Wyblakło 90 proc. badanych koralowców z Wielkiej Rafy Koralowej. To skutek globalnego ocieplenia

Niemal wszystkie badane koralowce z Wielkiej Rafy Koralowej uległy wyblaknięciu - twierdzą australijscy naukowcy. Jest jednak i dobra wiadomość: eksperci wskazują, że śmiertelność najprawdopodobniej nie będzie wysoka, a koralowce mają szansę na regenerację.

Raport został przygotowany przez naukowców z australijskiego Parku Morskiego Wielkiej Rafy Koralowej, Australijskiego Instytutu Nauk Morskich i Organizacji Badań Naukowych i Przemysłowych Wspólnoty Narodów.

W analizie stwierdzono m.in., że w latach 2021-2022 temperatura wody wyższa od średniej doprowadziła do masowego blaknięcia koralowców.

"Jak każdy naturalny system, rafa przechodzi cykle zaburzeń i regeneracji. Ponieważ rafa jest bardzo duża, wpływają na nią zaburzenia w różnych skalach lokalnych i regionalnych. Oznacza to, że warunki na rafie mogą być różne w różnych lokalizacjach" - czytamy.

Jak dodano, przed latem rafa regenerowała się, a pokrywa koralowa wzrastała w trzech analizowanych regionach. Jednak latem zaobserwowano blaknięcie, co było czwartym takim przypadkiem od 2016 r.

Zobacz wideo Gazeta.pl na Spitsbergenie. Jak zmiany klimatu widać w Arktyce? (wrzesień 2021 r.)

Wielka Rafa Koralowa. Ok. 90 proc. badanych koralowców wyblakło

Eksperci podkreślają, że wyblakłe koralowce są wciąż żywe, ale mają wyższą śmiertelność.

"Zmiana klimatu pozostaje największym zagrożeniem dla rafy. Wpływa na wzorce pogodowe i temperaturę oceanu, poziom pH i prądy, a także nasilenie skutków innych zagrożeń. Zmiany klimatyczne nasilają się, a rafa już odczuwa konsekwencje" - dodano.

Jak podaje agencja AP, ze wstępnych ustaleń naukowców wynika, że śmiertelność wśród koralowców nie będzie wysoka, a większość wyblakłych ma szansę na odbudowanie się.

Niestety, blaknięcia, które miały miejsce przed sześcioma i pięcioma laty doprowadziły do wysokiego poziomu śmiertelności.

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: