Toksyczne prezenty. Zanieczyszczenie pochodzące z ciężarówek podwoi się w okresie świąt

Świąteczne zakupy i prezenty mają swój koszt - nie tylko finansowy, ale i środowiskowy. Żeby dostarczyć nasze zakupy, na drogi wyjeżdża w okresie Bożego Narodzenia więcej ciężarówek, które emitują więcej zanieczyszczeń.
Zobacz wideo Kilka tygodni Otwocku i mobilne płuca Polskiego Alarmu Smogowego wyglądają tak

Na okres między późną jesienią a wczesną wiosną nieraz mówimy "sezon smogowy" - głównie ze względu na spalanie węgla, drewna i odpadów w piecach. Jednak druga połowa grudnia to także czas szczególnego ruchu na drogach, a to wiąże się z większymi zanieczyszczeniami. 

Przewoźnicy reagują na wzrost zamówień prezentów świątecznych, wysyłając na drogi więcej ciężarówek z silnikiem Diesla. Z nowej analizy przeprowadzonej przez organizację Transport & Environment (T&E) wynika, że emisje tlenków azotu (NOx) z pojazdów ciężarowych przewożących towary w Europie (poza żywnością) wzrosną w tym miesiącu o 133 proc. w porównaniu z przeciętnym miesiącem w związku z przewozem prezentów.

Tlenki azotu to toksyczna substancja, o której zrobiło się głośno podczas afery Dieselgate i która odpowiada za 49 tys. przedwczesnych zgonów rocznie w Europie. O tyle samo (133 proc.) wzrosną emisje dwutlenku węgla, głównego gazu odpowiadającego za ocieplenie klimatu. 

Rafał Bajczuk: Dzisiejszy transport samochodowy to brudny biznes

T&E ocenia, że to dodatkowy argument uzasadniający przechodzenie na ciężarówki o zerowej emisji. Jednak unijne organy regulacyjne muszą wysłać odpowiedni sygnał producentom ciężarówek, aby rozpoczęli masową produkcję pojazdów elektrycznych.

- Dzisiejszy transport samochodowy to brudny biznes, który tylko rośnie w okresie świąt Bożego Narodzenia. Ale tak nie musi być. Zeroemisyjne ciężarówki są już dostępne i szybko stałyby się tańszą opcją, gdyby UE wymagała od producentów ciężarówek rozpoczęcia ich masowej produkcji - przekonuje Rafał Bajczuk, ekspert Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych.

Urszula Stefanowicz z Polskiego Klubu Ekologicznego Okręgu Mazowieckiego zwraca uwagę, że sami "możemy starać się o to, by emisje związane z obdarowywaniem członków rodziny lub przyjaciół były jak najniższe, kupując podarki lokalne, krajowe". - Jednak chcemy przecież mieć możliwość wyboru prezentów, które sprawią największą radość, czasami także sprowadzonych z daleka. Regulatorzy unijni i producenci pojazdów powinni zadbać, byśmy nie musieli zastanawiać się przy tym nad konsekwencjami dla klimatu i dla naszego zdrowia. Do 2035 roku zostało 12 lat. To dość czasu na wprowadzenie zmian, jeśli tylko decyzja w tej sprawie zostanie podjęta teraz - mówi. 

Raport stwierdza, że ciężarówki o zerowej emisji mogą radykalnie obniżyć szkodliwy wpływ transportu drogowego na klimat. Wyznaczenie teraz celu dla wszystkich producentów samochodów ciężarowych, aby od 2035 roku sprzedawali wyłącznie pojazdy zeroemisyjne, zmniejszyłoby emisje CO2 pochodzące z pojazdów ciężarowych o 11% już w 2030 r. oraz prawie o połowę (48%) do 2035 r. (w stosunku do 2022 r.).

Koalicja firm, w skład której wchodzą Siemens, Unilever, Maersk i PepsiCo, poinformowała UE, że cel zerowej emisji dla nowych ciężarówek towarowych do 2035 r. zapewni producentom pojazdów pewność inwestycji i umożliwi poszerzenie ich ofert w zakresie pojazdów elektrycznych bateryjnych i napędzanych ekologicznym wodorem.

Więcej o: