i tak mają fatalny wpływ na życie ludzi - jak właśnie powodzie w Sudanie Południowym. Był to tam trzeci z rzędu rok takich powodzi.

ONZ wiąże to ze zmianami w klimatu. W raporcie wydanym w tym roku przez Światową Organizację Meteorologiczną stwierdzono, że zmiany klimatu przyczyniają się do ryzyka głodu, ubóstwa i wysiedleń w Afryce poprzez "zmieniające się wzorce opadów, rosnące temperatury i coraz bardziej ekstremalne zjawiska pogodowe". 

- Koszt zmiany klimatu był w tym roku przerażający, zarówno z powodu strat finansowych, jak i ofiar śmiertelnych i przesiedleń na całym świecie. Czy to poprzez burze i powodzie w najbogatszych krajach, czy susze i fale upałów w biedniejszych, kryzys klimatyczny mocno uderzył w 2021 roku - powiedziała dr Kat Kramer, autorka raportu i szefowa działu klimatu w Christian Aid. - Na szczycie klimatycznym COP26 w Glasgow poczyniono krok w dobrym kierunku, ale jest jasne, że świat wciąż nie jest na ścieżce do zapewnienia bezpiecznej i dostatniej przyszłości - dodała.

Więcej wiadomości na tematy związane ze środowiskiem i klimatem na stronie głównej Gazeta.pl

Piętrzące się koszty kryzysu klimatycznego

Wśród 10 najgorszych pod względem finansowym kataklizmów klimatycznych tego roku znalazły się m.in. huragany i cyklony w USA oraz Chinach, a także powodzie w Australii, Europie i Kanadzie. Każda z nich spowodowała straty na co najmniej 1,5 miliarda dolarów. Na pierwszym miejscu tragicznego rankingu jest huragan Ida, który spowodował śmierć blisko 100 osób i straty materialne szacowane na 65 miliardów dolarów. 

Drugą najbardziej kosztowną katastrofą były powodzie w Niemczech, Belgii i Holandii. W ich przypadku szacowane straty to 43 miliardy dolarów.

Kolejne z najbardziej kosztownych kataklizmów to burze śnieżne w Teksasie i fala mrozu we Francji, powodzie w Australii, cyklony Tauktae i Yaas (straty w Indiach, Bangladeszu, Sri Lance), powodzie w chińskiej prowincji Henan, tajfun In-fa (wywołał powiedzie w Chinach i Japonii) oraz powodzie w Kolumbii Brytyjskiej (Kanada).

Rok 2021 jest szóstym rokiem w historii, w którym koszty kataklizmów przekroczyły 100 mld dolarów. Każdy z tych sześciu lat przypadał w ostatniej dekadzie.

- Żaden region świata, żaden kraj nie jest już bezpieczny. We wszystkich skutki zmiany klimatu niosą za sobą tragiczne konsekwencje. Raport jest tym bardziej przygnębiający, że przecież o tym wszystkim wiedzieliśmy już wcześniej. I mogliśmy tego uniknąć. Od wielu lat naukowcy, eksperci i działacze ekologiczni ostrzegają, że brak działań przyniesie takie skutki - stwierdził prof. Zbigniew Karaczun, ekspert Koalicji Klimatycznej.

"Trudno oszacować liczbę ofiar"

Prof. Joanna Wibig z katedry meteorologii i klimatologii Uniwersytetu Łódzkiego zauważyła, że "straty liczone w dolarach zawsze będą najwyższe w krajach bogatych, tymczasem katastrofy klimatyczne najbardziej tragiczne są dla krajów najbiedniejszych, gdzie pieniędzy nie ma".

W raporcie opisano, poza 10 najbardziej kosztownymi kataklizmami, także pięć ekstremalnych zjawisk, które miały innego rodzaju fatalne skutki dla lokalnej społeczności. To m.in. wysychanie rzeki Paraná na skutek suszy w Ameryce Południowej, powodzie w Sudanie Południowym, susza w regionie Jeziora Czad i fala upałów w Ameryce Północnej.

- W przypadku serii susz lub powodzi przywołanych w raporcie, trudno oszacować prawdziwą liczbę ofiar. Bezpośrednio jest ich może niewiele, ale skutki straty dorobku całego życia i zapaści w rolnictwie powodują ogromne: klęski głodu, migracje ludności, wojny - zauważyła prof. Wibig. 

Walka ze zmianami klimatu musi być priorytetem 

Autorzy raportu podkreślają, że aby zapobiec dalszym katastrofom, świat musi "pilnie ograniczyć emisje gazów cieplarnianych. Podczas gdy niektóre kraje przedstawiły ambitne plany, inne muszą podjąć bardziej zdecydowane działania. Pilne wdrożenie tych założeń musi być najwyższym priorytetem politycznym".

We wnioskach i rekomendacjach zwrócono uwagę na nierówność i niesprawiedliwość kryzysu klimatycznego. Najbardziej uderza w kraje rozwijające się - które emitują najmniej gazów cieplarnianych. "Bogatsze kraje muszą przeznaczyć więcej środków finansowych na wsparcie najbardziej narażonych społeczności z biedniejszych krajów, aby pomóc im dostosować się i zbudować odporność na skutki zmian klimatycznych" - czytamy w raporcie.

Bogatsze kraje powinny także wspierać kraje rozwijające się, aby mogły przeskoczyć ścieżkę rozwoju opartą na paliwach kopalnych i rozwijać się w oparciu o bezemisyjne źródła energii.

Więcej o: