Foki z Polski popłynęły aż do Półwyspu Sambijskiego. Stacja morska pokazuje trasy podopiecznych

Stacja morska Instytutu Oceanografii UG podzieliła się mapką, pokazującą trasy, jakie przebywają wyleczone przez nie zwierzęta. Równocześnie ośrodek przypomina o wpłacaniu darowizn na rzecz podopiecznych. Miesięczny koszt utrzymania jednej foki to około 2,5 tys. zł.

.

Zobacz wideo Wzrost poziomu Bałtyku. "Skala zagrożenia jest bardzo duża"

Stacja Morska im. profesora Krzysztofa Skóry pokazała trasy, jakie pokonywały wypuszczone przez nie foki w ubiegłym roku. Okazuje się, że niektóre ze zwierząt zawędrowały aż na wody Półwyspu Sambijskiego. Ośrodek prowadzi rehabilitację fok, a wspomóc można go, przekazując darowiznę.

Hel. Stacja morska zajmująca się rehabilitacją fok pokazała trasy, jakie przebywają wypuszczone zwierzęta

"Część fok, które wyleczyliśmy w ubiegłym roku i wypuściliśmy do Bałtyku, otrzymała specjalne nadajniki, dzięki, którym mogliśmy śledzić ich wędrówki. Trzema największymi foczymi wędrowcami i wędrowczyniami okazały się - Karwiak, Bosmanka, Brita. Orzeszka wywędrowała na wody okalające Półwysep Sambijski. Natomiast pozostała część naszych pacjentek i pacjentów, trzyma się bliżej polskiego wybrzeża. Wśród nich jest też Rozynka, foka pospolita, która wciąż nadaje, a ostatni sygnał jest z 8 lutego tego roku" - czytamy w komunikacie stacji morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego w Helu

Rezerwat Mewia Łacha z wylegującym się stadem fok. Niezwykły widok. 'Nie każdy widział to, co ja' (zdjęcie ilustracyjne)Rezerwat Mewia Łacha z wylegującym się stadem fok. Niezwykły widok

Stacja Morska UG w Helu zbiera darowizny na rzecz fok. Utrzymanie jednego zwierzęcia to ok. 2,5 tys. zł

Foki, które trafiają do ośrodka, potrzebują lekarstw i pożywienia, a także drogich zabiegów weterynaryjnych oraz specjalistycznego sprzętu. Koszt utrzymania i leczenia tylko jednego zwierzęcia wynosi około 2,5 tys. zł miesięcznie, tymczasem niektóre z nich w stacji spędzają nawet kilka miesięcy. "Każdego roku trafia do nas kilkadziesiąt małych pacjentów - w ostatnich latach minimum 40" - pisze ośrodek na stronie zbiórki. "Jeśli uda nam się dzięki Waszej pomocy zabezpieczyć finansowo możliwość uratowania 20 pacjentów, to będzie to ogromna pomoc. Aby to zrealizować, potrzebujemy wsparcia w wysokości 50 000 zł" - czytamy.

Więcej podobnych wiadomości znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Jacek SasinSasin apeluje do UE o oczyszczenie Bałtyku z broni chemicznej i wraków

Na 16 stycznia akcję wsparło 380 osób, przekazując łącznie ponad 37 proc. wymaganej kwoty. Zbiórkę wesprzeć można za pośrednictwem strony ratujmyzwierzaki.pl. "Dzięki Twojej darowiźnie będziemy mogli pomóc wszystkim potrzebującym foczym dzieciom, którym ich matki już pomóc nie mogą. Będziemy gotowi na przyjęcie pierwszych pacjentów już na początku marca, kiedy w Bałtyku, głównie w jego północnych rejonach, rozpoczyna się czas narodzin fok szarych, a osierocone maluchy morze wyrzuca na nasze plaże" - pisze stacja, zachęcając do wpłat.

Więcej o: