PE uznał gaz za "zieloną energię". Aktywistka: Politycy podtrzymują gazowy nałóg. Rosja otwiera szampana

- Rosyjski przemysł gazowy będzie mógł otwierać szampana, podobnie jak inni dyktatorzy na całym świecie. Kreml wie, że otwiera to drogę dla nowych inwestycji - tak decyzję PE o uznaniu gaz za źródło energii odnawialnej komentuje w rozmowie z Gazeta.pl Dominika Lasota aktywistka klimatyczna z międzynarodowego ruchu Fridays For Future.

W środę Parlament Europejski wydał zgodę na uznanie gazu i atomu za zielone. Wnioskowała o to m.in. Polska, bo decyzja PE przełoży się na konkretne działania Unii Europejskiej, a co istotniejsze umożliwi uzyskanie finansowania. 

Zobacz wideo Dominika Lasota (MSK): Nasz głos jest niewysłuchiwany

Gaz zielonym źródłem energii? "Politycy chcą podtrzymać gazowy nałóg"

Dominika Lasota aktywistka klimatyczna z międzynarodowego ruchu Fridays For Future w rozmowie z Gazeta.pl zgodę wydaną przez PE krytykuje. - To dla nas żadne zaskoczenie. Od dawno wiedzieliśmy, że politycy są uzależnieni od paliw kopalnych. Ale to, jak duża jest skala tego uzależniania, to nic innego jak skandal - stwierdziła.

Zdaniem rozmówczyni next.gazeta.pl PE usprawiedliwia szkodliwą decyzję. - Nasi politycy są w stanie zracjonalizować wszystko, byle tylko podtrzymać gazowy nałóg. Tymczasem gaz w znacznie większym stopniu przyczynia się do efektu cieplarnianego, jest 80 razy bardziej szkodliwy niż CO2. 

Ekspertka: Rosyjski przemysł gazowy będzie mógł otwierać szampana

Aktywistka twierdzi, że decyzja PE otwiera drogę do zacieśnienia współpracy z Rosją. - Rosyjski przemysł gazowy będzie mógł otwierać szampana, podobnie jak inni dyktatorzy na całym świecie. Kreml wie, że otwiera to drogę dla nowych inwestycji. Unia przyzwoli, a nawet zachęci prywatnych inwestorów, by robili interesy z Putinem. Pieniądze będą płynąć do rosyjskiej gospodarki, staną się więc źródłem finansowania wojny - stwierdziła.

Dominika Lasota w Zielonym Poranku Gazeta.plDominika Lasota, aktywistka klimatyczna: Koniec z dziadocenem

Zdaniem Dominiki Lasoty skutki decyzji PE będą długotrwałe. - To jest przerażające. Mamy 2022 rok, kryzys klimatyczny, który nigdy nie był tak potężny, mamy wojnę, której podstawą są paliwa kopalniane. A politycy, zamiast wspierać energię odnawialną, która może być energią pokoju, dają pieniądze na przemysł, który jest mocno związany z konfliktami zbrojnymi - stwierdziłą. 

Zdaniem ekspertki decyzja PE jest dowodem na to, że politycy podejmują radykalne działania. - Nazywają jeden z najbardziej niebezpiecznych gazów "zieloną energią", byle tylko dalej trzymać się tego, co było - podsumowała. 

Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl

Więcej o: