Sprawdzili, kto traktuje Odrę jak ściek. Władze wydały 751 pozwoleń na zrzut

Tuż po tym, jak doszło do masowego śnięcia ryb w Odrze, władze zapewniały, że liczba pozwoleń na zrzut ścieków wynosi ok. 500. Ostateczne dane mówią jednak o znacznie większej liczbie. - Wiemy, że wydając zgody, nie bada się wpływu na środowisko - mówi Krzysztof Cibor, koordynator kampanii przyrodniczej w Greenpeace.

Ministerstwo Infrastruktury ujawniło, kto dokonuje zrzutu ścieków do Odry. Z danych, które publikuje "Rzeczpospolita" wynika, że odpowiednie urzędy wydały 751 pozwoleń wodnoprawnych. Większość z decyzji należy do samorządów, 230 do państwowego przedsiębiorstwa Wody Polskie.

Dane resortu nie pokrywają się z wcześniejszymi deklaracjami, wedle których pozwoleń na zrzut miało być około 500. 

Zobacz wideo Polska - Argentyna. Oceniamy Polaków po meczu

Sprawdzili, kto traktuje Odrę jak ściek. I zakłady, i osiedla

Na długiej liście podmiotów uprawnionych do korzystania z jednej z największych polskich rzek jak ze studzienki ściekowej znajdują się zarówno wspólnoty i osiedla mieszkaniowe, jak i zakłady przemysłowe. I to te duże, zajmujące się produkcją piwa czy przekąsek. 

Zdaniem urzędników wszystko jest jednak w porządku. Po wakacyjnej tragedii, która doprowadziła do masowego śnięcia ryb, przeprowadzono bowiem kontrole. "Wykazały w niektórych przypadkach naruszenia warunków pozwoleń. Jednak nie dały one podstaw do stwierdzenia, że działalność jednego konkretnego zakładu miała wpływ na masowe śnięcie ryb w rzece" - pisze dziennik. 

Zdaniem ekologów sytuacja dobra jednak nie jest. - Naszym zdaniem główne znaczenie mają stężenia zanieczyszczeń i to, co niesie ze sobą odpad, jaki pozostaje z wypłukiwania pokładów górniczych. To niebezpieczne sole metali ciężkich. Wiemy, że wydając zgody, nie bada się wpływu na środowisko - mówi w rozmowie z dziennikiem Krzysztof Cibor, koordynator kampanii przyrodniczej w Greenpeace.

Katastrofa ekologiczna na OdrzeNaukowcy piszą, czego potrzebuje Odra. To odwrotność planów rządu

Odra i masowe śnięcie ryb

Pod koniec lipca doszło do masowego śnięcia ryb w Odrze. Martwe zwierzęta zauważono w Lipkach, na granicy woj. opolskiego i dolnośląskiego, 30 lipca o podobnym problemie zaalarmowano w Oławie, 5 sierpnia - w Głogowie. Ostatecznie wyłowiono tony nieżywych ryb.  

Odra jest jedną z najważniejszych rzek w kraju - powierzchnia jej dorzecza to 118 861 km kw. Przepływa przez wiele miast, m.in. Wrocław, Opole, Brzeg, Kędzierzyn-Koźle, Nysę, Oławę i Wodzisław Śląski. Ma długość około 840  kilometrów i jest drugą co do długości rzeką w Polsce (po Wiśle). Ma duże znaczenie gospodarcze i komunikacyjne. Jest źródłem wody pitnej dla ponad 3 milionów ludzi.

Odra ma także bardzo bogaty ekosystem. Żyje w niej ponad 50 gatunków ryb, a także liczne ptaki i inne zwierzęta. Rzeka tworzy dom dla wielu gatunków roślin, które są ważne dla lokalnego ekosystemu.

Odra ponownie zasolona. Odra ponownie zasolona. "Parametry ponad normę"

Więcej o: