Kryzys energetyczny? Polityk od Ziobry i rzecznik Lasów Państwowych: Przywracamy kulturę palenia drewnem

- To element normalny, że Polacy ogrzewają się drewnem - powiedział na konferencji prasowej Michał Gzowski, polityk partii Zbigniewa Ziobry i rzecznik Lasów Państwowych. Stwierdził, że w obliczu kryzysu energetycznego "przywracamy kulturę palenia drewnem".
Zobacz wideo Niski poziom wody w Wiśle. Nagraliśmy, jak susza wpłynęła na rzekę w stolicy

Michał Gzowski pracuje jako rzecznik prasowy Lasów Państwowych, a jednocześnie jest szefem Solidarnej Polski w okręgu elbląskim. We wtorek wraz z m.in. Zbigniewem Ziobrą wypowiadał się dla mediów na konferencji prasowej. 

Solidarna Polska jest znana ataków na unijną politykę klimatyczną - i w takim tonie wypowiadali się politycy. Minister Zbigniew Ziobro przekonywał, że "gdybyśmy opierali energetykę na tym, czego mamy pod dostatkiem, czyli polskim węglu (...) to dziś Polska byłaby zupełnie innym krajem jeśli chodzi o energetykę, mielibyśmy tanią energię". W lipcu pisaliśmy o tym, że taka narracja polityków prawicy mija się z prawdą. Jak tłumaczą eksperci, opłacalnych do wydobycia zasobów jest "tyle, co kot napłakał". 

Po Ziobrze głos zabrał Gzowski. - Jako Solidarna Polska bronimy nie tylko polskiego węgla, ale i polskiego drewna, które przez lata było objęte pewną polityką wstydu - powiedział. 

Dzisiaj, w obliczu tego kryzysu energetycznego, bronimy drewna. Przywracamy kulturę palenia drewnem. Ta fałszywa ekologia, która niekiedy jest promowana przez brukselskich eurokratów, jest rzeczywiście fałszywą ekologią. Prawdziwymi ekologami są leśnicy, którzy chronią przyrodę dla ludzi, a nie przed ludźmi 

- powiedział. Dodał, że "dzięki pracy tych leśników, polskich ekologów, mamy w lasach ponad dwa miliardy metrów sześciennych drewna, które rośnie w lesie".

"Kultura" smogu?

Gzowski stwierdził, że "kultura palenia drewnem" to "element normalny, konwencjonalny, że Polacy ogrzewają się drewnem". 

Rząd już wcześniej dawał sygnały, że ogrzewanie drewnem ma być jednym z elementów radzenia sobie z brakiem opału przed zimą. Niezależnie od "programu chrust plus" - jak nazwano zachęty do zbierania ścinek w lasach - drewno jest rzeczywiście podstawowym źródłem ciepła dla milionów ludzi.

Według statystyk deklaracji źródeł ogrzewania CEEB, na 7,6 mln zgłoszonych jest 2,1 mln gospodarstw z piecem na drewno kawałkowe i 330 tys. z piecem na pellet drzewny. 

To jednak nie "kultura palenia drewnem", a problem społeczny. Jak pisaliśmy wielokrotnie w Gazeta.pl, spalanie drewna do ogrzewania przyczynia się do zanieczyszczenia powietrza, co szkodzi i sąsiadom, i samym gospodarzom, którzy korzystają z pieca na drewno. 

Badania z różnych krajów europejskich pokazują, że np. opalanie domowych kominków drewnem jest odpowiedzialne za większą emisję radioaktywnych związków (wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych - np. rakotwórczego benzo(a)pirenu) niż spaliny samochodowe. Inne badanie z Anglii wykazało, że domowe piece na drewno zwiększają trzykrotnie liczbę groźnych dla zdrowia pyłów w pomieszczeniach.

Jak mówił nam kilka miesięcy temu Piotr Siergiej, rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego, gałęzie, konary czy klocki drewniane najczęściej spala się w tzw. kopciuchach, czyli kotłach, które emitują najwyższe ilości zanieczyszczeń. A jeśli drewno nie jest odpowiednio przesuszone, to nie tylko spalanie jest mniej efektywne, ale też szczególnie szkodliwe.

Ogrzewanie drewnem jest też często powiązane z ubóstwem energetycznym. Według raportu "Jak poprawić jakość życia osób ubogich energetycznie", prawie 400 tys. ubogich energetycznie gospodarstw domowych w Polsce ogrzewa mieszkania piecami na węgiel lub drewno. "Blisko 40 proc. osób posiadających piec na węgiel lub drewno cierpi na choroby układu oddechowego" - piszą twórcy raportu. Osoby palące w piecach drewnem najczęściej mieszkają w nieocieplonych budynkach, co sprawia, że potrzebują dużo paliwa - i nieraz nie stać ich na wystarczającą ilość. W tym roku problem tylko będzie narastał - cena drewna urosła tak samo, jak innych nośników energii.

Więcej o: