Złote algi w Odrze. Ekspertka: Gdyby nie była tak dramatycznie zasolona, to ten glon by się nie rozwinął

Jak wykazały badania, w Odrze znajdują się tzw. złote algi. - Nasze rzeki powinny mieć wody słodkie, naturalnie mają wody słodkie, więc gdyby Odra nie była tak dramatycznie zasolona przez działalność ludzką, to ten glon by się nie rozwinął - podkreśliła w rozmowie z portalem Gazeta.pl dr Alicja Pawelec, ekspertka ds. ochrony wód Fundacji WWF Polska. - On by się mógł do niej przedostać, ale po prostu by się nie rozwinął i na pewno nie dałby rady zakwitnąć na tak masową skalę i wydzielić toksyny, która zabija ryby - dodała.
Zobacz wideo Mieszkanka nadoodrzańskiej miejscowości o objawach, które zauważyła u siebie i bliskich po kontakcie z wodą

W czwartek ministerka klimatu i środowiska przekazała, że wyniki badań ekspertów z Instytutu Rybactwa Śródlądowego wskazały obecność tzw. złotych alg w wodzie z Odry. "Ich zakwit może spowodować pojawianie się toksyn zabijających ryby i małże. Nie są szkodliwe dla człowieka. Wkrótce więcej informacji" - napisała Anna Moskwa.

Już wcześniej niemieccy naukowcy z Instytutu Ekologii Wód i Rybactwa Śródlądowego Leibniza w Berlinie sugerowali, że do masowej śmierci ryb i innych organizmów w Odrze mogły doprowadzić właśnie trujące algi. -To tłumaczyłoby wysoką zawartość tlenu pomimo wysokich temperatur - powiedział w rozmowie z portalem informacyjnym rbb24 ekolog wody Christian Wolter z Instytutu Leibniza, który od 30 lat zajmuje się badaniami Odry. Zdaniem naukowców, dotąd nie wiadomo jednak, jakie czynniki zewnętrzne mogły wywołać zakwit alg.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Katastrofa ekologiczna na OdrzeRybak, który "uspokajał" ws. Odry w TVP: Sens wypowiedzi miał być inny

"Musimy jak najszybciej wstrzymać zrzuty zasolonej wody"

O katastrofie ekologicznej na Odrze i złotych algach, które miały się w niej pojawić, rozmawialiśmy z dr Alicją Pawelec, ekspertką ds. ochrony wód Fundacji WWF Polska.

Magdalena Bojanowska, Gazeta.pl: Czym są złote algi?

Dr Alicja Pawelec: Są to glony, wiciowce, które naturalnie występują w słonych albo słonawych wodach. Występują między innymi w Bałtyku, ale również w Hiszpanii, Norwegii czy Ameryce Północnej. Natomiast to, co jest dla nich charakterystyczne, to, że one się nie rozwijają poza słonymi wodami. Nasze rzeki powinny mieć wody słodkie, naturalnie mają wody słodkie, więc gdyby Odra nie była tak dramatycznie zasolona przez działalność ludzką, to ten glon by się nie rozwinął. On by się mógł do niej przedostać, ale po prostu by się nie rozwinął i na pewno nie dałby rady zakwitnąć na tak masową skalę i wydzielić toksyny, która zabija ryby.

W jaki sposób złote algi wpływają na ekosystem?

To jest glon, który może konkurować z innymi glonami i wtedy zaburza całą sieć fitoplanktonu. Jednocześnie wytwarza taką silną toksynę - ichtiotoksynę - która zabija ryby i zwierzęta oddychające skrzelami. Jeżeli ten zakwit jest bardzo duży, to dostajemy taką katastrofę, jaką mamy na Odrze, czyli setki tysięcy martwych ryb. Natomiast nie jest on groźny dla człowieka, ale zaleca się nie kąpać w takiej wodzie, kiedy trwa zakwit i nie spożywać wyłowionych z niej ryb.

Co możemy zrobić?

Przede wszystkim powinniśmy wstrzymać zrzuty zasolonej wody i obniżyć zasolenie wód w Odrze. Z badań udostępnionych przez GIOŚ z 15 i 16 sierpnia, przeprowadzonych w stacji pomiarowej w okolicach Kanału Gliwickiego, wynika, że nadal przekroczony jest bardzo mocno, kilkukrotnie nawet poziom zasolenia. Jest to poziom nienaturalny dla rzeki, w związku z tym tam prawdopodobnie ktoś cały czas zrzuca te zasolone wody. 

Czy coś jeszcze możemy zrobić, aby pomóc w regeneracji Odry?

Powinniśmy też wstrzymać prace regulacyjne. Te prace prowadzone na Odrze powodują m.in. wzburzenie się osadów dennych. Musimy pamiętać, że w osadach dennych Odry jest wszystko to, co od setek lat do tej rzeki wpuściliśmy, łącznie z metalami ciężkimi, takimi jak na przykład rtęć. Jeżeli chcemy pomóc rzece, żeby się jakoś zregenerowała, to powinniśmy w ogóle porzucić wszelkie prace regulacyjne na Odrze.

Ile taka regeneracja może potrwać?

Ciężko stwierdzić, dlatego że dopiero teraz stwierdziliśmy w rzece obecność złotej algi. Natomiast nie wiemy, co jeszcze może płynąć z tą zasłoną wodą. Jeżeli jest to woda ze zrzutów pokopalnianych, to mogą tam być na przykład cyjanki czy arsen, które są również szkodliwe dla człowieka. Więc jak tylko odkryjemy, jaki jest skład chemiczny tej substancji, która płynie Odrą, to będziemy wiedzieli więcej. Natomiast mówimy tutaj o dziesiątkach lat regeneracji ekosystemu, bo tylko same ryby, które były wyciągane z Odry, mają po pięć, dziesięć, po piętnaście lat, a w przypadku tych wielkich dwumetrowych sumów nawet 50-60 lat. Więc już widzimy, że to nie jest tak, że my w przyszłym roku zarybimy Odrę i będziemy mieli dokładnie tę samą rzekę. Nie, to będą dziesiątki lat.

Zatrucie Odry. Alert RCB dla zachodniopomorskiego. Wojewoda przedłużył zakaz kontaktu z wodami rzekiAlert RCB dla zachodniopomorskiego. Przedłużony zakaz kontaktu z wodami rzeki

Więcej o: