IMGW: "Od czwartku czeka nas pogodowy Armagedon". Obecne fale upałów to efekt zmian klimatu

Czwartek będzie dniem z rekordowo wysoką temperaturą i burzami z ulewnym deszczem oraz bardzo silnym wiatrem do nawet 100 km/h. Synoptyk IMGW Grzegorz Walijewski mówi o "pogodowym armagedonie" i wyjaśnia, że za fale upałów, z którymi coraz częściej się zmagamy, odpowiadają zmiany klimatu.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia I i II stopnia przed burzami z gradem oraz II i III stopnia przed upałem. Najwyższy stopień alertów obowiązuje w województwach: podkarpackim, południowej części lubelskiego, południowo-wschodniej części świętokrzyskiego oraz we wschodniej i centralnej części małopolskiego. Alerty są ważne do godz. 20:00 w piątek 1 lipca.

Fala upałów w PolscePolska w objęciach groźnego upału, w tym tygodni możliwe 38 stopni

Jak powiedział Polskiemu Radiu Kierowców rzecznik prasowy IMGW Grzegorz Walijewski, w kolejnych dniach termometry mogą wskazywać rekordową jak na czerwiec temperaturę, ale niewykluczone, że zmagać się z nią będzie tylko wschodnia część kraju.

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl >>>

- Natomiast jutro [w czwartek 30 czerwca - red.] czeka nas pogodowy Armagedon - dodał Walijewski. Możemy się spodziewać ściany deszczu - nawet 50 l/mkw, a do tego wiatru o prędkości do 100 km/h. Ten front będzie się przemieszczał od województwa pomorskiego, przez centrum kraju, do Małopolski i Dolnego Śląska. W nocy ze środy na czwartek w zachodniej części Polski spodziewane są burze i deszcz.

Trwa wycinka w lasach uzdrowiskowych między Iwoniczem-Zdrojem a Rymanowem-ZdrojemPonad stuletnie drzewa idą pod topór w lasach uzdrowiskowych

Ekspert IMGW: Okresy z 30-35 stopniami będą coraz częstsze i coraz dłuższe. Odpowiadają za to zmiany klimetu

Grzegorz Walijewski podkreślił, że fale upałów, których obecnie doświadczamy, są związane ze zmianami klimatu. Wyjaśnił, że za wysoką temperaturę odpowiada zwrotnikowe powietrze, które przywędrowało do nas z północnej Afryki. Przez zmiany klimatu dociera ono do Polski coraz częściej, co przekłada się na wysokie wartości na termometrach.

Synoptyk dodał, że zdaniem klimatologów w naszym kraju coraz częściej będą zdarzały się okresy z temperaturą powyżej 30-35 stopni, które będą trwały po pięć dni i dłużej. Zwrócił uwagę, że do 2040 sytuacja stanie się krytyczna. - Po 2040 - tutaj biją na alarm klimatolodzy - mówił rzecznik IMGW.

Zobacz wideo Czym się różni pogoda od klimatu? „Są jak nastrój kontra charakter"

Walijewski dodał, że zwrotnikowe powietrze jest zazwyczaj wilgotne, przez co stanowi "paliwo dla burz". Jak wyjaśnił, wystarczy jeszcze jądro kondensacji w postaci pyłków roślin i innych drobinek, które są w powietrzu, by powstały chmury deszczowe typu cumulonimbus. W ciągu zaledwie 20-30 minut potrafi wypiętrzyć się chmura nawet na 10-15 km - mówimy wówczas o superkomórce.

***
Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: