Kryzys energetyczny w Niemczech. Berlin w nocy gaśnie. Zupełna ciemność [WIDEO]

Berlin stolicą ciemności? Władze największego niemieckiego miasta w ramach oszczędzania energii nie będą oświetlać nocą ok. 200 budynków, w tym zabytków znanych na całym świecie, takich jak Brama Brandenburska czy wieża telewizyjna na Alexanderplatz. Przeciwnicy tego pomysłu obawiają się, że to zniechęci turystów do przyjazdu do Berlina.

W związku z kryzysem energetycznym Niemcy muszą ograniczyć zużycie energii o 20 proc., by utrzymać normalne funkcjonowanie gospodarki, co pomoże przetrwać zimowe miesiące. W innym wypadku wejdą zimą w ostatni etap planu awaryjnego, który zakłada, że Federalna Agencja Sieciowa Niemiec będzie decydować, kto z gazu będzie mógł skorzystać, a kto nie. Priorytetem są gospodarstwa domowe i systemowo istotne przedsiębiorstwa. Przykład do oszczędzenia energii daje stolica - Berlin.

Zobacz wideo Jak przygotować się na zimę? "Ważna jest efektywność energetyczna"

Niemcy. Berlin wyłącza oświetlenie na noc

- W obliczu wojny z Ukrainą i zagrożeń ze strony polityki energetycznej Rosji ważne jest, abyśmy jak najostrożniej korzystali z naszej energii. Dotyczy to także i szczególnie sektora publicznego - wyjaśniała senatorka ds. środowiska Bettina Jarasch, cytowana przez portal bz-berlin.de.

Burmistrzyni Berlina Franziska Giffey już w lipcu zapowiedziała wyłączenie w nocy oświetlenia Bramy Brandenburskiej. W kolejnych tygodniach sukcesywnie wyłączane było także oświetlenie kolejnych zabytków. W nocy reflektory nie świecą już m.in. na kolumnę Zwycięstwa, wieżę telewizyjną, Czerwony Ratusz i Pałac Charlottenburg. Ograniczono także oświetlenie sklepowych witryn. 

Więcej informacji z Polski i ze świata przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Niemcy. Zabytki w Berlinie bez oświetlenia

"Od czwartku w Berlinie obowiązuje nowe rozporządzenie o oszczędzaniu energii. Widać to również w krajobrazie miejskim Berlina - zwłaszcza w nocy" - przekazuje niemiecka telewizja Rundfunk Berlin-Brandenburg (RBB) i publikuje film, w którym widać jak Berlin gaśnie w nocy. [LINK]

Budynki są podświetlone w minimalnym stopniu, aby były widoczne m.in. dla helikopterów. Na terenie landu Berlin za pomocą 1400 reflektorów oświetlonych jest łącznie około 200 obiektów. Koszty energii za ich oświetlenie wynoszą 40 tys. euro rocznie. Z kolei zużycie energii elektrycznej dla nich wynosi około 200 000 kWh/rok, co w przybliżeniu odpowiada zużyciu energii przez 150 jednoosobowych gospodarstw domowych - donosi portal berlin.de

 

Od miesiąca każdego dnia wyłączane jest jednak od 100 do 120 reflektorów. Wyłączenie wszystkich instalacji planowane było na koniec sierpnia. - Jeśli obywatele muszą oszczędzać energię elektryczną, to państwo też powinno dołożyć swoją cegiełkę - mówi Sebastian Czaja, lider grupy parlamentarnej FDP w berlińskiej Izbie Reprezentantów, cytowany przez RBB.  

Niemcy. Ciemny Berlin odstraszy turystów?

Z kolei parlamentarzysta stołecznej frakcji AfD Ronald Gläser skrytykował Berlin za wyłączenie nocnego oświetlenia.  

- Z jednej strony jesteśmy cały czas zapewniani, że nie grozi nam kryzys energetyczny. Z drugiej strony Senat chce zaprzestać oświetlania zabytków Berlina, by oszczędzać energię. Berlin jako metropolia turystyczna czyni się w ten sposób o wiele mniej atrakcyjnym - mówi, cytowany przez telewizję RBB. 

Nie wszystkie państwowe placówki w Berlinie włączyły się w akacje oszczędzania. Wyjątkiem jest m.in. Bundestag, który zamierza utrzymać nocną iluminację budynku nawet w czasach rosnących niedoborów energii. RBB przekazuje, że Bundestag ma ograniczyć jedynie oświetlenie wewnątrz. 

Więcej o: