Jastrzębie-Zdrój. Miało być zielono, wyszło jak zwykle. Zamiast drzew będzie deptak

Jastrzębie-Zrój miało "stawiać na zieleń". Coś poszło jednak nie tak. Podczas rewitalizacji ulicy 1 Maja wycięto niemal 40 drzew. Przeprosiny prezydentki miasta roślin nie uratowały.

Kiedy mieszkańcy Jastrzębia-Zdroju zobaczyli maszyny, rozpoczynające wycinkę drzew, w mieście zawrzało. A plany, dotyczące rewitalizacji ważnej części miasta, w zapowiedziach i wizualizacjach wyglądały przecież nieźle.

Zobacz wideo Daria Gosek-Popiołek o obronie Puszczy Karpackiej przed wycinką

Jastrzębie-Zdrój. Prezydentka przeprasza za wycinkę

Planując remont ulicy 1 Maja, urzędnicy zapewniali, że w to miejsce zostanie odnowione. - Ulica, która już teraz jest jedną z najchętniej odwiedzanych w naszym mieście stanie się jeszcze piękniejszą, przyjazną przestrzenią. Jestem przekonana, że ulica 1 Maja zasługuje na tę zmianę - zapowiadała prezydentka miasta Anna Hetman. Zanim rewitalizacja doszła do skutku, polityczka musiała przeprosić za to, że z powodu planowanych zmian wycięto aż 39 drzew. 

Czy autostrada i tory przetną Bolimowski Park Krajobrazowy?Chcą dojazdu do CPK przez park krajobrazowy. 'Jakby autostradą przeciąć Białowieżę'

- Miasto usuwa drzewa i to zdrowe. Nie potrafię tego zrozumieć. Zwłaszcza że mieszkamy na Śląsku, w sąsiedztwie kopalń, gdzie mamy duże problemy z zanieczyszczonym powietrzem - komentowali w rozmowach z "Gazetą Wyborczą".

Również w sieci pojawiło się sporo komentarzy, w których jastrzębianie wyrażali swoją frustrację. "Dno, dno, dno. Ścinać to, co piękne, by betonować i sądzić nowe. A tak samo duże? Czy prędzej umrę, zanim te drzewa urosną, by dawać cień? Jestem załamana. I rozczarowana i wściekła - napisała jedna z mieszkanek miasta. 

Przeczytaj więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl.

Lasy Państwowe w Gdańsku nie chcą już niezależnej kontroliLasy Państwowe w Gdańsku nie chcą już niezależnej kontroli

Anna Hetman ostatecznie przeprosiła - ale nie za samą wycinkę, tylko za brak informacji na jej temat. "Tak, wytniemy łącznie 39 drzew. Pięć z nich była chora lub zniszczona, a sama inwestycja nie wpłynęła na ich usunięcie. Wiem, że tak jak ja i Wy również odczuwacie ogromną pustkę i smutek z tego powodu. Niektóre drzewa to część historii waszego - naszego życia. Obiecuję, że na całej długości deptaka pojawią się nowe drzewa, po zakończeniu prac przestrzeni zielonych będzie więcej niż dotychczas" - napisała w oficjalnym oświadczeniu.

Wycinka miała być konieczna, bo "nie można było położyć nowej nawierzchni, bez usunięcia wszystkiego, co znajduje się pod ziemią".

****

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.

Więcej o: