Bloomberg: Rosyjska wojna turbodoładowuje uzależnienie świata od węgla. Groźny trend

Świat powinien jak najszybciej skończyć ze spalaniem węgla, a jeśli chcemy zatrzymać zmiany klimatu na bezpiecznym poziomie, to nie ma miejsca na żadne nowe inwestycje w węgiel. Jednak rosyjska wojna przeciwko Ukrainie i jej konsekwencje sprawiają, że wiele państw rozważa krótkoterminowy powrót do tego paliwa. Także w Polsce rządzący mówią o przedłużaniu życia elektrowni.
Zobacz wideo „Po przekroczeniu tego progu rafy koralowe przestaną istnieć"

Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę Europa każdego dnia kupuje warte setki milionów euro paliwa kopalne z Rosji. Ukraina wzywa, by nałożyć embargo i przestać zasilać rosyjską kasę wojenną pieniędzmi za ropę, gaz i węgiel.

Europa deklaruje, że chce odejść od rosyjskich paliw - nie od razu, ale tak szybko, jak jest w stanie je zastąpić. To powoduje, że trwają gorączkowe poszukiwania alternatyw. I niektóre kraje rozważają, by czasowo przedłużyć życie elektrowni węglowych, które wyłączano z użytku, by zmniejszyć emisje gazów cieplarnianych. 

Serwis Bloomberg pisze, że m.in. w Niemczech i we Włoszech rozważa się przywrócenie do użytkowania elektrowni węglowych, które zostały wycofane z eksploatacji. RPA zwiększa eksport węgla do Europy. Także poza naszym kontynentem może rosnąć zużycie węgla - m.in. w USA czy w Chinach, które rozważają otwarcie zamkniętych kopalń. "Uzależnienie świata od węgla - paliwa, o którym sądzono, że wkrótce odejdzie do lamusa - jest obecnie silniejsze niż kiedykolwiek" - czytamy.

Także w Polsce - która i tak miała niezgodny z celami klimatycznymi plan użytkowania węgla do 2049 roku - rządzący mówią o dodatkowym przedłużaniu życia elektrowni przez remonty. 

Cele klimatyczne zagrożone

Przedłużanie życia lub nawet przywracanie elektrowni węglowych czy zwiększanie wydobycia niesie ze sobą szereg zagrożeń. Spalanie większej ilości węgla przez dłuższy czas jest nie do pogodzenia z celami polityki klimatycznej. Spowoduje to dodatkowe emisje gazów cieplarnianych i zaprzepaści szanse na zatrzymanie zmian klimatu na w miarę bezpiecznym poziomie - z tragicznymi konsekwencjami.

W ubiegłym roku eksperci Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) przygotowali raport pokazujący scenariusz obniżenia emisji gazów cieplarnianych do poziomu zero netto do 2050 roku. To zgodne z celami Porozumienia paryskiego. Jednym z warunków, by było to możliwe, jest brak nowych inwestycji w infrastrukturę paliw kopalnych.

Teoretycznie nową infrastrukturę można szybko wyłączyć z użytkowania, gdy nie będzie już potrzebna. Ale to sprawi, że inwestycje nie zwrócą się ekonomicznie i pieniądze na nie zostaną zmarnowane. A ponieważ inwestorzy są niechętni do marnowania środków - może to oznaczać, że takie instalacje będą działać, i emitować dwutlenek węgla, dużo dłużej niż powinny. 

Warszawa. Protest Greenpeace na budynku Ministerstwa ŚrodowiskaKatastrofa klimatyczna. Raport IPCC to poważne ostrzeżenie dla świata

Efekt domina

Bloomberg przypomina, że zapotrzebowanie na węgiel "wzrasta od zeszłego roku z powodu niedoboru gazu ziemnego i gwałtownego wzrostu zużycia energii elektrycznej" po zakończeniu obostrzeń związanych z pandemią. "Jednak inwazja Rosji na Ukrainę przyspieszyła rozwój rynku węgla, wywołując efekt domina, który sprawia, że producenci energii walczą o dostawy, a ceny rosną do rekordowych poziomów" - czytamy.

Niektóre kraje, jak Niemczy czy Wielka Brytania, produkują pokaźną część energii elektrycznej z gazu. Najpierw wzrost cen, a teraz presja na odejście od gazu z Rosji sprawia, że szukają sposobów na zastąpienie braków. Jedna z możliwości ma być węgiel. To zwiększa popyt na ten surowiec i rosną też jego ceny. 

Podczas gdy powinniśmy szybko ograniczać zużycie najbardziej brudnego paliwa, rok 2021 był rekordowy pod względem ilości energii wyprodukowanej z węgla. Ale - jak zwraca uwagę Bloomberg - dostawcy węgla są w trudnej sytuacji, gdy jednocześnie świat zgadza się, że chce odejść od tego surowca, ale w krótkim terminie potrzebuje go więcej.

Żeby uniknąć zaprzepaszczenia celów klimatycznych, konieczne jest jak najszybsze inwestowanie w odnawialne źródła energii oraz energie atomową, a także efektywność energetyczną. Biorąc pod uwagę, że cena energii odnawialnej od lata szybko spada, zaś ceny węgla i gazu gwałtownie rosną - to może to być nie tylko bezpieczniejsza, ale i tańsza opcja.

Zielona energia pozwala nam uniezależnić się od despotów"Rosja to kartel wyposażony w czołgi, a my jesteśmy uzależnieni"

Więcej o: