Malik przyniósł nowy rekord. Jeszcze nigdy nie wykręciliśmy tyle energii z wiatru. Szkoda, że jest 10H

W weekend wiatraki w Polsce wytwarzały tyle energii, że momentami zaspokajały nawet ponad jedną trzecią krajowych potrzeb. Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej podało, że jeśli przeliczyć to na gospodarstwa domowe, można uznać, że wszystkie polskie domy korzystały wtedy z zielonej energii. Tymczasem rozwój sektora wciąż ogranicza zasada 10H.

Orkan Malik, który pod koniec minionego tygodnia wiał w Europie, mocno podkręcił produkcję energii z wiatru. Spółka Polskie Sieci Elektroenergetyczne, operator polskiego systemu przesyłowego, poinformowała, że w sobotę zanotowaliśmy rekord wytwarzania z tego źródła. Między 17:00 a 18:00 farmy wiatrowe wyprodukowały blisko 6,65 GWh energii elektrycznej

Do tego późnym popołudniem tego samego dnia, o godzinie 18:15, turbiny wiatrowe pracowały z mocą 6,68 GWh. Jak podaje Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej, oznacza to, że w tym czasie z wiatru zapewnialiśmy sobie nawet 30-35 proc. potrzebnej energii. PSEW szacuje, że w cały weekend farmy wiatrowe w Polsce wygenerowały łącznie 238,2 GWh energii elektrycznej, blisko 35 proc. dziennej produkcji krajowej. "Przeliczając to na gospodarstwa domowe można stwierdzić, że wszystkie polskie domy korzystały w tym momencie z zielonej energii" - podaje stowarzyszenie

Elektrownia wiatrowaWalka z wiatrakami. Zasada 10H zmarnowała nam kilka lat

Nie tylko sobota była dla energetyki wiatrowej korzystna. Dzień wcześniej wieczorem, o 20:00, produkcja z wiatru sięgnęła 6,5 GWh - wynika z danych Fundacji Instrat. Cały miniony tydzień był niezły, co dobrze widać na poniższych wykresach. Na przykład w czwartek wieczorem wiatr dawał prawie 30 proc. produkcji energii w Polsce. 

Wytwarzanie energii z wiatru w Polsce, wykres godzinowy z wyłączeniem prognozy.Wytwarzanie energii z wiatru w Polsce, wykres godzinowy z wyłączeniem prognozy. Źródło: energy.instrat.pl

W momencie sobotniego rekordu, z wiatru produkowaliśmy więcej energii niż z węgla brunatnego - co można zobaczyć na innym wykresie, poniżej, pokazującym ilość wytwarzanej energii w danej godzinie w podziale na technologie:

Produkcja energii elektrycznej w podziale na technologie wytwarzania, wykres godzinowy.Produkcja energii elektrycznej w podziale na technologie wytwarzania, wykres godzinowy. Źródło: energy.instrat.pl

I nie tylko w sobotę, a w czasie całego minionego weekendu wiatr przegonił nawet "najbrudniejszy" węgiel brunatny - nieznacznie, ale jednak. 

Jak wytwarzaliśmy energię elektryczną w Polsce w miniony weekend, 29-30 stycznia 2022 r.Jak wytwarzaliśmy energię elektryczną w Polsce w miniony weekend, 29-30 stycznia 2022 r. Źródło: Forumetr, Forum Energii (forumetr.forum-energii.eu)

Jak wytwarzaliśmy energię elektryczną w Polsce w minionych 12 miesiącach, od 1 lutego 2021 do 1 lutego 2022 r.Jak wytwarzaliśmy energię elektryczną w Polsce w minionych 12 miesiącach, od 1 lutego 2021 do 1 lutego 2022 r. Źródło: Forumetr, Forum Energii (forumetr.forum-energii.eu)

Zasada 10H blokuje wiatraki 

Ostatnia z powyższych grafik, wygenerowana za pomocą Forumetru - narzędzia udostępnianego przez think tank Forum Energii, pokazuje, że w dłuższym okresie węgiel brunatny wciąż radzi sobie u nas znacznie lepiej niż wiatr. Po pierwsze, oczywiście, generacja energii z farm wiatrowych zależna jest od tego, jaka jest siła wiatru. Jak podaje PSEW, w styczniu warunki pogodowe były po prostu na tyle korzystne, że w skali całego miesiąca z wiatru wytworzyliśmy ponad 2,5 TWh energii - historycznie dużo, a farmy wiatrowe pracowały średnio z blisko 50-procentową produktywnością. Nie zawsze jest tak dobrze, i często widać wyraźne wahania z godziny na godzinę. 

Więcej wiadomości na tematy związane z gospodarką i środowiskiem na stronie głównej Gazeta.pl>>>

Ale jest to też kwestia ilości dostępnej mocy - wiatraków nie mamy po prostu zbyt dużo. Tymczasem to najtańsza energia. "Gdybyśmy mieli więcej mocy zainstalowanej w wiatrakach - hurtowe ceny energii byłyby niższe i emitowalibyśmy mniej CO2" - zauważa Forum Energii. 

Jak na razie farmy wiatrowe istnieją tylko na lądzie, a od kilku lat stawianie nowych instalacji tego typu jest znacznie utrudnione, a w zasadzie zablokowane. W lipcu 2016 roku wprowadzono tzw. zasadę 10H - wiatraki nie mogą być budowane bliżej zabudowań niż odległość równa 10 razy wysokości takiej elektrowni wiatrowej. 

- Bez zmian w prawie może nie powstać żadna nowa elektrownia wiatrowa. Inwestycje, które dziś wchodzą w fazę budowy, to projekty rozpoczęte jeszcze przed wprowadzeniem wspomnianej zasady 10H. Po wejściu w życie ustawy nie rozpoczęła się praktycznie żadna nowa inwestycja wiatrowa w Polsce -zauważa Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

- Zniszczono możliwość inwestowania w wiatraki w Polsce - tak o ustawie mówił niedawno w Gazeta.pl Piotr Woźny, prezes ZE PAK, który wcześniej przez kilka lat w rządzie Mateusza Morawieckiego zajmował się walką ze smogiem: 

Zobacz wideo Woźny: Są dni, gdy wiatraki potrafią zaspokajać 35-40% potrzeb systemu energetycznego w Polsce

Złagodzenie reguły 10H jest zapowiadane od wielu miesięcy. Prace zaczęły się w 2020 roku, w zeszłym powstał projekt nowelizacji, który trafił też do konsultacji. W grudniu zaakceptowała go Komisja Wspólną Rządu i Samorządu Terytorialnego. Wiceminister klimatu i środowiska Ireneusz Zyska, w odpowiedzi na interpelację poselską Dariusza Rosatiego, kilka dni temu odpisał, że projekt może trafić pod obrady Sejmu w czasie najbliższych dwóch miesięcy. 

"Obecnie, zgodnie z zasadami procesu legislacyjnego, jakim podlegają rządowe projekty ustaw, należy spodziewać się skierowania projektu ustawy pod obrady Stałego Komitetu Rady Ministrów. Organem prowadzącym i odpowiedzialnym w tej sprawie jest Minister Rozwoju i Technologii. Po przyjęciu projektu ustawy przez Radę Ministrów, należy oczekiwać wniesienia jej pod obrady Sejmu, co może nastąpić w I kwartale 2022 roku" - czytamy w odpowiedzi. 

Farma wiatrowaPGE chciałaby budować wiatraki na lądzie, ale nie może. Chodzi o "zasadę 10H"

Więcej o: