Prof. Mirosław Miętus: Klimat Ziemi zmienia się w tempie niespotykanym nigdy wcześniej

- Ostatnie 10 lat cechowało się tym, że liczba katastrof pogodowych w Polsce była niższa, ale straty były wyższe - mówił w Zielonym Poranku Gazeta.pl prof. dr hab. Mirosław Miętus, zastępca Dyrektora i Szef Centrum Badań i Rozwoju IMGW-PIB. Jak zaznaczył ekspert, klimat w Polsce zmienia się "w tempie niespotykanym nigdy wcześniej."
Zobacz wideo W Zielonym Poranku gościem Patryka Strzałkowskiego będzie prof. dr hab. Mirosław Miętus

W piątkowym programie z naszym gościem porozmawialiśmy o raporcie Klimat Polski 2021. To już drugi raz, gdy eksperci z Centrum Badań i Rozwoju IMGW-PIB publikują opracowanie najnowszych badań i danych. Jak zapowiada IMGW, raport to kompendium wiedzy na temat zmienności temperatury powietrza, opadów atmosferycznych, klimatycznego bilansu wodnego czy ekstremalnych zdarzeń pogodowych w 2021 roku.

Prof. Miętus: Od 1951 roku temperatura w Polsce wzrosła o 2 stopnie

Jak przekazał prof. Miętus, wnioski z raportu potwierdzają, że klimat Ziemi zmienia się od połowy XIX wieku w tempie niespotykanym nigdy wcześniej, a postępujące ocieplenie stanowi zagrożenie dla dobrostanu planety, jej ekosystemów i życia człowieka.

Więcej najnowszych wiadomości przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

- Zmian klimatu nie należy obserwować z roku na rok, a właśnie na przestrzeni czasu. Na liniach trendu widać te zmiany klimatu bardzo dokładnie - mówił.

Podkreślił, że tylko od 1951 roku wzrost temperatury w skali roku szacowany jest na 2,0°C. Ten wzrost zupełnie inaczej prezentuje się w różnych obszarach Polski. Najsilniejszy wzrost temperatury występuje na Pojezierzach, gdzie przekracza 2,1°C, a najsłabszy w Sudetach - 1,8 °C.

Przerwy w dostawie prądu widoczne na kamerach miejskich (po wybuchach w rejonie Kijowa)Ukraina. Niespokojna noc, wybuchy m.in. w Kijowie [PODSUMOWANIE]

Gwałtowne opady i podtopienia. Mniej katastrof ale większe straty

Jak zaznaczał prof. Miętus w lecie wystąpiły liczne przypadki gwałtownych i niezwykle wydajnych opadów powodujących lokalne wezbrania i podtopienia, które były przyczyną szybkich powodzi miejskich. Szczególnie dotknięte gwałtownymi opadamy były Szczecin i Słubice.

 - Ostatnie 10 lat cechowało się tym, że liczba katastrof pogodowych była niższa, ale straty były wyższe - zaznaczył.

Więcej o: